Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. W łupinie czasu włóczy się nomada szlakiem karawany wygnańców z ziemi Kanaanu. Samotne niebo gładzi ciszę niemym znakiem, brocząc martwym powietrzem w piaskach oceanu. Śladem wyrytym butem, okutym w zwątpienia, w magmie wytopionego gruzu stawia kroki, na zgliszczach kruchych tablic boskiego imienia – uczony barbarzyńca, syn swojej epoki. W jukach swych myśli dźwiga ospałe intencje i niewinne kłamstewka, na handel wymienny: za sen w drobiazgach dobry oraz za licencje na romans wyuzdany i deszczem brzemienny. Słone wichry pustyni smagają po oczach, zlepiając piaskiem usta i język swawolnie, pełzając jękiem na wydm rozłożystych zboczach, gdzie zlicza bilans życia klepsydra mozolnie. Twarz błyska ogniem stronic, skrzących prawdą księgi, gdy zmięte jej symbole rzucone w zarzewie grzeją dłonie, a czarnych słońc puste okręgi siadają jak kruki na wypalonym krzewie. W zgorzelisku siadają wnet fantasmagorie, fatamorgany, nęcąc fantomami wiary. Logikę zastępują mętne alegorie, szczując wilczury ludźmi groteskowej miary. I niekiedy przychodzi upaść z pragnienia w kurz, suchą mową heroizm rozmienić na trwogę, lecz na marginesie snów, tuszem bólu i burz, wykreślić kamieniami dalszą w bezkres drogę. Na granicy nieba i ziemi, w rozpadlinie wieczności, faluje jej obraz zórz kolorem – ponętny głębią lustra. Zjawia się i ginie kobiecym pocałunkiem i pokus splendorem. I podąża spojrzenie za barwnym widokiem, przyśpiesza bieg i wzmaga się imaginacja, aby nawlec na dotyk, pochwycony okiem, miraż piękna – nim zniknie jej halucynacja. Gdy dotarł horyzontu brzegiem w ciemni kresu, nie było jej kształtu i motylim fraktalem palącego się skrzydła, krawędzią limesu uszła poza dobro i zło, wraz z jego żalem. I w świetlanej gęstwinie kometa pamięci, światłoczułą lubością, zarży wiatr popiołem wspomnień nieucieleśnionych pragnień i chęci wtulenia się w jej włosy, wciąż zmęczonym czołem. Lecz tam, dokąd tęsknota niosła za złudzeniem, kwiat zakwitł z jałowości zapachem sowitej nadziei pożegnania się z gniewnym cierpieniem i zagojenia brudnych ran z krwi jadowitej. Kwiat wzrasta jak krzyż, wody garściami zroszony, tak uczynkami, jak i grzechów zaniedbaniem, jej łez perłowym zdrojem uśmiechu pojony i jego wiecznym znojem walk z rozczarowaniem.
  2. Z tym zagryzanym karaluchem, to się mi mimowolnie hiszpańska mucha skojarzyła;) Pozdrawiam:)
  3. Paradoksalnie, rozmycie istoty tożsamości, czyli czegoś co mody człowiek intensywnie poszukuje, może jedynie zmóc alienacji i zagubienie ludzi, którym zaserwowano podobną grę językową z jakiej wynika, że w zasady nie wiadomo kim są. Może miał to rozwiązać problemy, tylko że namartwi je i spotęguję.Czy młody jest człowiek postawiony w sytuacji płynnego ego, nauczony przypadkowości i tymczasowości, będzie zdrowszy i stabilniejszy psychicznie, czy odporniejszy na manipulacje, czy będzie wstanie posiadać poglądy? Jakie wówczas środki zostaną uruchomione, aby wyprostować błędy i wybaczenia, bo przecież dogmat i problem są słuszne. Najwyżej człowiek nie dorósł do ich miary. Jest w tym też jakiś zadziwiający impet ku upublicznianiu intymności i prywatności, przy prywatyzowaniu i zawłaszczaniu tych sfer życia, które ludzie i realia kiedyś postanowili uczyć elementem życia wspólnego. A może chodzi właśnie o to, o jakąś wizje człowieka orwellowskiego. Gdzie przecież ma on teoretycznie cieszyć pełną wolnością i równością, co właśnie inżynieria językowa to zapewnia, ona buduję ową oś utopijnego założenia całego systemu, podczas gdy faktycznie mamy do czynienia, z czymś zupełnie odwrotnym.
