Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 271
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. @Wędrowiec.1984 Myślę, że znacznie więcej. To takie minimum. A jeszcze przecież po lekcjach nie próżnowałem. U nas była taka etykieta towarzyska. Większość chłopców tak robiła. Nie wyróżniałem się, no może troszkę powyżej średniej.
  2. Mamy takie, a nie inne położenie geograficzne, a sąsiedzi do przyjaznych nie należeli. Teraz jest lepiej. Długi okres pokoju i trzeba się nim cieszyć póki jest.
  3. To faktycznie inaczej. Ja się biłem z kolegami na każdej przerwie i traktowałem to jako sposób na rozładowanie złej energii, która nagromadziła się w czasie nudnej lekcji. A pretekst zawsze się znalazł. Także jako metodę rozładowania konfliktu na zasadzie kto wygra tego racja.
  4. @ja_wochen Czas też czasem zatacza koło. Choćby cyklem wegetacji.
  5. To prawda często tak właśnie bywa.
  6. A ta gra do łatwych nie należy.
  7. Skoro masz świadomość tej nieadekwatności to już nie jest źle. A chciałbyś to zmienić?
  8. Czas zetrze wszystko jak dobra gumka, tylko kwestia czasu.
  9. @Natuskaa Dziękuję. Wzajemnie.
  10. A to opinia innych, czy Twoja? To raczej kiepski pomysł, bo zdecydowana większość Polaków spędza sylwestra w domu. Takie pytania wypada zadawać tylko młodym, bo ci w większości gdzieś jednak chodzą.
  11. @iwonaroma Warto ćwiczyć uważność, żeby się nie mylić. Po to też takie robótki są. Ja też wiele manualnych rzeczy robię i bardzo rzadko się mylę, a nie zawsze tak było.
  12. To właśnie jest siłą introwertyków, że z emocjami są za pan brat. Jednak często są problemy z ich wyrażeniem na zewnątrz. Może w tym pomóc sztuka.
  13. Czas pokaże.
  14. @Andrzej_Wojnowski Zabawne. Choć bardziej odnoszę do tu i teraz niż do wieczności.
  15. @Manek Wszystko się kiedyś kończy, a w polityce raczej prędzej niż później.
  16. Zawsze to coś.. Ja też już od dwóch dni wychodzę, korzystając z ocieplenia i wolnych od śniegu chodników. Ale ich nie zdradzisz.
  17. Tu nie tyle o chęć zdobycia jakiejś informacji chodziło, co o pewien prestiż związany z siedzeniem blisko mistrza ceremonii. Miałem trzy krzesła. Siedziałem na tym środkowym, a dwa po bokach były wolne i zapraszały do kontaktów. O tak bardzo różne.
  18. Owszem szczególnie w sytuacji konfliktowej, gdy dwie osoby postrzegają to samo zupełnie inaczej.
  19. Trudno mi porównać, bo w 90tych nie chodziłem. A techno nie lubię i mnie denerwuje. Na tych które prowadziłem było spokojnie. Ludzie przychodzili potańczyć i poznać się. Ja też miałem wiele dziewczyn , bo się do mnie przysiadały do stolika ze sprzętem. Codziennie inne. Wiadomo normalna rzecz przy tym zajęciu. Ludzie generalnie tańczyli w parach szybkie i wolne przytulane. Ja miałem mikrofon i zabawiałem publikę na różne sposoby. Gry towarzyskie i takie integracyjne chwyty, by ułatwić życie tym bardziej nieśmiałym. Ja to dobrze robiłem, stąd miałem taką fuchę, a konkurencja była duża. Dobrze czuję nastroje grupy i potrafiłem ludzi zabawić, rozkręcić. Na imprezach też byłem duszą towarzystwa. I to jak...
  20. Tak może. Mnie się spodobało od pierwszego wejrzenia i słyszenia. A dlaczego nie umiem powiedzieć. To były lata 80te, zatem muzyka była dyskotekowa z Modern Talking na czele. Zatem dość miła dla ucha łatwa do tańczenia. Dla mnie tylko użytkowa. Nie słuchałem disco w domu. Lubiłem też dyskoteki na łyżwach. Ja grałem na początek punka, potem reggae i na koniec jazz.
  21. @et cetera Dziękuję za polubienie i czytanie.
  22. @Rolek Dziękuję za przychylność i zajrzenie.
  23. I zrobił się smog i ponuro. Ale dobrze, że cieplej. Ja nie narzekam.
  24. @poezja.tanczy Nie jest łatwo pogodzić stolicę z terenem. Wiem coś o tym. Jednak bariery są trudne do przeskoczenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...