Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan122

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    129
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jan122

  1. "Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Nic nie ociepla!
  2. To co napiszę nie dotyczy samego tekstu, tylko ogólnie wątku prawdy jako dziewiczości - jest błędny moim zdaniem. Prawda wymaga odniesienia się do czegoś z zewnątrz, doświadczenia czegoś, co dotąd wykraczało poza zastaną perspektywę poznającego. Inaczej nie wiązałaby się z przyrostem informacji i zmianą stanu wiedzy. Serducho daję, choć mnie w sumie lajki i szczypy czy głaski, i szczypy zaczynają przeszkadzać jako sposób porozumiewania się.
  3. Jaki ja głuptasek jestem, nigdy nie wiedziałem, że to jest utwór kogoś innego jak Koterskiego.
  4. teraz kocham się w kimś innym i kocham kogoś innego*, ale kiedyś kochając się w Pomidorze (tak, nie żartuję) i idąc z punktu a do b, przechodziłem koło garaży. Zdjąłem okulary, wziąłem rozbieg i uderzyłem w ścianę. Garażu. Burroughs stwierdził, że miłość to najnaturalniejszy lek przeciwbólowy. Być może, bo zaczęło boleć dopiero na drugi dzień. Na pewno ma jedną zaletę: nic nie musi mieć sensu i nikomu nie trzeba się tłumaczyć, jak się kocha, nawet samemu sobie. *też kogoś innego, jednym z powodów mojej niemonogamiczności jest to, że zbyt łatwo się zakochuje i zbyt trudno się odkochuję.
  5. jan122

