Wieczorną porą przy świetle ekranu
Wzrok Twój na moment odwrócić chciałem
Wręczając zwitek bez słów, bez planu
W sercu krwią bicia i strachem omdlałem.
Spojrzałaś na mnie wątpliwym spojrzeniem
Na zwitek pogięty na drżącej dłoni
I wzrok odwróciłaś pogardy niechceniem
Zaklęta w niebieskiej ekranu toni
Z bezsilnej dłoni spadł na podłogę
Wiersz o mym końcu, o niemożności
O życiu bez życia, którego nie mogę
kontynuować bez Twojej miłości...
Milcząc wyszedłem zatem samotnie
Jedynie uczuć mych zwitek zostanie
By Ci przypomnieć jak prze-o-kro-pnie
Me życie uszło przez niekochanie...
@Papierowy Lis zainspirowane wierszem "Dałam ci wiersz" by skarpetawsosie