mam cię wszędzie, blisko, pewno, światłem, w mięśniach, dziś bez jutra.
gdy bujamy się do techno,
gdy szukamy czegoś w chmurach.
mam nadgarstki dogmatami rozświetlone słono, lepko.
kogoś mamię? ktoś się mami,
ktoś zlizuje z nich twą rześkość.
mam modlitwę rozpieszczoną
pod językiem, a w niej ciebie.
bliskość, pewność moją chłoną.
zanim świt - pobędą w niebie.