Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. widzę Oxyvio, jajć, nareszcie - dzięki, ża wiedzę, te wyrażenia tyczą się morza ale i "orza" - a może i morze wcześniej było "nie orzem" czyli nie możem"? kto to wie - Ana obudziła w nas tę linię pozbawioną jakiejkolwiek matematyczności, ech, to co człowiek wie o chaosie to - jajć, kiedyś poznawałem wzory, operowałem nimi, dziś już nie wiele pamiętam, ale było to rzeczywiście bardzo ciekawe - http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=5731 z ukłonikiem i pozdrówką MN
  2. jest możliwość - zgłasza się do Moda i po bólu, troszkę minie czasu ale ... z ukłonikiem i pozdrówką MN
  3. widzę kolegę po fachu, cóż, a poza tym w treści zaczyna się prawie jak w tekście Mogielnickiego - mogłaś moją być, hi, Kamilu, nie chcę z wiersza drwić, ale tu tylko takie rzeczy, że - wybacz i ukłonik i pozdrówko MN
  4. brak konsekwencji z tym ołowiem - dla życia jest on zabójczy, pamiętacie ołowiane żołnierzyki, wiecie dlaczego zniknęły? - rak mnóstwo tu porównań, metafor, które nic nie spaja w sobie, ech, taka litania na ulicę pogrzebaną czy coś w tym rodzaju z ukłonikiem i pozdrówką MN
  5. to chyba jakaś pieśń, może zaśpiewasz? daj linka? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  6. coś tu wisi, jak na jesieni, chyba wiersz dobry, chyba bo jeszcze na niego patrzę z ukłonikiem i pozdrówką MN
  7. a może przed pustym chlewikiem? bo nie rozumiem z ukłonikiem i pozdrówką MN
  8. przyznaję, bardzo dobry wiersz, ukłoniki i pozdrówko MN
  9. dzięki za zauważenie, do tego Freya, cóż, pewnoć niewiele ma Godun, acz, Andrzeja (to coś podobno greckiego i oznacza coś męskiego, hi) czczą nasi, kurcze, znów nie swojego, ech z ukłonikiem i pozdrówką MN
  10. nikt z was już dzisiaj pewnie nie rozumie, skąd święty Andrzej końcem listopada wróży na wosku, jednako w tej ujmie wiarom pradawnym przyjrzeć się wypada i spośród wszystkich wykrzywionych znaczeń wybrać co jeszcze z dawnych źródeł da się, tak z dna przeszłości wyskrobać co w garncu skarbem podziemnym jak kiełki na wiosnę, gdy jaj malunkiem święto Nyi w marcu zrywało panny rozpuszczonym woskiem z hostyńcem bierzyć na miłosne schadzki cóż – wszystko padło w „zmartwychwstaniu pańskim” i o Lubiczu jak o czymś znajomym przy swatach chyba i weselnych godach nie w tym kościele czy bożnicy dzwoni, lecz czy z domysłu szkód kto tam nie doda, bo Ładą sobie młodzież dobierała tchnienie Lubicza – w ścisku i pochwałach, a Ładą była boginka piękności, żona Ładona – „waszego gospodarza”, a Lubicz brat jej, zawsze obok siostry, miłość i mądrość każdej z par rozważał, na dobre w stado każde się rozkręcał, gdzieś tam przy końcu maja albo czerwca, lecz ostatecznym małżeńskim związaniem imał się Godun, towarzysz Lubicza, on to płomienne młodzieńcze igranie we wróżby wkładał i tak też rozliczał i biada temu kto udawał miłość, bo z wróżb niechybnie wszystko wychodziło, przed hładolejem, ledwo zmrok zapadał, goniły panny ustawiać po Kurpiu i której pierwszej bot stał w izby drzwiach, ta pierwsza ślub weźmie, z tym co na podwórku w koguciej walce, jak ptak, pierś stawiając, resztę młodzików zbił lub przegiął w pałąk, a panny groszek na