Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

truesirex

Użytkownicy
  • Postów

    126
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez truesirex

  1. @huzarc bardzo dziękuję :)
  2. @Berenika97 Interpretacja w punkt! @Gosława @Berenika97 Dziękuję za docenienie mojej pracy. Jest mi niezmiernie miło :))) Pozdrawiam serdecznie
  3. @KOBIETA Ooo bardzo mi miło że przesłuchałaś piosenkę, ostatnio ciągle słucham piosenek Ethel Cain haha strasznie mi się spodobały. Dziękuję za lekturę :)) Również bardzo serdecznie pozdrawiam.
  4. @M jak Malkontent @tie-break dziękuję !
  5. @violetta @huzarc Dziękuję !!
  6. @Leszczym Dziękuję bardzo :)
  7. Bardzo ciekawy wiersz w którym głębokie rozbudowane obrazy są przełamywane ciepłą czułą i osobistą puentą. Podoba mi się.
  8. Wieczna poezja ∞ Wieczorna poezja opisuje mą godność, dawno zawisłą na drzewie. Gdzieś między oczyszczalnią ścieków powiewają moje wypłowiałe wiersze – ze starannie wykonanym rysopisem wołają o choć cząstkę uwagi. Spaczone strofy krzyczą i łżą – społeczny niedobór dobił je kilkukrotnie, gwarantując odciski na poparzonych stronach. Nikt nie śmiał się nimi zainteresować. Nawet w kościele amfetaminy, modliły się o zmycie brudu z ich włókien. Słowa między słowem próbowały umieścić moje zmysły w piekle; przez światła celtyckie pisały rosyjskim atramentem: „Osoby widzące zostaną dotknięte.” „Osoby z darem widzenia oślepną.” Długopis wolnym drukiem płacze o blondwłosym Azraelu, podsuwającym archaiczne myśli: „Jesteś zbyt brudny, by spocząć w glebie.” Wiem, iż ma rację, gdyż rodzina szukała mnie we własnym grobie. Papier pamięta o wszystkim w ciszy niesie trumnę pełną wydarzeń. Bez słowa umiejętnie skrywa traumę - nigdy nie dowiedzą się, co czuję. -
  9. @Migrena @Berenika97 @KOBIETAdziękuję bardzo mi miło :)) @Berenika97 a jeśli chodzi o twoja interpretację, jest ona bardzo trafna :) Wiersz miał oddać uczucie stagnacji,„bycia na dnie” w chorobie.
  10. Studnia Białe ściany chłodzą dłonie, twarz pobladła od szukania światła. Z każdym wypadniętym włosem spadam głębiej i głębiej. Tkwię w bezruchu latami, choć minął zaledwie dzień. Mama każdej nocy nie śpi, codziennie śni o wschodzie. Skóra przemokła wilgocią, więc zacząłem pisać poezję — hermetyczną i brudną, powściągliwą i mokrą. Czas obiecał mi poprawę, zamiast tego oddycham coraz płycej, szybciej. Czas miał mnie wyleczyć, zamiast tego tracę myśli. Nadal ich czuję za plecami, dlatego nigdy nie wróciłem do domu. Unoszę się w mętnej wodzie, pluskwy wżerają się w serce. Smród rozkładu mojego ciała czuć aż między drzewami. A ja powtarzam w kółko: „To się nie dzieje.”
  11. truesirex

    Gra w skojarzenia. :)

    natura
×
×
  • Dodaj nową pozycję...