Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'mania' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Haiku
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Znaleziono 2 wyniki

  1. Wino czerwone, białe czy zielone, samotności łyki w nich są podzielone. Dlaczego mój mózg cierpienia się domaga? Spojrzenie twe pogardliwe, już ono nie pomaga. Co mogę - gdy nic za pewnością nie idzie? co powiedzieć mojej w szarości odzianej zwidzie? Bez namysłu krzyczę, bo jestem dziś bogiem. Lecz mózg mój chyba największym mi wrogiem. „Cholerna atencjuszka” „Kurwa i nierób” Och, komplementem blachym Ty mnie kup. Głupi łbie, bezmyślny. Głupi mózgu mój - rób. Od głowy mej smutek, aż do mych stóp. Widok twych kości, w krwawej czaszce spojrzenie utkwione. Czy życie moje będzie dziś rozliczone? Mam dosyć gdy senną jawą kołdra ma uszyta. Ręką ma brudna, od wczoraj nieumyta.
  2. Głowa dymi, mózg paruje, teraz właśnie tu świrujesz, natłok słowotoku myśli płynie. Oczy błędnym wzrokiem patrzą, twarz wykrzywiasz miną straszną, wkoło siebie widzisz wrogów dzieci, żona. Język w gębie swej wykrzywiasz, słowem obelżywym rzygasz, bo chcesz wszystkim bardzo dopiec tak na wskroś. Chodzisz, biegasz, podskakujesz, ty naprawdę tu wariujesz, a tym samym myślisz, żeś najcudowniejszy gość. Przyjechali, powiązali, dwa zastrzyki w żyłę dali oraz coś do gardła też, leżysz, patrzysz tak spokojny, że nie ty. Takie dziwne twe schorzenie, że się z tobą nie zamienię dwa bieguny w głowie szumią, ty pośrodku miotasz się.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...