Bardzo obrazowy utwór, dotykający nienamacalnej koncepcji.
Bez patosu, bez poetyzmów, wysoka treść sprzedana anatomią - lubię to.
W tych dwóch cytowanych wersach jednak rozjeżdża mi się rytm, co przy dobrze zbudowanej melodyce całego utworu - wybija z rytmu. Przeczytaj na głos, zobaczysz, że do tych fragmentów trzeba się "złożyć" inaczej niż do reszty i nie wygląda to na celowy zabieg. Pokombinowałbym jeszcze coś w tym obszarze.