słomiane strzechy rzucały jeszcze, czy się co tam spełni i gdy tam który spadł, z wielkiej uciechy, na nić nawlekać było niby perły i chodzić pannie w owym naszyjniku było jak świeczce w tanecznym płomyku, a wróżby z wosku, jabłka czy ziemniaka, z lustra, obrączki czy wyboru garnka do dziś wywodzą jakiego chłopaka panna mieć będzie, a nie jedna załka kiedy w staraniu nic jej nie wychodzi takoż wśród sądnych godunowych godzin lecz końcem końców, wszystko co złe mija, gdzieś w środku zimy, po sutej wieczerzy, strojąc łeb tura, czepiony do kija, chadzają panny z kukłą, by uśmierzyć co nie tak było, co z sił nie da rady, początkiem czasu, tak zwanej kolady, tak oto Godun wpleciony w porządki, przodkom wróżebny, do dzisiaj truchleje kto chrześcijanin i w moc wróżb tych wątpi i jeszcze zwanym z chrztu świętym Andrzejem, niech myśl tam kiedyś w przeszłości posunie, może się dowie więcej o Godunie, a Ty coś żaden Andrzej albo Jędruś, gonisz współczesność mód i fochów zbyciem, spójrz, czyś ty czasem nie eksperymentu wróżebnych losów, ofiarą, co skrycie spod mikroskopu i wszech wzorów - potwarz, mieszasz się w głowie jak „zupa pierwotna”. -------------------------------------------------------- Słowniczek: -------------------------------------------------------- hostyniec - podarek z jaja maczanego w słodkim wosku hładolej - grudzień stado - dzisiejsza randka -------------------------------------------------------- kopia z nieistniejącego - http://www.amarylis.fora.pl --------------------------------------------------------
  11. nie wiedziałe, kurcze, ale jak poszło? trzymam kciuki teraz!!!! z ukłonikiem i pozdrówką MN
  12. ej tam, nie pękaj, niech inni się wyrażą, zobaczymy z ukłonikiem i pozdrówką MN
  13. Uff... zajrzałem na org a tu takie cyrki! Najmocniej pana przepraszam, panie Leszku. Zdarzyło mi się w dzieciństwie ze dwa razy skasować bilet, kiedy osiągnąłem pełnoletnosć skasowałem raz samochód, a teraz obiecuję panu, że jutro najpóźniej do 20.00 skasuję Cecorkę i cały ten jej żałosny wątek. Pozdrawiam, Sokratex. Cóż widzę Sokratexie - pod moja nieobecność Waść życie chcesz kobiecie, i cześć intrygą niecną, odebrać i skasować wypracowane słowa? Nie waż się nawet gburze Cecorkę dotknąć palcem Zazdrościsz pięknych wzruszeń? - to siebie skasuj raczej. patrzcie a cóż to kasowanie? gdy "k" ujmiemy będzie z asu gdy "s" - z kakao a na Anie wypadnie kiedy "w" na zasuw pójdzie gdzie cela ramek w xsem a wsyzstko jakby pod werniksem z ukłonikiem i pozdrówką MN
  14. kiedyś tam napisałem, hi ---------------------------- * * * było to w raju chłopiec o imieniu Bóg ulepił dwoje ludzików, nazwał je - Adam i Ewa, a kiedy zabawki znudziły malca odrzucił je na ziemię... cdn.. ----------------------------- no i się zastanawiam czy to powtórka czy CDN? a może przywidzenie? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  15. "Błysk rozdarł niebo na pół. lunął posępną strugą. deszcz Roześmiał się skrzypek " nie lubuję się w przestawkach - ale przydałoby się chyba? część jakby przystała, rozwalasz wiersz - boć pokazujesz już w pierwszej zwrotce - kto zacz przyszedł - ale po co? tego nie wiem z ukłonikiem i pozdrówką MN
