Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Krzysic4 czarno bialym

Użytkownicy
  • Postów

    4 778
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Krzysic4 czarno bialym

  1. jak prawdziwy cygan kolejny raz na walizkach znajoma droga na lotnisko obwodnica śnieg zimno tętniący życiem terminal mojej mamy stryj zabrałeś leki paszporty masz w lewej kieszeni jessica nie biegnij jeszcze trochę skarbeczku patrz jaki śmieszny typ piękny miks kultur a ja w środku tego tygla klupie w klawisze czekam w kolejce kocham tęsknię
  2. Tak jak zauwazyla Beta faktycznie inaczej u ciebie w zimę. Ale mi się te grudki podobają lubię takie surowe wierszomyśli
  3. Fakt Jordan Jedynie skakał Nie robił dziwnych zwodów Był Jak najbardziej efektywny By wygrać ;) @Stary_Kredens szkoda Choć nie wiedziałem że nie regularny Rym to proza ;) dziękuję za komentarz i odwiedziny Wierz mi ja też lecz im więcej w mojej krwi pływa angielski Bukowski tym więcej widzę zawiłości w prostym przekazie
  4. biegnę a płatki śniegu oblepiają twarz ręce uda z kolejnym kilometrem znikają troski dnia jest za to muzyka miasta koncert czerwono zielonych świateł i ta cholerna górka wyłania się na której zawsze się męczę biegnę rytm wybija oddech sto siedemdziesiąt uderzeń pomaga przełamać opór wewnętrznego marudy wyrzut endorfin rozluznia mięśnie skraca oddech gdzieś niedaleko ukryta meta i ta króciutka chwila szczęścia że znów się udało pokonać własną słabość
  5. A jednak jest przypowieść taka Gdzie Dawid za pomocą kamyka Pokonał Goliata ;)
  6. w dzisiejszych czasach najważniejsze jest utrzymanie jędrnych instagramowych mięśni lecz wierz mi dobrze jest też czasem rozwijać ten jeden dla wielu niewidoczny dlatego sięgnij po tomik swoich ulubionych wierszy niech rozsadzi czache
  7. słuchawka tarcza kabel zawijany na nadgarstku wystarczył palec i pamięć by wybrać odpowiedni numer intymnie wdmuchiwane rozmowy o niczym i czas jakoś tak inaczej płynął
  8. @Deonix_, @Marek.zak1, @Cor-et-anima, @Leszczym, @koralinek , @Łukasz Jasiński Dziękuje za serducha @Marek.zak1 nieporozumienie może być zawsze nie ważne jakie M
  9. ty i ja pies zagięta czasoprzestrzeń kawalerka dwa kroki na dwa pełna niedoskonałych marzeń śmiechu i tańca przytulnie mała rozkładana kanapa otwieram oczy chrapie pies w szkole dzieci a my dalej na połówce kanapy ciasno objęci
  10. tak wiem jestem zapisany w tobie i kiedy tylko masz ochotę zamykasz oczy ja twój oddany niewolnik wypełniam wyobraźnię rozgrzewając opuszki przyjemnie się rozrastam drażniąc mieszki buduję napięcie by wreszcie dotknąć w najbardziej intymny sposób wnikając głębiej przepływam przez rozedrgane ciało fala za falą dopływając do celu patrzę z ciekawością diabła jak wraca wzrok po przejmująco długiej chwili z uśmiechem poprawiasz sukienkę układając idealnie fałdki grzecznej kobiety by nikt się nie domyślił
  11. Takie tlumaczenie wiersza mi się najbardziej podoba
  12. Kolejny poniedziałek Jak kartę w pracy odbijam zadem muszlę Wstaję biorę szałer Woda kapie na twarz Przemywam tych kilka pozostałych włosów Przy dźwiękach szczoteczki Szoruje zęby Szumi pianka do golenia Przeciekając przez palce Rozcieram na policzkach W halogenie łazienki błyszczy żyletka Ciut dłużej zatrzymane spojrzenie w lustrze przeciagam (te kilka sekund) od ucha do ucha przemyka uśmiech Pachnidło i w drogę Czas się zmierzyć
  13. pragnę zedrzeć z ciebie wątpliwość łapczywie przyszpilić i zatracić się w ułamku chwili zwalnia czas przeszywając dotykiem aż po kręgosłup odurza jedność dusz ty i ja w nieistnieniu
  14. Rozśmieszę cię do łez by móc twarz schować pośród deszczu
  15. No i się uśmiałem dziękuję Jacku
  16. Coś tam mi się udało poprawić :)
  17. Dziękuję Dziękuję
  18. Oo koleżanko wano cię nie widziałem:)
  19. nie znam cię nie wiem jaką toczysz walkę ale mogę podać dłoń i być w milczącej ciszy wsparciem
  20. Znaczy zły czubek Czy członek ;) Dziękuję za komentarz faktycznie delikatnie nie musi być
  21. fizyczność zamknięta w romantycznej bańce mydlanej ja wolę przygniatać żebra łączyć nasze nieidealne brzuchy i wspierając się na łokciu czuć zapach skóry ciepło oplatających ud i tą cudowną wilgotność na czubku członka kiedy patrząc głęboko w oczy zapraszasz mnie do środka
  22. Ponieważ sprawia że nawet robot zapragnie mieć serce
  23. Kiedyś zawitam do Tuwima Klapnę na ławce przy poecie I tak po prostu go zapytam czy ja też będę pisał wiersze Czy już na zawsze pozostanę tym sympatycznym lecz grafomanem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...