''jak chłopak tuli szczęście
zaklęte w dziewczynie ''
Egzegeto!
pięknie i chyba bez poważniejszysz poprawek.
Po dwóch czytaniach nie dopatrzyłam się niedociągnięć.
PozdrawiaM.
Jeden wers pozwoliłam sobie ociupkę naprawić, zatem śladem spóźniona ciuuuut
Pozdrawiam ciepło
Dziękuję Ci Judyto ,za odwiedziny.
Jeszcze pozostaję przy swojej wersji.
PozdrawiaM.
na łodzi zaraźliwa nuda
bezwładne żagle obwisły
na rejach spragnione wiatru
buty kleiły się do pokładu
otaczała rozpalona cisza
trzymając w bezruchu i żarze
dwóch stopionych żywiołów
w jeden odcień błękitu
podmuchy zrywały się
kapryśnie i zdradliwie od lądu
przeszywając dreszczem do linii
wodnej przez nerwy takielunku
dobrze wymknąć się
w czysty oddech morza