zgadzam się, tekst śpiewny i muzykalny, a jednocześnie w sennym (może nawet onirycznym?) klimacie, dobry na lekturę właśnie przed pójściem spać. lubię bardzo takie połączenie, nawet jeśli jest w tym jednak coś przygnębiającego, melancholijnego
[wrzucam pierwszą wersję tego wiersza; jest jeszcze druga, i w zasadzie moje wątpliwości rozchodzą się o to, która jest lepsza. jednocześnie nie chciałbym naruszyć zasady o postowaniu 1 tekstu na 24 godziny, więc najwyżej wersję 2.0 udostępnię później]
skóra o skórę
pomiędzy: zduszona maryjka ze srebra
skąpana w pocie wodzie
twoim energetyzującym żelu pod prysznic dla mężczyzn 3w1 uwolnij wewnętrznego herosa
w powietrzu: słona para
wkładam łańcuszek do ust i pozwalam mu sunąć po języku
tak że w końcu ssę matkę bożą
wśród spękanej bieli płytek ceramicznych
nasłuchujemy czy nikt nie idzie