Pokroiłam filet z indyka w paseczki,
i rozbiłam młotkiem na cienkie listeczki.
Gotowe... tu "żartem" brakło bułki tartej,
lecz stały na półce wiórki kokosowe.
Pomyślałam sobie; zgryzoty nie warte,
do panierki wiórki, zamiast bułki tartej.
Finał był pomyślny, pysznie smakowało,
lecz nie poczęstuję, bo... nic nie zostało.