Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Papierowy Lis

Użytkownicy
  • Postów

    22
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Papierowy Lis

  1. @Charismafilos dziękuję, właśnie miał to być taki niepatetyczny wkręt. Pozdrawiam!
  2. W miłości nieprzerwanie pokładam nadzieję Rosą łez tulę czucia nasze zwiewne Bezgraniczną duszą poszukując światła Znów ziewłem Na skórze gorąco-słonym dreszczem Oddechem gładzę twe drżące uda Wznosząca chwilę kraina uniesień To złuda Promienie słońca rozwiewając włosy W pierś uderzają gwałcąc serca bicie Nadrzędnym tonem oddechu przykazania Krzykiem rozdzierają duszy poszycie Tak obumarłe marzeń suche losy Przegniłe odorem w miłości nie-bycie Chwalą w niebiosa codzienne przeżywania Śmiercią za życia, czyli życia życiem...
  3. @Leroge Ładna forma i niezwykle zwiewne ujęcie tematu, mimo jednak pewnego dramatyzmu - "to przejdzie". Gustuję i pozdrawiam!
  4. @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
  5. @Gosława też tak to odbieram, koją duszę nawet gdy rozrywają serce. Pozdrawiam! @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo i pozdrawiam!
  6. @Berenika97 żyjemy w kraju ogromnej ilości specjalistów od wszystkich tematów tego świata, którzy uznają za najsłuszniejszą - ekspertyzę negatywną (szukanie błędów) w miejsce pozytywnej (wskazywanie mocnych stron), także tego... Dalej zachęcam!
  7. @Berenika97 pięknie i ciekawie patrzysz na świat... Spróbujesz z rymami? Gustuję i pozdrawiam!
  8. @violetta jak to mówią - daj Boże... @Berenika97 dziękuję, samo życie... Miło że do tego co przeczytasz dajesz coś od siebie, można poczuć, że to wszystko to nie jakiś absurd jednego aktora... @viola arvensis wielkie słowa, nie spodziewałem się, że ktoś może tak napisać - dziękuję! Choć to nie ja popłynąłem, a bardziej życie popłynęło mnie...
  9. Nie bierze mi się na życie od dawna, chociaż przeciwnie by wypadało, lecz z każdym życia kolejnym kęsem, Jest mi go nazbyt, niżeli za mało... W miarę jedzenia apetyt wzrasta, mawiają głodni, spragnieni smaku. Słodko zakąszą, popiją gorzko, nazwą to fatum lub Boską drogą. A ja umieram, wśród murów miasta, zmęczenia ludźmi, głębi braku. Uciekam marzeń ulotnych dorożką, W krainę istot co żyć już nie mogą...
  10. @skarpetawsosie brutalnie napisane - człowieka z człowieka może zetrzeć tylko czas albo inny człowiek. Gustuje i pozdrawiam!
  11. @lena2_ urocze. Pisanie o trudach walki z życiem i samym sobą z niewinną lekkością sprawia, że można pomyśleć, że to wszystko jednak jest takie proste. Gustuję i pozdrawiam!
  12. @viola arvensis intensywne mimo lekkiej (i ładnej) formy, nieoczywiste relacje godności i miłości w ujęciu huśtawki życia. Niesamowite, że tak dużo udało się tu zawrzeć. Gustuję i pozdrawiam!
  13. @seweryna żuryńska nie wiem co kliknąłem że dotarłem do wiersza z 2004 roku, ale warto było - płynie gładko jak łza po policzku. Gustuję i pozdrawiam!
  14. @kasia652 a już myślę że zobaczę podsumowanie "całujcie mnie wszyscy w dupę", a tu na drugim końcu rzeki. Ciekawe - gustuję i pozdrawiam!
  15. @Berenika97 spostrzegawcze i ciekawie ujęte - dialog bez słuchania i tragiczny koniec. Gustuję i pozdrawiam!
  16. @Andrzej_Wojnowski fajne, obserwacja chłodu życia w delikatnym ujęciu, nadaje się na piosenkę - gustuję i pozdrawiam!
  17. @lena2_ pierwszy raz czytam słowa, że odrabianie lekcji może dać uśmiech;) A tak poważnie, gorzko-słony (od łez) wiersz w oczekiwaniu na prawdziwe szczęście i nawet z rymami! - gustuję i pozdrawiam
  18. Potknąłem się o kant Twych ust Mocniej, silniej, prędzej Choć rytmicznie To znów ... nietaktownie. Wylało się to co zbierałem przez lata pod płaszczem miłości. Mówiłaś, że jeden -krok- od miłości do nienawiści I nie wiesz czy kocham czy nienawidzę Potykając się kolejny raz o kant Twych ust gdy otwierasz swe serce...
  19. @Gosława jak nie lubię białych wierszy, ten balansując między słowem, a czynem pobudza do wewnętrznej kontrowersji - gustuję i pozdrawiam
  20. Czuć prawdę, zuchwały i rozgniewany dekadentyzm - gustuję i pozdrawiam
  21. Wieczorną porą przy świetle ekranu Wzrok Twój na moment odwrócić chciałem Wręczając zwitek bez słów, bez planu W sercu krwią bicia i strachem omdlałem. Spojrzałaś na mnie wątpliwym spojrzeniem Na zwitek pogięty na drżącej dłoni I wzrok odwróciłaś pogardy niechceniem Zaklęta w niebieskiej ekranu toni Z bezsilnej dłoni spadł na podłogę Wiersz o mym końcu, o niemożności O życiu bez życia, którego nie mogę kontynuować bez Twojej miłości... Milcząc wyszedłem zatem samotnie Jedynie uczuć mych zwitek zostanie By Ci przypomnieć jak prze-o-kro-pnie Me życie uszło przez niekochanie... @Papierowy Lis zainspirowane wierszem "Dałam ci wiersz" by skarpetawsosie
  22. @skarpetawsosie inspirujące :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...