Ach, Och, gdybym to ja była kobietą
i męża zrazu zachciała najbardziej
i nie wstydziłabym się wcale swojego ciała
ach, och, kręciłabym się w ładnej sukience
obok Pana Barei współczesnych czasów
bo przecież
tacy nawet teraz też gdzieś muszą być
albowiem
zawsze byli, są i będą.
A on – Pan Bareja obecnych chwil
ożeniłby się z czasem
i nic nie szkodzi, że tylko dla zabawy.
Warszawa – Stegny, 08.10.2022r.
Inspiracja poetka: TylkoJestemOna