Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rrr

Użytkownicy
  • Postów

    54
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rrr

  1. nucę wiersze, marności. nad marnościami z biblijnych ksiąg kahlúa siebie spędzam i wiersze nucę. (snapshot) i shot najsłodszy, i shot cierpki po chwilach skronią spłynie, może się dosiądziesz? może do tańca mnie porwiesz, może mnie powiesz? zanucisz? mnie rozcieńczoną przeciwbólami, opioidowym czymkolwiek, w rytm...
  2. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję :)
  3. @Migrena nie musisz. Masz prawo reagować i odbierać wiersze tak jak chcesz w danym momencie. Dzięki za wyjaśnienie, ale rozumiem i nie oczekuję żadnych sprostowań. Dobrego czasu życzę.
  4. @Migrena to nie jest wiersz o Tobie czy o kimkolwiek z jakiegokolwiek portalu. To wiersz nawiązujący do filmu "Podziemny krąg", a Jack, a nie Jacek pełni podobną rolę jak w filmie. Odnośnie Twojej wiadomości: nie dam się w nic wplątać. Nie mam na to siły ani ochoty. Nie mam też złych zamiarów wobec nikogo. Chcę tylko pisać wiersze... odnośnie tego, skoro uważasz, że jest zły, to spoko, rozumiem i szanuję Twoją opinię. Również dziękuję za dogłębną analizę.
  5. , tam gdzie i słońcas plątane i motyle, jestem jacka niepokojem, obojczykiem i palcami dwa razy pod i dla ciebie. drżeniem jestem i jacka pamięcią, kochaniem, pieprzykiem na udzie, wyżej i głębiej. jestem językiem jacka. zlizuję ciebie ze skóry, jestem wilgocią, chęcią, wdechem... jestem jacka łapczywością, haustami ciebie jestem
  6. i nawet piosenki mamy zaburzone, bulimiczne. ta teraz spać nie może i wżera nas, treścią się wżera w języki, skapnie i na usta, jest o miłości. a z nas? niewiele zostaje, ruchy warg po. pękania i nasze piosenki. zaburzone, bulimiczne... ta teraz wżera nas, się w nas. jest o miłości.
  7. @hollow man dziękuję za wyczytanie tego wszystkiego. @Gosława część, miło Cię widzieć :) Będę, ale się poukładam najpierw.
  8. na słuchawkach weatherpeople, ktoś obok nikogo, mi zimno i moknę. obiecuję słońce. i w wierszu, szortach, rozklekotanych japonkach, teraz boso w słońcu... nie tak. nie takim bogowie nieba przychylą, a i ja ich nieb, takich nieb nie przypuszczałam. mnie chmury na głowę i dreszczy deszcz na skórze. zapieram dech. czyimkolwiek jestem i czymkolwiek we mnie, gdy nie chcę i siebie z niepewności.
  9. @APM ja też, dziękuję :)
  10. miałam powiedzieć ci wszystko, ale słów mi brakuje. że za nimi tęsknię. że umiem jedynie z końców języka, na końcach języka i w końcu, kiedyś, poczekaj. wiersz, że pełnię słów role poczuciami, więc w wierszu się daję, trzymam... a gdy łamię wiersz, że.
  11. @Konrad Koper o, jak miło, dziękuję :)
  12. @Charismafilos dziękuję :) @wierszyki dziękuję :)
  13. przy plątania więc biorę ciebie wpół. do ciszy. i pół pod, po bliżej,
  14. @Nata_Kruk myślę, że wiem. Tobie również, wszystkiego dobrego :) @Nata_Kruk
  15. łut mieli łut mieli łut mieli szczęść i poszczęściły się szczęścia na szczęście co trwa tym nieszczęściom co chciały się wpleść wbrew i na szczęście po losu myśli lub wbrew myśli losu wciąż niedokończeni a jednak pomyślni zawsze do teraz od teraz w swój sposób to my i myśmy
