Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Lahaj

Użytkownicy
  • Postów

    1 692
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Lahaj

  1. masz dwa wyjścia oba prowadzą do wejścia w środku są inni z pozoru tacy sami usiądź wygodnie oddychaj rozpuść swe krwinki niech dotrą do bariery krew/mózg. A dalej? dalej orgazm albo śmierć nie jest powiedziane ze rozum cię ocali więc odrzuć rozum płyń jak kolumb płyń pod okiem opatrzności odkrywaj login małpa enter spacja płyń ludzka małpo płyń
  2. @Jan Paweł D. (Krakelura) Zajebisty
  3. rodzą się w sposób zaplanowany przez prawo nabierają znaczenia umierają zaś spontanicznie zawsze osobno bez szansy na — prawdziwe życie — zbyt wielu chętnych lajfstajl który zamówiłeś dla mnie tato wyprzedano zanim przyszedłem na świat oślepiony od dziecka egzystancją nie do zniesienia — nie mam dziś dobrej puenty.
  4. @CafeLatte ja jako mężczyzna mam wyjebane na religie wszystkie i bogów. Liczy się tylko empiria. Kobiece wybory są w świecie współczesnym bardziej istotne niż męskie. Pozdrawiam.
  5. Kres niewinności @Dag dzięki w myśl tego w oczach zmarłych jest tęsknota za życiem;-) @siachna i niech trwa! nie myśl jednak ze każda rana nie odciska się w twoim spojrzeniu.
  6. @Gosława jasne spojrzenie to jest coś pięknego absolutny szczyt aspiracji bardzo trudno jest je zachować zdecydowana większość ludzi traci je już w momencie dojrzewania. Nie mówię o jakiejś konkretnej osobie bądź sytuacji w wierszu;-)
  7. @valeria No ja mam wrażenie że to egocentryzm czlowieczy mówi o sobie
  8. @valeria słowo na b określa niestety człowiek nie na odwrót ... może i niestety.
  9. @AOU a treść zmierza w inne rejony? ;-)
  10. @valeria nie ma. jak w oczach coś raz gaśnie, to się już tak samo nie zapala najwyżej inaczej.
  11. miałaś jasne spojrzenie wypisane było w nim całe dobre życie takim życiem można obdzielić parę dziewczyn z ciemnej ulicy bezpańskie psy schodziły się pod twoje okno i ja też w nadziei że światłem czystego spojrzenia nas ozdrowisz czas w którym do łóżka wzięłaś mnie pamiętam jak przez mgłę maciejka zmierzch i ufne oczy zapadliśmy w siebie zbyt głęboko zbyt odważnie jak ćma leci do światła tak światłu nie zależy kto był światłem a kto ćmą? gdy się rozstawaliśmy nie pozostało po twym jasnym spojrzeniu wiele
  12. @fregamo zawsze możemy coś zrobić ... krytyczna obserwacja to już bardzo dużo. Od tego zaczyna się kontestacja, zmiana. @CafeLatte ktoś kto staje na tle regału z książkami jak dla mnie jest idiotą próbującym to ukryć. Kuriozum to „biblioteczka” na tle której sfotografował się kiedyś Marian
  13. tło jest ważne - książki najlepiej grube grzbiety - poważni autorzy temat rozmowy - kryzys światowy wiedza ekspercka - zmarszcz brwi istotne są parametry kamery szybki internet ale 5G co to to nie włóż czapkę z antenką perswazji może nie wszystko stracone i jeszcze przekonasz niedowiarków
  14. spoglądam w lewo spoglądam w prawo morze głów i ani jednego przytomnego spojrzenia 6G faluje mi do ucha strużki zer i jedynek wyciekają ze stygmatów tłum oblizuje się i wyciąga dłonie - jak możesz innym być niż my - udomowieni naturalnie karmieni z dziada pradziada bogobojni i śmiertelni
  15. @beta_b super ze takie sprawy ogarniasz jeśli chodzi o tematy to może: ewolucja, rewolucja, grzech, kultura versus natura, zniewolenie, technologia :-) znaczy to mnie by interesowało
  16. dlaczego pajsa? w gruncie rzeczy nawet interesujące
  17. wręcz taka dylanowska fraza jestem na tak
  18. mnie introwertykowi ukrytemu za nickiem się podoba
  19. @Luule dziękuje za opinię :-) faktycznie mogłem nie przemyśleć do końca. Wrócę po jakimś czasie i pewnie coś zmienię. Pozdrawiam.
  20. w jednorazowym życiu z krótkim terminem przydatności do spożycia niezmiennie obstawiam miłość w lusterku wstecznym dociskając pedał gazu mimowolnie szerokokątnie ulegam przemijaniu pragnienia tracą kształty zmysły istotnie zawodzą odmierzam porcję względności i spalam na popiół się u wezgłowia naszego łóżka w ręcznie zdobionej motywami letalnymi urnie spoczywam w rozsypce ptasim dziobem niczym Abraxas wydłubuję z twoich koszmarów oczy złym misiom żebyś tylko mogła niezmiennie obstawiać miłość
  21. będę mówił wprost dopóki powietrza w płucach idiotą waszym nie zostanę wyrwę się z kontekstu propagandy lansowanego do urzygu sukcesu stanę obok i kpiąco będę patrzył jak kiwacie na mnie wołacie pierwszy rzucę butelką z benzyną i kamieniem w figuratywne rozwiązania do walki z kryzysem podpalę nastrój za nastrojem wybuchnę wściekłym - dość! kiedy reprezentacja społecznego gniewu zaciskająca się na szyjach systemowej obłudy ostateczną pętlą zostanie powołana skończy się czas narracji
  22. @fregamo ale tobie się udało jak myśle :-)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...