Wstaje trawa, odżywa spod lodu,
Po długim miesiącu siarczystego mrozu,
Wstaje żywa zielona zapału pełna,
Taka piękna, tak zielona,
Prostuje się, miejscami plącze razem,
Oddycha silnym tchem,
Wie czego chce,
I to osiągnie.
Od autora:
Ot taki mały tekst o ludzkości powoli podnoszącej się po pandemii
(tak widzę to Ja ale interpretacja to osobista kwestia czytelnika).