    kundalini

    Na zdjęciu na filmie, kurła! :D Komisja ocenia, a za nią zdjęcie.
  6. jan122

    kundalini

    @Witold Szwedkowski Kto jest na zdjęciu?
  7. @Kot ja podejrzewam nawet, że to musi boleć albo się śpi.
  8. @jan_komułzykant przecież Ci odpowiedziałem.
  9. Ale ja nie z tych ateistów, ja nie wierzę w boga czy bogów, bo generalnie jestem wątpiący. I tak, i nie. Znaczy podejrzewam, że najbliżej tego, czym miałby być bóg, którego mógłbym doświadczyć ja, jestem ja sam właśnie. Ale wtedy słowo "bóg" może być bardzo mylące. Bo. Tak. Było, choćby nic nie było prawdą, a wszystko było dozwolone, mam darmowy Koran jako pamiątkę. Dokładnie, poza tym bym nie wziął, bo teksty krysznaków i biblię już mam. A pytanie jest retoryczne.
  10. @Ast Voldur Każdy niech sobie czyta jak chce, ale mnie nie chodziło o hipokryzję wierzących. Dziękuję za wskazanie błędu i miłe słowa!
  11. @Marlett wszystko fajne, ale można tak kłamać komuś, zwłaszcza, jak czuje się sympatię? Głupio pytam, "nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone".
  12. Ja najpierw usłyszałem Galway Races w wykonaniu Dublinersów, potem mi się zamarzyło i spełniło.
  13. Autorze, poproszę o wypowiedź Noblistk, do której odnosi się tekst.
  14. Nie, to są te uczucia i to, co się im przeciwstawia - poczucie, że są głupie. I co boli moje samouwielbienie: bo wiem, że jestem dokładnie takim samym głupcem, pomimo niewiary. Bo jestem słaby. T o jest napisane w tekście, serio. Dosłownie. Moim zdaniem nie pisałem o wierze, tylko o jej braku (i to, że w chwilach słabości zaczynam wierzyć, tracę niewiarę). I moje zdanie jest tu ważniejsze niż twoje, bo jest na temat i dotyczy mojego tekstu i intencji, z którą go pisałem. Słaby tekst, jestem na nie, bo nic z twojej oceny, że to słabe i deklarac
  15. @Dag byłem tam raz, przez kilkanaście godzin, nie widziałem w sumie nic z tego, o czym piszesz. Ale i tak było ślicznie, oddałem honor pomnikowi partyzanta z IRA (chyba to było to), dostałem Koran za darmo no i potem trafiłem do tego pubu. @Jacek_Suchowicz oczywiście, jeśli czujesz się określony i obrażony jako głupiec, jednocześnie, lub wydaje Ci się, że obrażam kogoś, tak określając, to mylisz się. W ogóle nie myślę o takich ludziach, których obraża sugestia, że są głupcami, bo wierzą w absolut. Głupcami lub idiotami. Ludzie których obraża to, że ze względu na ich wiarę w absolut muszą dok
  16. ogólnie to nie wierzę czasem tak, jak mam taką chwilę, słabość ale staram się jak najmniej rozumiem więc słabość która każe komuś składać ręce wznosić głowę do góry i prosić skarżyć się dziękować itd. nie jestem pozbawiony uczuć a skoro nie jestem pozbawiony swoich to uczucia tak mają że cudzych też nie jestem wiem więc, o co chodzi wiem co czujesz razem z resztą stada dlatego gdy modlisz się uważam Cię za głupca ale hej witaj w klubie i wierz mi dlatego właśnie nie wolno Cię tknąć jak pijaka w tej knajpie
  17. tekst z czułością dedykuję dobremu doktorowi Christopherowi Hyattowi, bo nie uleczył mnie, bo nawet nie próbował, a przecież bardzo mi pomógł "naturalny porządek rzeczy" widoczny jak na widelcu soczysty, ale kruchy ślinka cieknie nawet gdy jestem syty zachwycające są te ruchy krajobrazu zapachy, kolory, dźwięki, smaki, kształty ich waga, ich kierunek zwłaszcza z nich wszystkich to życie którego przecież jestem częścią jest więc tak, że jest dobrze póki nie będzie źle zawsze może się powinąć noga nie ma więc co się zamartwiać
  18. https://www.youtube.com/watch?v=o6SAtMkH_uo gimnastykę twarzy.
  19. jest coś takiego jak satanizm laveyański. Twierdzę, że ta prosta piosenka kantry, w tym wykonaniu, tłumaczy, czemu jest on do niczego: zamiast tworzyć Kościół Szatana wystarczyło śpiewać Jolene, ewentualnie Molly Malone, z uczuciem i ze zrozumieniem, a wszelkie oficjalne cele tej organizacji zostałyby osiągnięte, z nadwyżką i o wiele lepiej.
  20. Mam dość zwyczajną chęć, żeby świat działał w zgodzie z moją wolą. Zwyczajną dla mnie, osoby, które nie chcą, by świat działał z ich wolą i wyrzekają się takiego wpływu wydają mi się pomylone. Bo wydaje się błędem przekonanie, że można cokolwiek zrobić świadomie i nie poddawać jakiejś części świata swojej woli. Widzę o czym piszesz i wolę określić to o czym piszesz jaśniej, i prościej, niż Ty: co najmniej sugerujesz, że poważnym zagrożeniem jest sytuacja, w której ludzie decydują się na robienie czegoś ze swoim ciałem, czegoś, co wydaje im się, co najmniej, że chcą. I jest to
  21. @Sylwester_Lasota twoja swoboda wypowiedzi kończy się tam, gdzie ja mówię, że pleciesz bzdury. Tj. dalej możesz je pleść, nawet frędzle robić. Przecież. I dalej są bzdurami. Lub jaśniej: dalej zrobię wiele, żebyś najwyżej Ty tak myślał.
  22. Nie. Raczej jest tak, że napisałeś świetny wiersz, a potem rozprzestrzeniasz intelektualną francę, zgodnie z którą katastrofą jest to, że ktoś może dobrowolnie poddać się amputacji penisa i konstrukcji pochwy czy co się tam konstruuję. I że homoseksualizm to choroba, rozprzestrzenia się zakaźnie. No i ja, obdarzony własnym smakiem stwierdzam, że to franca. Zaczynasz sprawiać wrażenie osoby, która wykonuje ruch (pisze coś), po czym oczekuję, że inni będą wykonywali tylko takie ruchy, jakie jemu się podobają. Dziwne szachy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności