Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    7 350
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. to chyba o harcerzach
  2. mięso obrażone groźba mijam krwawe wędliny
  3. ale dobre, o plombach
  4. oku ,paznokciu pewnie też
  5. na którymś piętrze brzmi jak zapowiedź lawinowej katastrofy
  6. tu wcale nie oto chodzi to nie jest taki koszmarny wiersz wszystko pablo przeinaczyłeś w dramat ostateczny, to o raku niepotrzebne, niepoetyckie
  7. kiedyś wszystko było jedną kropką i urosło a może zmalało muszę kupić olej patelnia to już nie kropka a może to był wielki wybuch
  8. gładka głowa oceanu mknie ryba zachodzi słońce
  9. i tak pisze ludzko, no, ludzko i nie byle jak
  10. może nie boleć tylko czasami się beka, sprawy rzeźne
  11. tylko nie wygarniaj prostów
  12. trudno powiedzieć o jakie ciepło mi chodzi ale o to zwykłe
  13. milczę i ciepło wysyła me ciało zwykłe ciepło tak wiele kryształowe słowa w języku który powstaje w staronowszym świecie
  14. oczywiście bez specjalnych instalacji
  15. dla kogo?
  16. fiu fiu fiu melodia płynie wzrusza całe powietrze
  17. nie wróżę sukcesów w tym sedymentującym nastroju
  18. czarna dziura
  19. wyszedł mi kwadrat magiczny mniej więcej
  20. biele bogate na łące żołnierze co poszli spać mak słodzi senne mary nie myśli strach się bać fiolet okiełzna swym blaskiem wypełni co sinym być miało i zieleń ,i żółć co rozbroi ciało radością spokoju , stać
  21. w oddali zachód słońca nadejdzie noc bujna w świerszcze licho wreszcie przebudzone z koszmarnego snu na opak czekam na gwizd pociągu signum temporis, wiek pary moda na kontrast spędźmy ten czas balansując jak ćma pod lampą która wie co to dopełnienie luksus i zwykła codzienność nim pęknie drucik żarówki sentyment do jasności
  22. jaki sos taka codzienność i dusza
  23. ładne idee ale zbyt brutalnie i nachalnie
  24. wędrowiec zakurzony oczy błyszczą przygodą niewypowiedziane śpiewem czyni przygodę szepcze z wiatrem tańczy z burzą w głębinie oceanu spotyka ryby i wzlata w niebo niebem podziwia swój lot wieczny chce do gwiazd spotyka cię na chwilę wieczną i żywą znika bez śladu...troska
  25. nie to napewno jakiś włóczęga kogoś oczarował zapachem wiatru
×
×
  • Dodaj nową pozycję...