Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. gdzieś tam tam brzmi dobrze się czytało mi MN
  2. piękne, piękniejsze niż ta cała proza wydłubana znikąd i skąd kolwiek bądź poproszę o więcej - będę czekał na następne MN
  3. bujało sosną po lesie i niebie zacz ona niby piórem grzebie i pisze sobie ani wokół z czytania wszystek cały się pokół MN ps. pozdrawiam i ukłonik przesyłam
  4. piwko (moje to 6471) ale tyle piw bym nie wypił nigdy, hihihi MN
  5. źdźbłu z dź zrobiło się bło niestety - nie ten tor MN
  6. jeśli buduje się coś w rodzaju bólu to dobrze, że nie używałaś wołaczy ale konkretnie - Twój wiersz niestety miejscami nudzi bo chmury mogły Ci po pośladkach a Ty rękoma w słońce, a tak to - wybacz, nie rozumiem do czego pijesz? do lustra? MN
  7. Panie Mariuszu - Pan chyba pomylił fora ta cała pieśń jest nadwyraz chora MN
  8. w Ameryce czy Polsce jest wiele takich kaczek którym spod piór łypie mina niby amerykański czy polski stempelek zdziełano w ... Made in China MN
  9. czy tu Klausie chodzi o metodę walki z umysłem? MN
  10. no wiesz, tak sobie pomyślałem, "tylko grube wiersze wygrywają" a w tym wypadku, jeśli miałbym cokolwiek dodać, to wiersz, no nie był wierszem, jedynie próbą pisarską z puentą, jak mnie cośtamcośtam to zostanę gruba i co z tego? może i dobre to na współczesność, bo jak mnie nikt nie zaakceptuje to ... zgrubieję? hihihi, chyba mi to się nie stanie, hahaha, więc, może, może, czytałem reszte, ale czy mogę się wypowiadać - to wszystko prozacy jak określił był kustosz zacnego miejsca, hehehe, w któym się bawiliśmy, poezja się zmienia, ale, żeby w prozę? tego już za wiele, rozmowa zeszła na inne tematy, trzeba było wyjść, a z panem Alfredem i Panem Kustoszem byłym byśmy sobie pogadali, więcej się działo w kuluarach, nawet jednego gościa namówiłem (tak sądzę) na nie palenie (razem czy osobno?, hihihihi, nie wiem) MN
  11. podobało się innym - nie wiem, może nie mieli lepszych albo w ogóle nie mieli kto to wie MN
  12. Z ust mię to wyjęłaś Beenie, mało tego: zerknąłem w lusterko, choć przestrzegał Messa, bowiem zawsze czynię na odwrót, niż każą ujrzałem... tym razem, czegom się spodziewał - kurze łapy i ślipia, co cieszą się i jarzą. jak zwykle... jak zwykle... :))) Pozdrawiam lusterko rzecz ważna i odważna dzięki HAYQ
  13. tak, dziś tej przyrody uczą w szkole więc pocopoza szkołą o niej, no nie? dziękuję za czystą przyjemność MN
  14. ano most specjalnie dla Ciebie Stefanie dzięki za wejrzenie MN
  15. Pamiętam Witku i mam nadzieję, że jeszcze nie raz tam się spotkamy piękne wspomnienia ale to my zauważamy zmiany zachodzące wokół nas a młodzież żyje dniem dzisiejszym i dla nich to jest marudzenie pozdrawiam Jacek zobaczymy - zaczym sie obejrzą już tego terenu nie będzie MN
  16. ech, Żaczku - dziś niestety zupełnie inna pseudo poezja, ale jak zacząłem coś o tym to ... dziękuję MN
  17. wczoraj obaliła się pierwsza połówka a dziś druga i żeby nikt z butelką nie kojarzył, dobra? MN
  18. wczoraj obaliła się pierwsza połówka a dziś druga i żeby nikt z butelką nie kojarzył, dobra? MN
  19. wiesz Jacku, tam poraz pierwszy żeśmy się spotkali i żeby ktokolwiek się nie domyślał, by byłeś z żoną a ja z ksiązkami, dzięki za przeczytanie MN
  20. no dzięki - a budynek i tak w strzępach z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. codziennie koło niego przechodzę
  21. i nie tylko - rzecz tu ukazana jest kosmopilitańska czy jak inaczej ją zwać jak sie nie podoba to nic się nie dzieje i przepraszam - proszę komentować prozaków - tam pewnie odkryje sie więcej poezji - tak myślę MN
  22. gdzie topól rząd tkwi blizną po spękaniu, most jak ta rzeka wylana spod miasta, niegdyś tu bagno, dzisiaj w zamieszaniu człowiek się zgubił i co z dawna zastał już nie to samo, choćby z wód Łydynii lustro jakowe w przeszłości uczynić, była tu chata, do wody trzy kroki, ogród od jednej, a pole od drugiej, dym plótł po gontach, aż ziele na boki z dziwu pod chmurę, z chmury w zielny pukiel, skąd prąd nawijał promienie a z kłębka dudliło kocio – nie patrz do lusterka! woda prócz siebie niesie co nią wzburzy obraz miniony jak na drzewnej hubie z pociągu nieco inaczej dziś Szczurzyn zwie się i widać, że kiedyś wyskubie ostatek trawy, a plac lany już to cementem, szkli się w mniej współczesne lustro przejedź asfaltem, przejdź chodnikiem, w który wciska się trawa, odbicie wydobądź we mgle zwieszonej nad wodą – z natury wrosłej w dzielnicę (byłą) przemysłową, Ciechanów schodzi Mleczarską po moście, gdzie topól rząd tkwi bo tak zejść najprościej.
  23. Przypominam, że to już jutro z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. ZAPRASZAM !!!!!!!!!!!!!!
  24. ok - luksiomiodzikowieczoru, musze odpocząć żyję jak ta lokomotywa, wybacz Kalino wybacz Rybaczku i wszyscy, nie znosze wodolejstwa pass i wszycho MN
  25. przyznam, że wiele emocji było w wypowiedziach nie znaczy, że nie napisałem prawdy nie wiem czy Pan Karol się obraził jaki jest sens ślinić sie nad tym, że ten to tego panie luksio miodzik a tamten to eszcze cóś, tak to my sobie możemy na forach, a tu miał być profesjonalizm, nie zauważyłem tego - wszystkie Panie, miłe mi, jeżeli wierszy nie zrozumie zwykły obywatel to o czym my "gadamy" chyba tylko o oszołomach o to szło, czy wiele chciałem? MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...