Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 616
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. @Marek.zak1 Dzięki Marku. Zainspirowałeś. Jutro wyciągam rower z piwnicy i jadę nad morze - chyba już czas. Kilometrów co prawda 20+ , ale dla starego diesla 60+ to żaden problem. pozdr.
  2. @Jacek_Suchowicz Wydaje mi się że podmiot liryczny nie ma problemu z wiarą , a z samym słowem „wiara”. W wierszu nie odchodzi od wiary , tylko krąży blisko jej środka. To co mówi , to raczej jak pewność niż brak – tylko nie chce nazwać tego w ten sposób. Dla jednych wierzę , dla innych wiem. pozdr.
  3. @Poet Ka Obrazowo – zatrzymałaś ruch świata w kilku migawkach. Zestawiłaś sacrum z codziennością: cheruby ściągnięte grawitacją na ziemię i zaraz potem ta wiosenna , żywa materia. pozdr.
  4. @violetta Zmysłowy, nasycony emocją. Obraz „ gdy machasz morzem” od razu uruchamia wyobraźnię . Nawet tak prostych modeli jak ja. Czyli trafia pod strzechy. Pozdr.
  5. @beta_b Dzięki. Literówki poprawię. A co do tekstu- chyba masz rację - najlepiej, żeby wolność nie była tylko w sferze marzeń. Może maj właśnie po to przychodzi, żeby nam o tym przypomnieć - że czasem wystarczy jeden krok, żeby coś z tych marzeń stało się zwyczajne i prawdziwe. Bo najpiękniej jest wtedy, gdy wiatr nie tylko symbolizuje wolność… ale naprawdę ją przynosi. Pozdr.
  6. Przyszedł maj cicho, bez zapowiedzi w dłoniach niósł zapach i światło nadziei Jedną ręką odgarnął włosy z mojej twarzy a drugą rozsypał kwiaty starych marzeń Przyszedł maj i coś we mnie drgnęło jakby zimno straciło znaczenie Gdy wypuścił ptaki z ukrytej kieszeni cicho szepnął „te ptaki spełniają marzenia” Kika snów na ziemi rozłożył takich zwyczajnych, aż byłem zdziwiony „Weź je ze sobą nie bój się tych dróg, na końcu jednej odnajdziesz swój dom” Potem się uśmiechnął jak złodziej co jednym spojrzeniem okrada duszę Maj pachnący nadzieją i bzem i szaleństwem i cichym „że muszę”
  7. @Berenika97 Oszczędnie, ale trafnie. Wiersz buduje nastrój niedomknięcia i ulotności. Tak go odbieram.
  8. @Alicja_Wysocka Alicjo, bardzo ładny wiersz. Niby tylko czajnik, świerszcz, zegar i cisza, a robi się z tego wieczór samotności. Nazwisko zobowiązuje – Wysocka brzmi wysoko, a w tle jeszcze brzmi kołysanka dla tych , którym noc nie przyniosła snu, tylko czekanie. Alu, pozwolę sobie zostawić mały kwiat do komentarza: „ Nie śpij Alu , tylko posłuchaj Jak noc cicho chodzi po ścianie Ktoś nie zdążył powiedzieć „kocham”, Więc milczenie przyszło na spanie
  9. Nie wiem czy mi uwierzysz, ale sprawdziłem czy to napisałem. Faktycznie napisałem - chyba się starzeję i robię się sentymentalny. Dzięki. Chyba coś mi uzmysłowiłaś. pozdr.
  10. @Leszek Piotr Laskowski Wiersz mocny w przekazie – trochę kazania , trochę rachunku sumienia. Rachunku sumienia po latach. Najbardziej zostaje końcówka z pustymi dłońmi – trafia. Pozdr.
  11. @Poet Ka Podobasię. Pozdrawiam Poniżej wersja alternatywna. "Kiedyś poeta złapał w sieci słowa przyleciał motyl i je przemalował Mówił że jest weną co sens słów rozjaśnia poeta wziął kamień motyla roztrzaskał"
  12. @Sekrett @Sekrett Łabędzie, kaczki, mandarynki i dzieci tych łabędzi to właściwie gotowy osobny wiersz o czasie, który płynie cicho, ale zostawia ślad. Dzięki. Pozdrawiam
  13. @APM Piękny, wiersz - taki jak powrót do dzieciństwa na bosych stopach. "Odsznuruj świat" - świetna fraza, jakby dorosłość była za ciasno związanym butem , który trzeba kiedyś zdjąć. Pozdr.
  14. @Jacek_Suchowicz Nie ma miłości niespełnionych, są tylko takie - niedopisane, co gdzieś po drodze zgubiły finał teraz czekają, by wrócić rano Bo słowa nigdy nie umierają, one się tylko chowają w ciszy, czasem wystarczy jedno spojrzenie, by znów zaczęły mówić i słyszeć A wiek? to tylko liczba , to PESEL , nie wyrok - ani zamknięta gra, bo jeśli w sercu prawdziwy granat, to jeszcze nieraz wybuchnie - i da Da nam powody, by iść od nowa, choć ścieżki dawno zarosły trawą, bo to, co kiedyś było prawdziwe, nie znika nigdy – czeka, da radę.
  15. @Berenika97 Tylko jedno skojarzenie. Stare Dobre Malzenstwo - Czarny Blues O Czwartej Nad Ranem [Official Music Video] pozdr.
