Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

offline___________________

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez offline___________________

  1. "Filozofia bez medytacji jest jak wódka bez zagrychy " to nie moje słowa oczywiście tak pisał Epikur.
  2. Trzeba też trochę poprawić, racja. Jednak nie przejmuj się zbytnio krytyką, bo u niektórych bieda wewnętrzna aż piszczy.
  3. - nie wszystko stracone, te cholerne korporacje i papierowi ludzie chcą Cię tylko wykorzystać mój Przyjacielu. Na twoje szczęście są jeszcze ludzie którzy martwią się o innych... Podoba mi się to zdanie najbardziej. Moim zdaniem nie mija się z prawdą. Smutne opowiadanie ale realistyczne , ja kiedyś kupiłem kompa z podobnym zamiarem i udało się przez długie lata zagłuszałem nim Siebie aż się rozpadłem na kawałki.
  4. @Annie_M z siostrą mrówką bratem, huczący wodospadem władcy wiary niewiary
  5. Trochę poprawiłem. Cóż spróbuję poczytać.
  6. @jan_komułzykant tak jak napisałeś. To ma coś wspólnego z wyparciem. Mam wrażenie że chodzi o wiarę, nie o kościół. "Ja nie wierzę więc zabiję wiarę w innych" ba jestem inteligentny bo nie wierzę" też może być często też odwrotnie.
  7. Nie znam się na obrazach zresztą na wierszach też słabo. Nie umiem połączyć wiersza z obrazem. Wydaje mi się że obraz jest inspiracją, a nie interpretacją Pani wiersza. Pewnie się mylę. Obraz wyjątkowo mnie zainteresował, bo bardzo szybko wywołał we mnie skojarzenia i interpretacje. Aż muszę poczytać o autorze:)
  8. To nie wykład. Tekst pisany nie przejdzie, może słuchawki pomogą. Mi odpowiada akurat ta wersja skanowania, bo jest bez muzyki i gość nie moduluje dziwnie głosu. W necie jest mnóstwo tego. Wystarczy wpisać skan ciała medytacja prowadzona. https://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja_mindfulness
  9. Lubię czytać Pani wiersze są bardzo osobiste i szczere, takie mam wrażenie. Oczywiście interpretuje ten tekst na swój sposób. Kiedy biegam, a właściwie po biegu jak już mam czas spaceru. Często rozmyślam i zadaje Sobie różne dziwne pytania a potem staram się na nie odpowiadać udając kogoś innego.To takie terapeutyczne ćwiczenie bardzo mi pomaga. Odpowiedzi czasem mnie zdumiewają. Pozdrawiam mam nadzieje że nie przesadziłem z niczym.
  10. Cholera miało zabrzmieć jak by było mówione gdzieś tam w czasach Jezusa czy coś, a wyszedł Yoda:) Dzięki za wizytę niech moc weny będzie z Tobą:)
  11. Bardzo wnikliwy wiersz. Mam kolegę w bardzo podobnym dołku :( Cóż do terapii trzeba dojrzeć. Pozdrawiam.
  12. "Dałby Bóg, żeby Boga nie było, ale jeśli, nie daj Boże, Bóg istnieje, to niech nas Bóg broni"
  13. Przechadzał się ongiś Mistrz ze swym Uczniem brzegiem jeziora. W pewnym momencie dostrzegli przebłysk sarny biegnącej pomiędzy drzewami i promieniami słońca. Uczeń po chwili namysłu postanowił przerwać ciszę. -tęsknię! -rzekł -kto tęskni? -opowiedział Mistrz -Ja -czym jest Ja? -mój mnichu? -Wypadkową miejsca i czasu urodzenia, wychowania, szkoły, programu nauczania, rodziców i rodziców ich rodziców, otoczenia, DNA, zdobytych szczytów drzew, złamanej ręki i odmrożonych palców (kiedyś tam), każdego szczegółu swojej historii, przyszłości i jeszcze wielu innych. -wlecze się twoja historia obok prawdy, -a tęsknota, czy jest ponad tą historią? -Jest iskrą prawdy, mój kochany -odrzekł Mistrz -a gdy poznam prawdę, czy tęsknoty nie stracę? -Gdy poznasz prawdę, będziesz już w objęciach wolności.
  14. Olo urządził imprezę u siebie na chacie. Dziesięciu typa, a wszyscy z mniej lub bardziej dobrych domów. Siedzą w dużym pokoju gościnnym, bardzo im wesoło. Wcześniej robili wiadra przy czym ustawiali się w kolejce jak do Komunii świętej. W pewnym momencie do pokoju wpada tatuś gospodarza. Robi się jeszcze bardziej wesoło wszyscy goście go znają przynajmniej z widzenia, pijaczek wzbudza sympatię swoją nieszkodliwością. -No, Muniek opowiedz jakiś dobry kawał to dostaniesz piwo -wypala Olo -kawał hmm? -powtarza Muniek i wpada 15 sekundową zadumę -po czym ryczy niczym Stuhr w Sexmisji -Kurwa mać! Tatuś Olka dostaje zasłużone piwo. Odchodzi do swojej samotni pozostawiając całe towarzystwo roześmiane. Mija w korytarzu 12 letniego synka który spoglądał na całą scenkę z ukrycia. Nie widzi uśmiechu na jego twarzy.
  15. To był rok 1996 już :) Nie było mnie w tym autobusie, ale że znałem owego jegomościa.To miałem możność śmiało opisać anegdotę tak jak bym tam był i wyszło naturalnie.
  16. @RastuCałkiem pasuje Twój wers, mimo to go nie dopiszę. Ja też jestem raczej anty-kośćołowy. Ale w ten sposób nie przekonamy nikogo do wege-rewolucji. Musimy ludzi porwać argumentami, nie oskarżać , zabrać ich do nie wiem ubojni i pokazać o co nam chodzi:)
  17. @Justyna Adamczewska pamiętam że pod jednym z Twoich wierszy mój komentarz Cię uraził. Wyszło tak przez moją głupotę i kompleksy. Przepraszam :)
  18. @Kot Miło mi, rytm w wierszach ciągle jest dla mnie jak czarna magia. Niby łatwe.
  19. Zapukałem do bramy i z sercem na dłoni przyznałem się żem wariat ale normalny trochę nie umiem gadać z ludźmi oni nie rozumieją mnie a ja ich więc czuję że trochę za długo tkwię ludzie dużo mówią o szczęściu głowę mam w chmurach od dawien dawna zgubiłem się w zbożu przez to kiedyś myślałem że było odwrotnie
  20. Wchodzi do autobusu jegomość lat około 50, brzuch jak u świętego mikołaja i jeszcze trochę. Aldehydy zioną niemiłosiernie. Siada na przeciwko pięknej dwudziestoparolatki i przemawia jak Al Pacino, powoli z elokwencja godną Księcia. -Przepraszam bardzo czy ja mogę o coś Panią zapytać? -tak -zaśpiewała dziewczyna -Czy może oglądała Pani wczoraj wybory miss w telewizji ? -nie, nie oglądałam -a to szkoda -dlaczego? -przepraszam czy ja Pani nie zanudzam? -nie, nie -bo widzi pani, moim zdaniem gdyby pani brała w nich udział, mooooim zdaniem. Pani..., 2-3 miejsce na pewno. -...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności