Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wiechu J. K.

Użytkownicy
  • Postów

    5 804
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Wiechu J. K.

  1. Wesołych Świąt :) Wiechu
  2. Panie Biały, odnoszę takie dziwne wrażenie, że wiersz ten nawiązuje do autentycznego zdarzenia historycznego, do naszego polskiego Titanica: M/S Piłsudski... www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/nasz-polski-titanic,49181,1 pozdrawiam Wiechu haha!!! dobrze się panu zdaje, stwór miał swoja genezę po przeczytaniu tego właśnie artykułu i choć czar pryśnie to muszę się do tego przyznać jak się rodziło pisanie stwora, gdyż pierwszy raz ktoś tak rozgryzł to co napisałem - chylę czoła i mam nadzieje, że artykuł i stwór nie są bliźniacze:)) pozdrawiam serdecznie i najlepszego życzę r Tak mi się skojarzyło, a tu masz, strzał w 10. hahaha Zapewniam, pana, że wiersz i artykuł nie są bliźniacze:)) Pierwsza zwrotka naprowadziła mnie na trop, natomiast dwie następne zmuszają komórki mózgowe do 'głębszego' myślenia :) pozdrawiam serdecznie Wiechu
  3. Panie Biały, odnoszę takie dziwne wrażenie, że wiersz ten nawiązuje do autentycznego zdarzenia historycznego, do naszego polskiego Titanica: M/S Piłsudski... www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/nasz-polski-titanic,49181,1 pozdrawiam Wiechu
  4. gdy przybędziesz, pierwsza zaświeci sam tytuł jest intrygujący i wieloznaczny, a potem transformacja jednego sezonu w drugi i znowu idą święta...zakupy, przygotowania, prezenty...w nadziei na lepsze jutro, w oczekiwaniu na spełnienie treści kolęd. Krysiu pozdrawiam świątecznie :))) Wiechu
  5. I w tym jest piękno poezji, że można ją odbierać różnie. Dziękuję za wgląd i komentarze. pozdrawiam
  6. Zgodzimy się z tym, że wiara to coś więcej, niż chodzenie do kościoła, czy bycie tam w każde święto, poszczenie, itd. Wiara w szerszym pojęciu, tak myślę, umacnia wiarę podmiotu lirycznego w przekonaniu, że on/ona sam/sama nie jest w stanie rozwiązać danych problemów lecz, gdy powierzy takowe sprawy sile wyższej (Bogu) i całkowicie Mu zaufa sprawy układają się o wiele lepiej, niż gdy on/ona sami próbują je rozwiązać.
  7. Witam Cię Zdrojek :) Tak, to prawda, założeniem tego wiersza jest optymistyczna wiara. Jestem ciekawy jaka jest twoja "nadinterpretacja" mojego wiersza. pozdrawiam Wiechu
  8. I oto chodziło Duks, aby był ciekawy i refleksyjny :))) pozdrawiam Wiechu
  9. Ciekawy cytat Panie Biały, wszakże myślę, że wiarę trzeba 'karmić' przez 365 dni roku, aby nie umarła na zawsze. Niełatwe to zadanie, ale możliwe do wykonania :))) pozdrawiam Wiechu
  10. Dziękuję Krysiu za odwiedziny i oczywiście pozdrawiam serdecznie :) Wiechu
  11. Waldemar, jak wiadomo, bez wiary nie ma nadziei. Nadzieja mająca opokę w wierze daje ludziom skrzydła wolności nawet w ciężkiej niedoli. pozdrawiam Wiechu
  12. Arek napisałeś, że: "...a może wiara nieprawdziwa, wątpiąca?..." - taka wiara to nie jest wiara! to zwątpienie! Wiara ufająca boskiej potędze, nadprzyrodzona, a jednakże taka ludzka - wiara, która może 'przenosić' góry, niepojęta w swojej prostocie, a bez której sens życia jest taki jałowy. pozdrawiam Wiechu
  13. pokruszone problemy niczym zza welonu przemijającego snu dochodzą do mnie rozwiązane jak w prawdziwej wierze nawet śmierć całunem okryta znowu oddycha cudem zmartwychwstania Grudzień 2009
