zaczęło się jak w starym filmie
tysiące klatek romansideł
w jednym spojrzeniu
błysk sprzężenie
ile trwać będzie
rok czy chwilę
oni nie wiedzą
nie chcą sprawdzać
zbyt doświadczyło
ich już życie
promykiem gaśnie dzień kolejny
by sen marzenia mógł ich spełnić
Uważaj
z każdym krokiem
uzależniam
w rytmie mocno bijącego serca
podchodzisz
pozbawiam hamulców
abyś mogła z pasją się o
tworzyć na kolejny rozdział
przyjemności
już czas
usiądź
bym poczuł smak
dzikiego pragnienia
puść wodze
zwierzęcych instynktów
niech dźwięczy
Jakos mi sie skojarzyl wiersz Pajak i muchy
Ze swej pajeczyny obwiesil oredzie
ze much zjadac nie bedzie
....
I jely sie muchy do ogonka
a pajak swa lina nogi muchom plata ;)
Romantyczność została wyparta
przez szybkie łącze
algorytm parowania
kilka sekund czułości
muśnięcia palca
po szklanym ekranie
tak jak napisał puszkin trochę braków ale wyczuwalny jest romantyczny klimat i tak Trzymaj
Na tym polega dyskusja każdy wyraża swoje zdanie. :) rozumiem że chodziło ci o te dwie rzeczywistości ale jakoś tak się niezazębiaja nie wiem szukam jakiegoś wspólnego mianownika i nie chodzi że światy muszą się przenikać ale może bardziej o styl czy coś. Czytam to jako osobne dwa wiersze ale i tak druga to takie fajerwerki na pokaz