Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

tetu

Użytkownicy
  • Postów

    1 861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez tetu

  1. tyle we mnie treści co żywego mięsa a ty wieszasz psy - gryzą po ciąg przenośni składam się tylko z życzeń albo żalów gorzkich podskórnych metafor przybitych do krzyża rymem lub okrytych bielą gdzie chłód dzwoni zębami na pokuszenie z każdego wersu wysysasz szpik choć raz bądź bardziej liryczny dziś spłodzimy wiersz poeto kamienie mają siłę zmartwychwstania
  2. A Twoje, konkretnie zdanie, tetu? Justynko, konkretnie moje zdanie jest takie, że te szybkie, ostre cięcia pozaklejane muzyką oderwały mi się od pięknego, namiętnego obrazu tanga, dlatego podzielam zdanie Kobry. Samo słowo pozaklejane nie bardzo mi tutaj pasuje, tyle od mnie. Co złego to nie ja, zawsze mówię co myślę;) miłego popołudnia.
  3. No i pięknie:)
  4. Tango, to nie tylko taniec, to magia, coś ponad. To bliskość nie tylko ciał, ale i zmysłów. Z partnerem trzeba się doskonale rozumieć. To bardzo sensualny spektakl, dlatego frazy wskazane przez Kobrę do przemyślenia. Pozdrawiam Justyno.
  5. Treść ważna i rozumiem co chcesz powiedzieć, ale dla mnie mimo wszystko bez zapomnij, albo bez zobacz. Puenta nabierze sensu. Albo zapomina, jeśli nie potrafi wejść głębiej, albo dostrzega to co wartościowe, pozdrawiam Ania.
  6. To prawda, niestety. Myślę, że te samotności wewnętrzne są bardzo dotkliwe. Samotność to taka straszna trwoga. Prawdziwe Twoje słowa autorko, pozdrawiam.
  7. Czytałam Kobruś;) Dziękuję Ci za tak miłe i ciepłe słowa. To jest niezwykle mobilizujące;) Dziękuję raz jeszcze. Odściskuję:D
  8. No poleciała:D "zapijam prochy" w tej formie ten wers kompletnie mi nie leży Luule. Ok dopiszę rozpuszczonymi i się przyjrzę. Skoro jest tu zgrzyt to trza coś zrobić. Dziękuję Wam.
  9. Tu jest, że Peelka wspólnie z kimś przezywa napad migreny i czytelnie to napisałaś, stad mój wniosek. Justyś, myślę, że powinnaś go przeanalizować jeszcze raz;) zwłaszcza pierwszą cząstkę, ale szanuję i rozumiem, że każdy wyczytuje coś innego. Dziękuję za ponowny wgląd, a wywodzić się zawsze można, nic w tym złego;) Ta strofa to bardziej wspomnienia peelki, czy jednoznaczne ze wspólnym przeżywaniem migreny? Hm? Pozdrawiam Justyno.
  10. Deonix, nie ma sprawy, nic się przecież nie dzieje. Dopiszę tylko, że konstrukcja gramatyczna zawsze ma znaczenie, ale mi się wydaje, że w tym wersie nie ma nic niegramatycznego, ani nielogicznego to jest wytłumaczalne. Jeśli już to został pominięty przymiotnik "rozpuszczonymi", można by to dopisać, ale czy to naprawdę nie może zostać w domyśle? Chyba czytelnik jest w stanie to sobie wyobrazić, wytłumaczyć. Tak jak pisałam, długo się nad tym zastanawiałam i uznałam że może tak zostać, że nie jest to nielogiczne, aczkolwiek czułam, że to może być punkt newralgiczny. No zobaczymy, może jeszcze ktoś zechce się wypowiedzieć. Póki co mam to na uwadze;) Jeszcze raz pozdrawiam.
  11. Beta, fenks za przystanek. Miło że się podoba, dzięki.
  12. Mario, dziękuję za chwilę z wierszem, pozdrawiam.
  13. Dobra już, dobra Kobra brzmi mocno, jak mocna pełnokrwista baba;) Niech bydzie:D