  16. @Nata_Kruk jeżeli chodzi o użytkownika portalu, to miałam tu wcześniej konto "Roma". Jeżeli nie, to nie wiem czy to dobrze, bo staram się odnaleźć swój własny.
  17. nierozerwalność na godziny w tanich momentach rozkłada po siebie ręce dla siebie nogi o siebie ręce i myśli o miłości i o miłości myli osamotnienia więc mówi by słuchać by słyszeć głos zniża do szeptu do szeptu zniża by zadrżeć podnosi podnosi po echa
  18. @Charismafilos a proszę bardzo, na zdrówko :)
  19. @Nata_Kruk rozumiem. Mnie ostatnio taka forma zapisu ogarnęła i nie umiem póki co od niej uciec. Dzięki wielkie za komentarz :) @vioara stelelor warto pisać choćby dla Twoich komentarzy... nawet nie wiem co napisać, więc zostanę przy "dziękuję". @Migrena dziękuję bardzo, wiele to dla mnie znaczy, że trafia.
  20. i tęsknić potrafię, za miłości. Jestem córką obietnic, nieślubnym dzieckiem i każdym przeze mnie. Mnie mnie mi brakuje. Gdy umiera cokolwiek i tęsknić potrafię - za miłości bez butów idę.
  21. o brudzie, lepkich dłoniach i miłości, a potem powiesz, że mnie potrzebujesz, więc o obawach, zabawach w zamian, stopach o nieba zbrukanych i ból, bo boli, rozkurwia serduszko niedomykalne. dociska, połamię na tym słowa... o miłości? jak? bym chciała i jak mogę. o miejscach z tobą, od i dla ciebie, o wszystkich ptakach kluczących nam w głowach, jak wtedy, gdy jesteśmy bardziej niż żywot motyli.
  22. @vioara stelelor dziękuję bardzo za ten komentarz... Jak chyba już kiedyś wspominałam cenię takie dogłębne i otwarte wejście w wiersz najbardziej. Podoba mi się jak czytasz. @Migrena masz jeszcze rację, "mnie tu nie ma" jest o wiele więcej niż zdaniem, może wyrokiem. Dziękuję bardzo za kawał pożądnego komentarza. @Lahaj nie miałeś wątpliwości, że jestem kobietą? Czy mężczyzną? A potem miałeś bo może jednak jestem mężczyzną, a może jednak kobietą? XD Jestem kobietą i zawsze miałam jakąś taką pewność w sobie, że to widać w wierszach... Z tym co napisałeś jest mi ciekawiej. Dziękuję. @Myszolak to dobrze, ten wiersz miał być takim zabraniem chwili czytelnikowi, do cna. Jakkolwiek to brzmi. Dziękuję bardzo. @Nata_Kruk oczywiście, że wybaczam :) Dziękuję za to, że czytasz po swojemu nie tracąc nic z przekazu, to wyjątkowe.
  23. dorośli nie potrafią robić aniołków. on wstał tuż obok. za blisko, z naszczęściem przyklejonym do twarzy, może być poetą. i napisać gówniany wiersz. pewnie artystą brukającym już tanią uliczność, latarnianą, co łaska - nie mniej i nie miej więcej, drogi artysto. i chodź, choć tyle by wytrzeć mordy o wiosnę i nie mówmy, że zimy nam brak.
  24. @vioara stelelor ja wiem, wiem, ale poezja pozwala mi, albo ta ja pozwalam sobie w poezji - na więcej, choćby i na eter. Dziękuję, że zaglądasz :)
  25. mam pięty zajechane, zrogowacenia i krew odciskam ci na kafelki, mnie tu nie ma. a klęczę i próbuje zmyć ten syf, mnie tu nie ma. a ty patrzysz i mówisz gdzie jeszcze, gdzieś jeszcze mnie tu nie ma. potem umyję dłonie i się sparzę a potem ukoję i powiem ci coś po raz pierwszy, ty nie usłyszysz, jakby mnie nie było. jestem i piersi mam pełne słów mlecznych, gdziekolwiek, więc jak mamka karmię wszystko, więc jak mamka na wszystko nie spojrzę. i ciebie widzę gdziekolwiek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...