Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 153
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. @beta_b, @Ilona Rutkowska, @MaksMara, @Niewygodna, @Andrzej_Wojnowski Bardzo wszystkim dziękuję za serducha :)
  2. @beta_b, @Ilona Rutkowska, @MaksMara, @Niewygodna, @Andrzej_Wojnowski
  3. Luśka z rogu Śliskiej, w pracy swojej zwykła dawać pod latarnią niezbyt piękny przykład. Przez jej partaninę stracił Stach Halinę - chciał znów po bożemu, a ta... nienawykła.
  4. w niektórych przypadkach rzeczywiście daje się to zauważyć, jednak kompletnie się z taką tezą nie zgadzam :)
  5. jeśli już aż tak, to czemu by nie: czy wybaczysz mały poślizg mi spóźniłem znowu się nie wesele razem tym a pogrzeb (...) po mnie tu nic zapewne i po mnie ;) Pozdrawiam.
  6. a właśnie, jutro muszę "skopać" grządki i nie powiem, taka pomoc by się bardzo przydała, niekoniecznie poniżej metra, chociaż... bo ja wiem :) Dzięki, miło, ze zajrzałeś.
  7. jednym słowem to nieprawda, że w kupie siła i pewnie drążenie skały też nic nie da, bo i tak decyzje musimy podejmować samodzielnie/w samotności/sami. Te uczucia... :) Jest ciekawie, pozdrawiam.
  8. mnie wyszło cztery tamtym nie wyszło wszystko tym wylazło pod włos a mądralom wciąż łyso
  9. przepraszam, musiałem, bo chyba te same łączki odwiedzamy/liśmy, niestety od jakiegoś czasu obowiązuje zakaz wypalania trawy :)))) a to przecież stary indiański i australijski też, sposób, na żyzną glebę i dobre plony. :X
  10. Dziękuję Waldku za odwiedziny i miły komentarz, pozdrawiam.
  11. e tam, jesteś szczera i to u Ciebie lubię, z wyjątkiem, kiedy starasz się być denerwująca ;p ale to dopiero jest słodkie Dziękuję.
  12. słyszałem, że nie wolno najadać się do syta :) ale tu Cię rozumiem. Nigdy nie mogłem się napatrzyć na tą chodzącą wierność. Dziękuję.
  13. rzeczywiście, ale chyba "każdemu z nich" Waldemarze :) PS a tak w ogóle, to szczerze się uśmiałem
  14. wolę jednak jesień wiatr wtedy po liściach podmiata mi do pyska kasztany i żołędzie kiedy przy nich siedzę albo leżę do jutra jeszcze spadną świeże
  15. a ta małpa w czerwonym, też z lampartem jest onym? bo jak twierdzi guziec wietrzy w tym łobuzie androny do swej żony. :X
  16. no właśnie, coś o buku i żubrze nie masz, bo ja mam - całą zgrzewkę ;) Radosny wiersz, miło się czyta. Pewnie literówka, no bo "po cóż bym miała" ;) Pozdrawiam.
  17. trochę jeżdżę tu i tam :)
  18. rodziliśmy się bracie nie wiedząc o tym wcale, że wołga w "tym klimacie", to zacier był - do szaleństw. a dzisiaj widzisz (polej) ścieramy się "poprawnie" z zachodem bo na co dzień na wschodzie niezabawnie, więc żeby się nie smucić, (no tak - na drugą nóżkę) nie grajmy, jak ci struci, to gra nie o pietruszkę. Pozdrawiam
  19. świetnie, z całuśnym klimatem :) Pozdrawiam. Piękna dama z osiedla Poraje, gdzie nie pójdzie buziaki rozdaje. Ósmy dzień cmoka Lecha, czy Krzysztofa zaniecha? Jako gej na tym nie poprzestaje.
  20. a nie o to przypadkiem chodzi, Waldemarze? :) Pozdrawiam.
  21. co by nie mówić, Lilianna Szymochnik wprowadzał/ła spory koloryt - więc jednak tęsknię ;) Pozdrawiam. witaj Jimmy, wyświetliło się. OdkopAłam? :) pewnie mnie nie pamiętasz, ja Ciebie tak, bo kilka komentarzy u mnie zostawiłeś. Wracaj, chętnie poczytam Twoje nowe Dzieła :) Pozdrawiam.
  22. @Annie_M Dziękuję :)
  23. @Annie_M @Marcin Krzysica Dziękuję :)
  24. @Mateusz Dziękuję :)
  25. świetna miniatura Marcinie - chcesz, czy nie chcesz zabieram do Ula ;) Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...