-
Postów
7 981 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
126
Treść opublikowana przez Maria_M
-
Dzieci zazwyczaj tak rysują czy malują farbami. Ten chłopczyk chciał namalować dużo elementów, a w efekcie końcowym ulewa wszystko przykryła. Swego czasu zajmowałam się analizą twórczości rysunkowej dzieci i wtedy powstał ten wiersz. pozdrawiam i dziękuję za czytanie
-
Nie, w moim limeryku. Befano, sama mam kociczkę, którą przygarnęłam dwa miesiące temu (pisałam o tym ) mam również dwa psy:czarnego labradora i cane corso. Zapewniam Cię, nie ceruję mych zwierząt. Pozdrawiam :))
-
Dziękuję, już poprawiłam. Nigdy nie liczę, a powinnam. Pozdrawiam
-
Nic nie poradzę dlatego mam żal
Maria_M odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz jak wiersz, czytałam lepsze Twoje. Ani rytmu, ani rymu, nawet sens przebrzmiały, piszesz o prawdzie oczywistej, jakbyś nie rozumiał dalej dlaczego? A przecież na ten temat, było już dużo powiedziane, a Ty dalej ze swoim żalem wyskakujesz. Podziwiam ludzi, którzy potrafią cieszyć się każdą chwilą, szukają dobra wokół siebie, znajdują i dobrem się dzielą. Pozdrawiam :)) -
Na białym kartonie to kredką, to farbami namalowałem kwiaty, żołędzie i kasztany. Nad kasztanami słońce wesoło się uśmiecha, narysowałem chmury, a w dole płynie rzeka. Przy rzece rosną drzewa, w wodzie pływają rybki, deszczyk wszystko podlewa, mrugają mokre szybki. Nagle wyrosła tęcza cieszy się cała ziemia, i myślę, co to będzie gdy tęcza nam zaśpiewa? Na moim rysunku wkoło tańczą zielone liście, wiatr im piosenkę nuci o deszczu oczywiście i już za chwilę krople spadają wszystkim na głowy, drzewom, ptakom i dzieciom idącym drogą do szkoły. Niebieską akwarelą ulewa objęła wszystko, niech pada, ciągle pada, bo deszczu trzeba listkom. I co się okazało po trudach mojej pracy? Znikły ptaki, dzieci i drzewa, a na rysunku została tylko niebiesko-szara ulewa. kwiecień 2005r. Podróże w wyobraźni- cykl wierszy dla dzieci
-
O właśnie, i jak tu się nie zgodzić, jak ja myślę podobnie, albo jeszcze bardziej w tą stronę. Lubię odrobinę głupawki, pośmiać się z nonsensów, a wszystkich limeryków i tak tu nie wstawiam, bo co niektórzy zaczęliby bronić zaciekle nawet spróchniałe drzewo, nie wspominając już, że w/w kot to maskotka. A wyobraźnia gdzie? Narodowe dramaty? No właśnie, w tej kwestii nie utożsamiam się, jestem Wolna intelektualnie i mentalnie. Pozdrawiam :))
-
Tzw. angielski :))
-
To nie było dręczenie tylko kota ocalenie, bo że niemłody taki, zrobiły mu się w sierści dziobaki, więc dla lepszego samopoczucia onego konieczność była naprawienia jego. A że chłop przyszył się do baby? jak to chłop, pewnie szukał zabawy. A że baba kota trzymać umiała, swoją postawą też go zachęcała. Wszyscy na tym skorzystali baba ma chłopa, a kot połatany. Tylko płota szkoda bo jak do tej pory, wróble tam siadały a teraz ma szpary. :))))
-
Dziękuję za dobrą robotę i serce :))
-
A może warto mówić dlaczego? Wyjaśniać, uświadamiać? Witaj! Ciekawe przemyślenia.
-
Ciekawa postać - gajowy Jerzyk. :))
-
Pewien chłop i pewna baba, ot niecnota starą nitką cerowali ucho kota ona kota trzyma, on igłą wygina, wspaniała robota, przyszyli kota do płota.
-
Dziękuję za wizytę. Znam problem, najbardziej straszna jest rzeczywistość 2 i 3 zwrotki. Pogody ducha Ci życzę :))
-
O, a tego nie wiedziałam. :))
-
Bardzo dziękuję Bolesławie za serduszko, za wizytę i miłe słowa. Tak to wiersz o zwykłej codzienności, która przynosi dobre i złe chwile. Dobrymi się cieszmy, a złym się nie dawajmy. Pozdrawiam
-
Stałaś się bardzo wymagająca ? Przeczytaj Dwubiegunówkę, może cię trochę sponiewiera i zostawi bez otuchy. :))
-
To klepnięcie ważne. Dziękuję. :))
-
Przecież jest otuchą dla czytelnika i wyraźnie zachęca do nie poddawania się przeciwnościom życiowym. Deonix, nie będę intrepetowała wiersza, bo jest bardzo czytelny, nic tu nie ma ukrytego, takie życie. serdeczności i dziękuję za czytanie.
-
Codziennością życie płynie przyziemnością, problemami ale każdy z nas jest pewien, że trudności pokonamy. W nich widzimy sens istnienia, choć nie zawsze się zmagamy, bo i wiosna też zawita naprzemiennie z udrękami. Dobry czas uśmiech niesie i lekkością serce bije, promienieje nasze wnętrze, kiedy dobrze się zadzieje. Kiedy życie się układa jak w kalejdoskopie marzeń. Mamy dom, psa i sąsiada oraz pełno miłych wrażeń. Kiedy zdrowie dopisuje i najbliżsi przy nas trwają, chciałoby się krzyknąć na głos: nich to szczęście wszyscy mają! A żebyś nie popadł w dumę i pokory nie utracił, los ci daje wielką sumę różnych przeżyć i doświadczeń. Mimo różnorakich przeżyć, niefortunnych epizodów, nie jest dobrze się załamać lecz jest sztuką iść do przodu. 8 stycznia, 2018r.
-
Piękny sen, ale nie idź. :))
-
Marzy mi się. Arktycznie
Maria_M odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mi też się marzy, ale jak do tej pory śnieg tylko na Arktyce. No i w Twojej wyobraźni przelanej powyższym b. ładnym słowem. :)) -
Bał się numeru 998
Maria_M odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba mi się ten wiersz. Widzę tu historię człowieka, który szuka bratniej duszy nawet w elementach natury. :)) -
Dałam Ci serduszko za ostatnie cztery wersy, puenta super. Skoro masz świadomość swojej dysleksji, to pracuj na tym, literówek masz dużo, możesz poprawić, chyba że ci nie zależy? Domyśliłam się od razu że gość z dyslekcją, więc nie zwracam uwagi na orografię tylko na przekaz i zawarte myśli. A jeszcze jedno: pamiętaj, że ta przypadłość wcale nie umniejsza wartości człowieka. Znam kilku dyslektyków bardzo zdolnych. pozdrawiam
-
Cerowana miłość
Maria_M odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pewien chłop i pewna baba, ot niecnota! starą nitką cerowali ucho kota. on kota trzyma, ona igłą wygina, wspaniała robota, przyszyli kota do płota. Przyłączam się do przedmówców: wiersz lekki, melodyjny, podobasię :)) -
Zmieniłam. Przeczytaj, proszę. :))