-
Postów
19 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Gra-Budzi-ka
-
W Lozannie pewien François, przy szampanie i anchois w modnej restauracji, stwierdził, nie bez racji, że bezsens także sens swój ma.
-
@Maciek.J W ogrodzie koło Werony, drozd się zalecał do wrony: „Wronko porzuć wymówki, no bo z naszej krzyżówki wyklują się piękne drony.”
-
@Ajar41 W piekarni we wsi Zarzecze, rogal do bułki tak rzecze: Dziś ze mną zaszalej, bo dziś dzień rogali, więc wszystko nam się upiecze
-
Po grzybowej u Magdy ze Zgierza, dziwne sny nawiedzały rycerza: a to lew konia goni, a to paszcza lewkonii* razem z koniem go pożreć zamierza. *zmutowanej lewkonii (dwurogiej), popularnie zwanej maciejką
-
@Ajar41 Miała raz leśniczyna pod Koleśnikami bliskie spotkanie z zielonymi ludzikami. Potem tłumaczyła, że tak tylko śniła, gdy wieczorem zjadła naleśniki z grzybkami.
-
Jan co mieszka we wsi pod Markami jada tylko potrawy z grzybkami. Mówi, że dzięki grzybkom, może się bardzo szybko skontaktować ze swymi przodkami.
-
Wystartował w warszawskim maratonie pewien chart, co miał rzepa na ogonie. Chart z tym rzepem w duecie byli pierwsi na mecie, chociaż rzep nigdy charta nie dogonił.
-
Przed chwilą pożegnałeś się z Bełdanami. Wypływasz na Śniardwy, jacht sunie po fali, przy zachodnim wietrze ściga się z chmurami. Przeciwny brzeg ledwo widać gdzieś w oddali. Widzisz uśmiechnięte twarze towarzyszy. Chcesz za wszelką cenę ten widok ocalić. Poza perkozami nic nie mąci ciszy, Tylko kormorany lecą na śniadanie. Co za raj na Ziemi! A tu nagle słyszysz: Jest zielone światło, obudź się pacanie! Ruszaj, bo blokujesz całe skrzyżowanie.
-
1
-
Papuga (tercyna ośmiozgłoskowa)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziś tematem jest papuga, którą Janek dostał w spadku. Lecz to jest historia długa: Jan po ojcu, ten po dziadku, teraz odziedziczą dzieci dom, papugę, bez dodatków. No a dzieci? Życie leci, same już testament piszą. Tak to bywa na tym świecie. Od potomstwa dzieci słyszą: Cały dzień bez przerwy gada. My tęsknimy już za ciszą. Żyje od dziada pradziada i nadaje do znudzenia. Tyle wiedzy, że mózg siada. Mnóstwo ma do powiedzenia. Spiszcie raczej jej wspomnienia.-
4
-
Pewnej nocy nad jeziorem Nidzkim (pantun)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Po zachodzie Słońca nad Nidzkim, jakiś czas Wenus świeci jeszcze. Ja na jachcie siedzę z kimś bliskim, meteory na nas lecą deszczem. Jakiś czas Wenus świeci jeszcze, Srebrny Glob po zodiaku chodzi, meteory na nas lecą deszczem, Jowisz bandzie księżyców przewodzi. Srebrny Glob po zodiaku chodzi, a ja nie wiem, czy sen to czy jawa: Jowisz bandzie księżyców przewodzi, a na łące niebieskiej złota trawa. I ja nie wiem, czy sen to czy jawa, że Mars jak Betelgeza się rumieni, że na łące niebieskiej złota trawa, a na brzegu błyska coś w zieleni. Mars jak Betelgeza się rumieni, drzewa w wodzie przejrzeć się starają, a na brzegu błyska coś w zieleni: to świetliki do nas mrugają. Drzewa w wodzie przejrzeć się starają, ja na jachcie siedzę z kimś bliskim, a świetliki do nas mrugają, po zachodzie Słońca nad Nidzkim-
3
-
Triolet ptasi (dziesięciozgłoskowiec)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Choć przedwiośnie wciąż w parku króluje, wszystkim ptakom już w głowie amory. Dla samiczki kos gniazdo buduje, choć przedwiośnie wciąż w parku króluje. Gołąb dziuplę dzięcioła szturmuje, w budkach siedzą szpaki i sikory. Choć przedwiośnie wciąż w parku króluje, wszystkim ptakom już w głowie amory. -
Szpak i wróbel (tercyna + ośmiozgłoskowiec)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Budkę chciał gwizdnąć wróblowi Szpak w miejscu dlań wymarzonym. Wróbel naćwierkał szpakowi: budka jest moja i żony. Chyba przekonać go umiał, bo uciekł szpak urażony. Nie wiem czy wróbla zrozumiał, bo zagadkową miał minę, a może mu świat zaszumiał, bo ujrzał szpaczą dziewczynę i z nią poleciał w gęstwinę-
1
-
Z życia wzięte (tercyna + dziesięciozgłoskowiec)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jeden emeryt spotkał rencistę, za rogiem bloku sobie stanęli. z torby wyjęli pół litra czystej. Całe pół litra w mig obciągnęli, że ich suszyło, piwem popili. Nic nie zostało? Brzydko zaklęli. Jeszcze czas jakiś tam zabawili, bo kiedy rano idę do pracy, widzę butelki, co zostawili. Widzę jak snują się dwaj biedacy: gęby czerwone i wzrok zamglony, ręce, co żadnej nie znają pracy. W pas się kłaniają, plotąc androny. - Rentę za niską państwo nam płaci, stąd ten nasz smutek, żal nieskończony. - Pani pracuje i się bogaci. Wspomoże Pani ubogich braci? -
@vioara stelelorDzięki
-
Namaluję słowem (pantun)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelorDzięki -
Znów zachodzi słońce nad Bemowem, chmury płyną po niebie ospale. Nieustannie zachodzę w głowę, czemu do malarstwa się nie palę. # Chmury płyną po niebie ospale. Już do snu się szykują ptaki, czemu do malarstwa się nie palę, gdy mam przed oczami widok taki. # Już do snu się szykują ptaki, a mnie pomysł przyszedł do głowy: gdy mam przed oczami widok taki, zamiast pędzlem namaluję słowem. # A mnie pomysł przyszedł do głowy I tak mi się nieśmiało marzy: zamiast pędzlem namaluję słowem. W czym poeci są gorsi od malarzy? # I tak mi się nieśmiało marzy, gdy znów słońce zachodzi nad Bemowem. W czym poeci są gorsi od malarzy nieustannie zachodzę w głowę.
-
Wiosna pod drzwiami już czeka, a słońce zagląda nam w okno. Zima z dachu rynną ucieka, bo już wiosna pod drzwiami czeka. Otwórz okno i drzwi, nie zwlekaj, niech nie będzie ci tak markotno, gdy wiosna pod drzwiami czeka, a słońce zagląda nam w okno.
-
Nad rzeką koło Kockiej Górki rudy kocur się zalecał do wiewiórki. - Skończ kocie z tym obłędem, Bo z ortograficznym błędem Urodzą się wam rude kocórki.