  16. fraktalujesz - Ana - oj - fraktalujesz - a wiesz, że brzeg oceanów jest najstarszym otwartym miejscem ze skorupy ziemskiej? ma jakieś 180 mln lat, pamięta jeszcze dino - głębiny natomiast są młode, stąd tezując dochodzę do wniosku, że wolę ląd z ukłonikiem i pozdrówką MN
  17. Klaus - odpowiem troszkę może naukowo ale chyba każdy mnie zrozumie - nie wiem czy wiecie ale Majowie posiadali w swym kalendarzu niezwykłe liczby - zwane niepodzielnymi - jedną z nich była ta, od któej zależało zorientowanie magnetyczne maszej planety, mniej więcej tyle lat ile ma ta liczba następuje zmiana biegunowości Ziemi, cóż, jak ktoś chce może poszukać, albo jeszcze czegoś się doszuka, kto to wie, żarty w tym wypadku są wskazane, bo prócz precesji i jakiś tam obrotów występuje szereg innych ruchów wiążących nas w całość z ukłonikiem i pozdrówką MN
  18. tam jest szereg pierwszych i liczby niepodzielne - a o zboczeniu? kurcze, nie wiem, nie myślałem, pomyślę, wiem, że to trudne zespolić wszystkie dziedziny nauki i życia, kiedy je z dawna zaszufladkowani, ech, no tak, robi się z tego mieszadło z ukłonikiem i pozdrówką MN
  19. tam była Nowa Poezja" a teraz to co innego z ukłonikiem i pozdrówką MN
  20. właściwie czy oczywiście? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  21. jajć, ale mnie ugryzłeś, zabolało z ukłonikiem i pozdrówką MN
  22. Małgorzato - wiesz - a gdybym na końcu jednego z wesów użył myślniczka i zabrzmiało by to tak, to już rozumiesz? "... szereg pierwszych - liczb niepodzielnych ..." zamierzenie jest uzasadnione - popatrz w treść z ukłonikiem i pozdrówką MN
  23. Uff... zajrzałem na org a tu takie cyrki! Najmocniej pana przepraszam, panie Leszku. Zdarzyło mi się w dzieciństwie ze dwa razy skasować bilet, kiedy osiągnąłem pełnoletnosć skasowałem raz samochód, a teraz obiecuję panu, że jutro najpóźniej do 20.00 skasuję Cecorkę i cały ten jej żałosny wątek. Pozdrawiam, Sokratex. wojna? acz - może jakiś pojedynek? zacz, może ja w nim miast Leszka zginę? i jak to echo - w pole się wyniescie buch! strzeli wieść o Sokratex'ie hihihi z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. sorka za wtrącanie, nie mogłem wytrzymać, hihihihi
  24. ok - ja do swojego - cóż, kiepski ten raj z aniołami piszczącymi i siedzeniem na klęczkach i ze złożonymi rączkami, hi, można doznać lekkich skrzywień, no nie? a co do dwoistości natury człowieka, to czy czasem te zamkniecie w ciało nie powoduje wylania się poza sobą, poza naturą? Sokrates wiedział swoje, a dobro i zło, cóż, nie tylko on rozpatrywał, może i Ty Jacku wpiszesz się w ten korowód, ja tam jak zwykle stoję z boku i obserwuję, czasem mnie wessa coś, jaka myśl, uciekam, może i moja w tym dwoistość (że wynoszę się w przestrzeń, stąd też pytanie jak chcesz ją osiodłać?)? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  25. To drugie Witku.... Nareszcie masz z kim chodzić na kilometrowe spacery :))) Pozdrawiam serdecznie :) Lidia hi, oj tak, wczoraj jak poszliśmy to ja wpadłem w błoto a Nika, w gnojówkę prawie że, bo poleciała za wronami, hihihi, była kąpiel i ... ech, Lidio, tak to jest, hihihi z ukłonikiem i pozdrówką MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...