  16. Chodziłem z Tobą po brzegu świata, piasek pamiętał nasze imiona, wiatr cicho plątał we włosach lato, jak obietnicę, co się dokona. Morze mówiło do nas półgłosem: „wszystko możliwe - wszystko jest wasze”, a ślady, które znikną o świcie, zostaną głębiej - są ponad czasem. Lecz przyszły chwile o ciężkich dłoniach, co uczą ciszy, uczą rozstania, a nam zabrakło dwóch słów najprostszych, tych, których wcześniej było w nadmiarze. Dzisiaj tam wracam - lecz brzeg jest pusty, niosę w kieszeni okruchy wspomnień, kiedyś to jedno Twoje spojrzenie sprawiało, że świat był tylko do mnie. A morze milczy - w jego oddechu dalej istniejesz, nie chcesz przeminąć, jakbyśmy szli tam nadal we dwoje, tylko już ciszej i inną drogą.
  17. Wstaję rano, jeszcze kwiecień, a pogoda jakby luty. Skrobię szyby i do pracy, przyznam szczerze - jej nie lubię. W sumie nie jest to ta pierwsza, już kolejna, nie wiem która. Kocham tylko pisać wiersze, ale z tego żyć się nie da. Radio w samochodzie krzyczy, że już będzie coraz gorzej, że niszczymy wszyscy klimat i tak dalej być nie może. Że od jutra inne prawa, Sejm już zmiany przegłosował. Nowy ład dla całej Polski, a prezydent podpis złożył. Mięso będzie zakazane, koniec schabów i zrazówki, bo kotlet z mielonej trawy znacznie zdrowszy karkówki. Samochody? Zakaz jazdy. Diesel będzie wrogiem ludu. Masz rowerek - to pedałuj, też dojedziesz nim bez trudu. I podatek od oddechu, taki sam od śladu buta, a jak kichniesz, licznik pika: „To emisja — nie oszukasz”. W telewizji wczoraj mówił pan minister z miną mądrą: „Dla planety trzeba cierpieć”, i odjechał wielką hondą. Dość mam, jadę do lekarza, numer biorę - jestem któryś, a przede mną siedzi małpa, a przed małpą trzy kocury. Pani mówi: „Proszę czekać, bo dziś żółw ma konsultacje, pan ma tylko lekkie bóle, dla planety zwierzak ważny”. Nagle budzę się spocony, patrzę - wszystko jest na miejscu. Są w lodówce kabanosy , więc uśmiecham się do siebie.
  18. @Alicja_Wysocka Dziękuję - bardzo miło to przeczytać. Sopot miał kiedyś takie miejsca, które same dopisywały wersy. Dla mnie takim miejscem był dawny „Złoty Ul” przy Monte Cassino, gdzie zdarzało mi się pisać wiersze nawet na odklejonych naklejkach po piwie Heweliusz. Więc jeśli ten tekst mógłby trafić do takiego UL-a od „ulubionych”, to przyjmuję to jako piękny komplement.
  19. @MIROSŁAW C. Wiersz - surowy, bolesny, ale nieprzegadany. Jest w nim doświadczenie opuszczenia pokazane przez mocne obrazy: „łąka gruzów”, „końce świata”, samotny sen „pod gołym niebem”. Ma w sobie dużo bólu i dużo prawdy. Pozdrawiam
  20. @viola arvensis Lekki, przewrotny i bardzo wdzięczny wiersz. Podoba mi się kontrast między „poematem” a „miniaturką” - niby żartobliwy, ale pod spodem jest całkiem poważna obrona własnej odrębności. Pozdrawiam
  21. @Berenika97 Jakich czytasz filozofów? Niby zaczyna się od zwykłego kubka, ale szybko robi się z tego opowieść o całym życiu zapełnianym rzeczami, które miały dać bezpieczeństwo, a zaczynają przypominać „świetnie umeblowane kłamstwo”. Świetna obserwacja, że czasem podpisujemy świat jako własny, choć w głębi czujemy, że żyjemy w cudzej dekoracji. Pozdrawiam
  22. @viola arvensis @Charismafilos @Berenika97 Dziękuję Wam bardzo za piękne komentarze. Cieszę się, że ten wiersz uruchomił wspomnienia, bo chyba każdy z nas ma w sobie jakąś melodię, która mimo upływu lat nadal cicho gra. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.
  23. Wiersz smaczny jak czekolada. W latach 80-siątych , będąc na urlopie dziekańskim bawiłem się w przemyt . Miedzy innymi "Studentska" była w orbicie moich zainteresowań. Pozdrawiam
  24. @Kwiatuszek Dziękuję . Chyba każdy nosi w sobie taki sen, który chciałby choć na chwilę zatrzymać, zanim zgaśnie poranek. Bardzo się cieszę, że wiersz popłynął także do Ciebie. Pozdrawiam serdecznie.
  25. „Tłum chce dowodu” , „Presja zbiorowości” . Tłum nie ufa, tłum żąda, tłum osądza. „My jesteśmy tymi myszami” ? Wiersz o hipokryzji tłumu, potrzebie udowadniania niewinności i byciu wystawionym na pokaz i o tym, że często nie jesteśmy sędziami - tylko obiektem eksperymentu. To dla mnie za trudne, to mnie przerasta. Jestem stary „Diesel” – nic więcej mi nie przychodzi do głowy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...