Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Gra-Budzi-ka

Użytkownicy
  • Postów

    43
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Gra-Budzi-ka

  1. Na Mazurach, w pewnym rezerwacie zatrudnili bobry na etacie. Do pracy się wzięły - pół lasu wycięły. Chcieliście fachowców, no to macie.
  2. @Berenika97 Pewnie jej mama wiedziała i z krwi ugotowała, bo młodzieniec krewki zasłużył na krwawe zlewki.
  3. We wsi Marchewki, młodzieniec krewki smalił cholewki do rudej Ewki: „Ależ ja kocham Ewkę! Schrupię ją jak marchewkę!” Lecz nie przewidział czarnej polewki.
  4. @iwonaroma dzięki
  5. U Jerzego w Żytomierzu jeż z łupieżem drzemał w perzu. Jerzy też, tak jak jeż, łupież miał i drzemał w p(i)erzu. G. Budziszewska
  6. Kiedyś w Łodzi, Gdyni czy Lubece mól książkowy siedział w bibliotece. Choć czasy się zmieniły, na mole nie ma siły. Teraz siedzą/szkodzą w Internecie. G. Budziszewska
  7. W Zgierzu wiosna: dni coraz bardziej gorące. W parku gniazdka wiją sikorki i dzwońce. Mole się zawzięły, z ptaszków przykład wzięły i gniazdo zbudowały w markecie – w mące. G. Budziszewska
  8. Gra-Budzi-ka

    O pewnym molu

    Pewien mól spożywczy z Mszany Dolnej, w ramach inicjatywy oddolnej, w markecie za kinem założył rodzinę i podrzucał potomstwo namolne.
  9. Pewien młody informatyk znad Izery bał się dziewczyn niczym dżumy i cholery. Lecz nic w tym dziwnego, gdyż chłopca biednego kręciły tylko piksele i software’y.
  10. Gra-Budzi-ka

    O pewnym Włochu

    Powolutku w toalecie płynie czas Andrei z Bona, cierpliwie rozwija rolkę, niczym zwoje faraona. Nagle słyszy: „Marito! vieni fuori, subito!” Może papier jest cierpliwy, lecz nie jego włoska żona.
  11. Rzekł raz Pantun do Trioleta w marcu w pewnej restauracji: „Poetę spotkał poeta i mówię to nie bez racji”. W marcu w pewnej restauracji, przy żubrówce i kotlecie: „Ja mówię to nie bez racji, boś poetą, mój Triolecie.” Przy żubrówce i kotlecie, poetę spotkał poeta. „Tyś poetą, mój Triolecie”. Tak rzekł Pantun do Trioleta. A co Triolet odrzekł na to, z Pantunem żubrówkę pijąc? Potakując z aprobatą, tak mu Triolet odrzekł na to: „Czy jest biednie czy bogato, poeci niech w zgodzie żyją.” I tak Triolet odrzekł na to, z Pantunem żubrówkę pijąc.
  12. Na plenerze w Osielsku przy Przepiórczej, pewien malarz w przypływie weny twórczej sportretował byka, co w pobliżu brykał. - Niestety byczek był obrazoburczy.
  13. Pewien Dziadyk spod Dziubeli chciał na Drynki do Pierseli. Lecz że był zbyt Prętki, dotarł aż do Giętkich, a tam Drynków nie Danieli
  14. Żeby nie chwalić dnia przed zachodem słońca, z pochwałami czekał, aż do lata końca.
  15. Raz cap pajaca, który miał kaca ucapił za Pacanowem. Cap też miał kaca, więc wziął pajaca za kozę i wołał „aj lowe”. Tak się ganiali po placu całym, aż zakręciło się w głowie. ……… Jak żeś na kacu idź spać, nie pajacuj, a zwłaszcza w Pacanowie.
  16. @Berenika97Dzięki
  17. Sprzedał hodowca węży spod Pienin prawie wszystkie ostatniej jesieni. Ale jeden wąż jest u niego wciąż. To ten, którego ma w swej kieszeni.
  18. @Berenika97Zresztą to na Ziemi Kłodzkiej 2 lata temu była powódź.
  19. Gra-Budzi-ka

    O pewnym żeglarzu

    Raz pewien żeglarz z miasta Stronie zbudował łódkę na balkonie. Wysoko? Nic nie szkodzi. On ją w czasie powodzi zwoduje, więc sam nie utonie.
  20. Gdy o trzeciej nad ranem spać nie możesz, bo zamęt w głowie masz, bo problemy globalne, trudne, nierozwiązalne kradną czas, pomyśl wtedy o ptaszkach, kwiatkach i fatałaszkach, o czym chcesz. Gdy przypłynie natchnienie, zanim zrobi się sennie napisz wiersz: o problemach globalnych, trudnych, nierozwiązalnych, strofy dwie i dwie strofy o ptaszkach, kwiatkach i fatałaszkach. Czemu nie? (zdjęcie własne)
  21. @APMChyba nie do tej Pani od żmii zygzakowatej :) Ale tak czy siak, adresy tajne (RODO). Nawet ja ich nie znam.
  22. Pani Michalina z Oleśnicy hodowała węża w swej piwnicy. „To zaskroniec” snuła. A więc czemu pluła jadem na sąsiadów z kamienicy? # Pewna grzybiarka spod Oleśnicy uprawiała grzybki w swej piwnicy. Mówiła:„To pieczarki”. Czemu więc do grzybiarki schodziły się ćpuny z okolicy? # Pewna zielarka spod Oleśnicy uprawiała zioła w swej piwnicy. „To rumianek” mówiła. Czemu więc przychodziła do niej rzesza ćpunów z okolicy?
  23. Usiadł na mym rękawie motyl: rusałka pawik. Spojrzał na mnie ciekawie, lecz długo nie zabawił. Wnet zwinął swoją trąbkę, zatrzepał skrzydełkami i wzleciał ponad łąkę, by tańczyć z kuzynami. Tak piękne niczym kwiat, ulotne, tak jak życie. Na ich motyli świat patrzę w niemym zachwycie. (zdjęcie własne)
  24. Gra-Budzi-ka

    Bezsens

    W Lozannie pewien François, przy szampanie i anchois w modnej restauracji, stwierdził, nie bez racji, że bezsens także sens swój ma.
  25. @Maciek.J W ogrodzie koło Werony, drozd się zalecał do wrony: „Wronko porzuć wymówki, no bo z naszej krzyżówki wyklują się piękne drony.”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...