  4. Język od zawsze był przede wszystkim sposobem komunikacji. Zmieniał się, transformował, aby dostosować do zmian ludzkich potrzeb..Generalnie miał służyć komunikacji, przekazowi, sprawnie go organizować. Ktoś sobie jednak ubzdurał, że jest on przede wszystkim nośnikiem opresji, sankcjonującym przemoc a przed wszystkim pogląd, które pewną postępowość uznała. Trzeba zatem język zmienić, albo go ludziom wyrwać, zrobić ich na tyle niemymi, że nie wyrażą swej opinii, bo no i jak. Dyskusja nie jest potrzebna, bo przecież kaszy nowy i doskonały świat opiera się na przeświadczeniu o swej doskonałości, i trzeba jej robić dobrze, a nie obnażać mankamenty. Obecnie trwa szał równościowy, gdzie idę tą pociągnięto na granice absurdu i powstałe przez to paradoksy usiłuje się rozwiązać na poziomie języka. Jak je wyłapiesz, skoro od górnie, w skutek było nie było zastosowania środku przemocy masz przyswoić aparat językowy, który uniemożliwi jego odczytanie, nie da powoli szans na sformułowanie myśli. Rowokuvja marząc o lepszym świecie usuwała różne rzekome przeszkody, które to niweczyły. Teraz skupiła się na seksualności właśnie, jako pewnej naturalnie różnicującym ludzi hierarchii oraz języku, jako nośniku. Propaganda i semantyka, praktyka i teoria języka, to przecież również rewolucyjne żerowisko, gdzie szukała ona owej postępowej dla siebie mocy.
  5. LBGT to przede wszystkim brukselska transmisja. Ta biurokracja, żyję ze stopniowego przywłaszczania i powiększania swej władzy. Szuka pól, gdzie może zaistnieć i ukonstytuować swoją pozycję wokół haseł, które pozwolą jej zdominować poszczególne państwa. Ona dąży do przeprowadzenia odgórnej rewolucji, szuka więc owych uciśnionych wokół mit rewolucji może narosnąć i tak przebudować rzeczywistość, aby zagwarantować swoją supremację. LGBT to skutek stacia światopoglądowego wokół walki o wpływy polityczne o dalszy kształt unii. Po wyjściu WB zyska ona nowy wymiar, a Polska urasta do rangi czołowego państwa bloku który staje w naturalnej opozycji wobec dalszego rozrostu brukselskiej wizji integracji, bo w niej peryferie, czyli my, mają znaczenie przedmiotowe. A trzeba pamiętać, że walka rewolucyjna zaostrza się wraz z jej rozwojem, receptą na błędy postępu, jest więcej postępu, rewolucji, więcej jej, absurdy równości wymagają ordynowania jej więcej. i dobrze zrozumiem, że normalnie myślący homoseksualiści mogą czuć niepokój, że ich prywatność jest w ten sposób jest prymitywnie upubliczniana i są wciągani do dyskusji, która ich naraża. Z tym, że sam homoseksualizm to tylko jeden pasek na kolorowej flagi, problem jest inny, tu chodzi o rewolucyjny anarchizm, który ma rozsądzić stary świat i dać okazje do realizacji kolejnego utopijnego projektu. I o zgrozo, do typowej prawicy mam letni stosunek, zresztą przejmowanie takiej typowej optyki polaryzacyjnej w pojmowaniu faktów politycznych jest bardzo złudne. Podobnie moje związki z religią są żadne i nic z mojej oceny LGBT nie pochodzi z religijnych motywacji. A ideologia dostarcza polityce pomysłów. Obie współdziałają, a ten polityk co gada, że nie kieruję się ideologią, bo to słowo się kojarzy, kłamię, bo zawsze coś go przeciez motywuje, określa jego cele, nawet jeśli podnieca go jedynie przyziemny zysk. Również pozdrawiam.