  14. U mnie dokładnie tak samo. I jak tu nie mieć migreny;) Dobrej nocy Mario.
  15. Luule, niesamowicie mnie cieszy Twój odczyt. Fajnie, że wyłowiłaś ten męsko miłosny wstręt. Super. Jeśli zaś chodzi o górskie rejony, też bingo;) Dobra śliwowica nigdy nie jest zła;) Dziękuję za zatrzymanie, pozdrawiam. A Kobra nawet nie wie ile ma w "sobie" z gender:P i nie pomoże święty boże:) Pełnokrwista Kobra:) Fajna jest:)
  16. Jestem zachwycona. Piękny, rytmiczny, klimatyczny sonet. Jak to cudnie można opisać wędrówkę w deszczu. Dziękuję Mario za ten wiersz. Będę z nim chodzić w deszcz:) Urzekłaś nastrojem. Bardzo na tak.
  17. Nie ma za co:)
  18. A w którym to miejscu peelka tak pisze? To bohaterka przeżywa dwie bolączki jednocześnie, migrenę i... Absolutnie mnie nie uraziłaś, pozdrawiam raz jeszcze. A tak serio miewasz migreny 5, 6 razy w tygodniu???
  19. Hm? Obrazowo nie powiem. Też jak przedmówczyni bardziej kojarzę z ulotnością, ale coś bym w nim poprzestawiała,. Zapis mi nie pasuje. W ostatnim wersie inwersja, przez którą zlepia Ci się "motyla, zegara" (taka sama forma rzeczownika) co daje po oczach i mnie osobiście nie przekonuje. Ja sobie to czytam tak: jak kielich konwalii wzruszony motyla skrzydlatym trzepotem jesteśmy wahadłem zegara Pozdrawiam
  20. Dobre:D Już Cię lubię:) Chociaż wąż i kobra... sama rozumiesz;)
  21. Witaj Justyno. Tak, migrena to straszna choroba, masz rację i człek się czepi wszystkiego by sobie ulżyć;) Zastanawiam się, dlaczego Ci nie pasuje i to akurat w tym miejscu? Dla mnie jest klarownie:) Wiersz ma drugie dno, może warto pogrzebać? ;) Peelka woli ciemność, czerń, którą uczy się formułować, jest dla niej bezpieczniejsza i przynosi ulgę. Kiedy masz mroczki przed oczami można mówić o kształtach. Same się tworzą, stąd nadwrażliwość na światłokształty. Z drugiej zaś strony peelka nie chce by ktoś zapalał, bądź cokolwiek w niej rozpalał. Znowu mamy do czynienia z motywem kształtu i światła, którego bohaterka nie toleruje. To co było - blednie i tak ma być. Jest wrażliwa na pewne bodźce i zachowania i jak każdy ma swoje słabości, być może dałaby się ugłaskać i to przyprawia ją o dodatkowy, kolejny ból głowy. Takie to nadwrażliwości na światłokształty, takie bolączki;) Ale zapije się prochami i przejdzie:) Zwróć jeszcze uwagę na jedną rzecz Justyno, iż wers "jestem wrażliwa na światłokształt" to co Ci nie leży jest zupełnie osobnym wersem nawiązuje do całości, nie do konkretnego stwierdzenia. Dziękuję, że byłaś, pozdrawiam serdecznie.
  22. No popatrz, dopiero teraz się przyznał/ła:) czyli mogę męsko, lub żeńskoosobowo:P i za co ja przepraszałam? że też na to nie wpadłam:D
  23. Podobnie jak Maria. Powinieneś nad tym wierszem popracować, bo w takiej postaci to nie jest dobry wiersz. Druga strofa fatalna, czwarta mnie rozbawiła (przepraszam) piąta same dopełniaczówki. Poza tym powtórzenia, inwersje, nawet archaizm się zaplątał. Tekst do przemyślenia, pozdrawiam.
  24. tetu

    Fotolimeryk

    Bardzo lubię limeryki. W tym przypadku brak samogłoski w nazwie miasta jest atutem. Fajny i zmyślny:) Pozdrawiam.
  25. Fajnie nazwane, myślniaturka:) Tak, w pełni oddaje charakter:) Niewiele treści, a zastanawia, pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...