  14. mik 09-08-2009, ostatnia aktualizacja 09-08-2009 22:37 – Leci, jest mój – krzyczał Marek, który przyszedł w sobotni wieczór na Starówkę. Na głowy warszawiaków posypało się 100 tysięcy kartek z wierszami polskich i chilijskich poetów. – Ciekawe, kiedy zacznie się akcja – zastanawiał się Łukasz Wielechowski, który od godz. 20 w sobotę niecierpliwie spacerował wokół placu Zamkowego. Obok niego setki warszawiaków z aparatami i kamerami czekały na „Deszcz wierszy”. To nazwa projektu chilijskiej fundacji CasaGrande. Jej aktywiści bombardują poezją te miasta, które w przeszłości były naprawdę bombardowane. Wcześniej nalot poezji przeżyły Santiago de Chile, Dubrownik, Guernica. W sobotę helikopter w barwach polskiej flagi pojawił się nad Starówką. Punktualnie o godz. 20.30 zaczął zrzucać na przechodniów karteczki z wierszami współczesnych poetów. – Szkoda, że jest wiatr. Znosi kartki w kierunku ul. Miodowej i nad Wisłę – żaliła się Agnieszka. W końcu helikopter zrzucił całą nierozpakowaną paczkę. Warszawiacy natychmiast podbiegli i zaczęli wyrywać sobie liściki. – Walka była zażarta, ale kartkę mam – chwaliła się Marta Woźniak. Inni ruszyli w kierunku ul. Senatorskiej i Miodowej. Na ulicach, w krzakach, na parkingach i budynkach wierszy leżało jeszcze mnóstwo. – Szedłem, wypatrując tych karteczek jak grzybów. O mało się nie zgubiłem, bo nie patrzyłem, gdzie idę. Ostatnią znalazłem przy pl. Bankowym – mówi Łukasz Wielechowski, który zebrał ponad 150 wierszy. – Bardzo wciągająca akcja. – I o to chodziło – cieszy się Cristobal Bianchi, jeden z członków CasaGrande. – Po poezję sięgnął każdy. www.zw.com.pl/artykul/1,390529_Poezja_zaatakowala_z_nieba_.html
  15. Pozdrawiam! Wiechu
  16. dzie wuszko, zacytuję kasiaballou: "dlaczego takie rymy i wsio inne i dlaczego nie chcesz niczego zmieniać, czy dopracowywać - sam wiesz..." a wiem, ale nie powiem ;-) pozdrawiam Wiechu dlatego masz taki komentarz, a nie inny. wiersz wyszedł nieporadnie ale to Twoja, Autorska już sprawa. opinia czytacza, to jeno sygnał :) pozdrówki :)) opinia czytacza i sygnał odebrane ;) pozdr. Wiechu
  17. Cześć i chwała Powstańcom Warszawy!!!
  18. wiesz jak to jest Krysiu, stary are jary kaloszy wie co to prawdziwa miłość :))) pozdrawiam Wiechu hehe...zgadzam się z Tobą w zupełności, bo przecież tylko prawdziwa miłość może uszczęśliwić, choć dziś wypaczyło się to pojęcie, a szkoda...wszak miłość w życiu jest najważniejsza... miłego dnia Wiechu i w sercu słońca :-) Krysia ...wszak miłość w życiu jest najważniejsza... nic dodać, nic ująć i niech tak zostanie odpłacam staropolskim Bóg zapłać :-) Wiechu
  19. wg mnie nieporadnie wyszedł. ani bigla, ani hacla, ani choćby płynnej frazy. pozdrawiam :) dzie wuszko, zacytuję kasiaballou: "dlaczego takie rymy i wsio inne i dlaczego nie chcesz niczego zmieniać, czy dopracowywać - sam wiesz..." a wiem, ale nie powiem ;-) pozdrawiam Wiechu
  20. nie zupełnie podstawówka, ale sporo lat temu, cieszy że degustacja wierszyka była strawna ;-) pozdr. Wiechu
  21. no to się cieszę miła pani i obiecuję, że kaloszem nie rzucę bez przyczyny :))) ale żeby zaraz Waldemarze, niech zostanie Wiechu ;) pozdrawiam
  22. wiesz jak to jest Krysiu, stary are jary kaloszy wie co to prawdziwa miłość :))) pozdrawiam Wiechu
  23. Dzięki Waldemarze za wskazówki i za przeczytanie :))) pozdrawiam upalnie Wiechu
  24. miło Cię znowu czytać Kasiu :)))) czasami to i owo dopracuję i zmienię, czasami nie, ach ;) jest to jeden z moich starszych wierszy dlatego zmiany są utrapieniem... pozdrawiam serdecznie Wiechu
  25. miłość wyrzucona do kosza znalazła schronienie we wnętrzu dziurawego kalosza i chodziła po świecie kulejąc biedaczka szukając swojego 'robaczka' „gdzie jesteś” - wołała, płakała zgadnijcie czy go odszukała ciągu dalszego nie będzie a wiecie dlaczego kochani gdyż miłość taka jak o tym sami wiecie wędruje od dawna po całym świecie lecz niech nadzieja was ukołysze i niech duch was nie opuszcza ona nadchodzi, już ją słyszę witam w serca progi gościu drogi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...