  6. Na ile rząd robi z LGBT wrogów, a na ile gra tą kartą ktoś inny, kto szuka i wykorzystuje "pożytecznych idiotów" w takich wypadkach? Przypomina to mechanizm, w jakim rozgrywali protektorzy naszego ówczesnego ustroju sprawę dysydencką pod koniec istnienia Polski przedrozbiorowej i jaką przy okazji gębę dorabiali nam postępowi filozofowie epoki... A nazim wrogów nie losowałbym, a ich chorował. Ten reżim żyłby z pracy podbitych helotów prawdopodobnie i ideologicznie był niedookreślony, bo wódz stałby za jej bieżącym kształtem. To wszystko i tak domysły, ale można by powiedzieć, że nazizm inspirował się myśleniem "pogańskim", tak jak marksizm na swą rzekomą naukowość.
  7. Ten dobrobyt, jego wyobrażenie jest sankcjonowane przez określoną ideologię. A jednocześnie utrwala jej dogmaty. A mysia Utopia, która dostarcza jednoznacznych dowodów na charakter mechanizmów degeneracji hermetycznej grupy pozbawionej trosk, jest dla współczesnej narracji i dyskusji o organizacji społeczeństwa tematem swoistego tabu. Stres jest narzędziem postępu, wyzwania są warunkiem rozwoju, ale ma on zawsze charakter cykliczny, podczas gdy dominujący pogląd uznaje jego celowościowy i liniowy, spiętrzający się charakter. Takie założenie, idealistyczne, zawsze będzie owym podstawowym błędem założycielskim utopizmu.
  8. Prawdziwą rewolucję zrobiło pokolenie, które tak w latach 60 ustawiło dalszą grę, że nadal ją robi, bardzo dbając aby ten monopol im nie został im odebrany i co jakiś czas dokooptowują swoich uczniów, tak dla pod koloryzowania i stylizacji. I chyba w tym rozgardiaszu, zadbano również o to, aby buntowniczy zapęd młodszych pokoleń przekuć w pęd ku karierze, oczarować kulturą wyuzdania, zabawy, przyjemności zwalniając od myślenia, albo wynajdując wrogów zastępczych dla tych bardziej dociekliwych. Gratuluję wiersza. Jest w nim poruszony istotny wątek dla oblicza naszej kondycji.
  9. @animuslumen Poetyckie komplety z podrywu;)
  10. Widzę pełno freudowskich marzeń policyjnych pałach i takiego cierpienia wydumanego z odleżyn na pluszowym krzyżu. Jaki suweren by nie był, nie moze nim być ten, kto odmawiając prawa dla innych poglądów chełpi się pozą apostoła tolerancji, szuka wrogów i dopisuje fałszywy heroizm do ekscesów wymierzonych w cudzą wrażliwość, a przede wszystkim ład publiczny, czym tylko zniechęca do sprawy, jaką rzekomo ma bronić. A może właśnie o to chodzi... I gdyby faktycznie takie straszne persony terroryzowały tych "jedynych sprawiedliwych", to czyż nie powinny na zadaną zjadliwość uderzyć krwawą brutalnością mińskiej pały i prześladowaniami rodem z putinowskiej Rosji. Czy tak jest? Chyba nie, skoro można pisać co się i jak się chce.
  11. Szczere i wdzięczne. Pozdrawiam:)
  12. Wieńcem perlistych Perseid twa skroń się mieni, W tą noc, gdy pocałunkiem lico rozpaliłem Dotykając brzegu ust i z nich płochość spiłem, Spojrzeniem w lustro źrenic twych czarnych przestrzeni. Ująłem komety twych włosów, gdy wtuleni Byliśmy w powiew mroku - zwolna uchyliłem Ciepły puch oddechu i w nim żar roznieciłem Pokus - teraz będziemy przez nie potępieni. To nie jest proste - darmo mnie twój wdzięk nie złoci... Długiem kłamstw i świętą mężowską przysięgą Zapłacę - ty ulęgniesz kredytem dobroci, Uczynisz pieszcząc moje sumienie włóczęgą, Po lupanarach płatnych chwil grzesznych łakoci... Lecz teraz kochanko swych nóg owiń mnie wstęgą.
  13. @fregamoNie wiem, wg mnie chyba jest dobrze;)
  14. Jak to się u nas mawia i do Herberta pasuje bardzo - "nie ma rady na układy"
  15. Ja się źle nóż do lotu w cel wyważy, To można stracić palce i pół twarzy. Miłego wieczoru życzę:)
  16. @Marcin Krzysica Wyraziłem jedynie swoją opinię, nie prosiłem o rady i żadnych ich personalnie nie udzielałem. Tym bardziej, że mój komentarz, ani autora, ani utworu się nie imał, a był moim spojrzeniem w dyskusji o sposób kreacji. Stwierdzeniem, że jednostronność nie koniecznie wzbogaca. No, ale tam gdzie kończy się meritum zaczyna się recenzowanie opiniotwórcy. Widać to taka jest ta współczesna forma i język. I proszę mi do gaci nie zaglądać i moimi gumami się nie zajmować, to również z przekory:)
  17. A ja myślałem, że te czasy mają tą przewagę nad inszymi, że pluralizm słowa pozwala mówić, co i jak się chcę, byle rezonowało... Epoki różnie gadają, ale krąg ich zainteresowania zmienia się nie bardzo i pomimo tych różnić nie posługujemy się przypadkowo tworzonymi neologizmami a dziedziczymy kulturowo pewną logik języka. A kto nie potrafi lub nie chce, z różnych powodów korespondować z nimi, ten chyba ma mniej do powiedzenia. Zresztą poezja jest też po to również, aby nie "gadać" przaśną teraźniejszością zwyczajności, a szukać dla niej kolorowych luster z nierówno dociętego i wypolerowanego szkła. Bo jak się gada dziś na ulicy to ja widzę przez okno docięte przez maszynę z certyfikatem ISO i nie potrzebuję tej dosłowności poetyzować. Pozdrawiam.
  18. @fregamo I tak ma być właśnie. Nihilizm przezwyciężony to nadzieja. Niestety często bezrefleksyjna, utopijna i demoniczna. Bowiem na gruzach świata i wartości jakie się rozpadł przez fanfarach nihilizmu, nihilizm ten nie pozwala wkomponować tradycji w obieg teraźniejszości, a ona jest uosobieniem tego, z czym nowa nadzieja chce walczyć. To jedna z wielu sugestii, jak ewentualnie czytać można tą drążę. Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam. Słowa podziękowania składam równie tym wszystkim, którzy przy tym moim wierszydle zatrzymali się z uwagą.
  19. Ano właśnie, jeszcze nie tak dawno, nóź był takim atrybutem jak telefon komórkowy obecnie... Normalność bywa względną.
  20. Przesada to postać z powieści Edwarda Stachury "Siekierazada". Na YT jest dostępna, kapitalna sfilmowana wersja tej powieści.
  21. Jak to mówił jegomość Peresada "fajny nóż. Dobry na zabawę";)))
  22. Gdy już pługiem pogardy zostaną przykryte Jamy grobowe modlitw o jasny kres mroku, Przyjdzie usiąść przy głębi wartkiego rynsztoku, Okrakiem prawd - gdzie brzegi piętrzą się rozmyte. I przyjdzie nauczyć się sztuki zapomnienia, Gestów rezygnacji, a następnie mimikry, Nowych liter i sylab języka zbawienia Wieszczącego jałowym ogniem krwawej ikry. Potem przyjdzie nihilizm nasz nazwać nadzieją, Wetrzeć w dusze kamienie i popruć sztandary Na bandaże, pójść traktem burzy i aleją Śmierci, krajobrazem dni śnionych przez pożary.
  23. Pewnie nie na temat, ale mój nauczyciel polskiego, nim film to rozbawił, przeszedł traumę Adasia Miarczyńskiego, kiedy przeszło mu nas do matury przegotować, gdy mu dyrekcja szkoły pod klasą zafundowała kilkumiesięczny remont kotłowni. Robotnicy byli punktualni i od 8.00 trwało borowanie ścian, fedrowanie stropów, wiercenie z udarem pukanie, stukanie, cięcie... Wspaniała scenografia dla wykładu o literaturze i niezła szkoła psychicznej odporności. W klasie prawie 40 osób, pokolenie wyżu... Itak poznawało się świat.
  24. @Jan Paweł D. (Krakelura) Za komentarz i opinię pokornie dziękuję. I nic tak człowieka nic nie uczy jak zdanie drugiej osoby. Ze swej strony, po prostu poczułem się potrzeba usprawiedliwienia takiego a nie innego doboru środków.
  25. Nie jestem na szczęście frontowcem i nikomu życzę, ale pewne wyobrażenie bojowego stresu mam, więc akurat nadmierne nagromadzenie ciszy, szkwału, komendy i krzyku w jednym miejscu, to esencja sytuacji granicznych, gdy po prostu wszystkiego jest za dużo. To nie przejeżdża rowerem po parku...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...