Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 478
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    186

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @viola arvensis Twój wiersz jest przejmująco piękny. Wywołuje masę refleksji i uczuć - w większości sprzecznych. "Płynę cicho tam gdzie zachodzi słońce" –to brzmi jak odejście. Zachód słońca znaczył kres, koniec, przejście. "Za mną został świat płytki i koślawy" – czuć tu ulgę, bo świat był ciężarem, był krzywdą. A teraz jesteś "szczęśliwa" – ale szczęście w odejściu to najsmutniejsze szczęście. "Miłościwy skarb w niebycie znajduję" – to chyba najważniejszy wers. Nieistnienie staje się darem. Cisza – błogosławieństwem. A potem ten koniec - prośba o pozwolenie na odejście, na pozostanie tam, gdzie "Bogu jestem dana". I to rozdarcie w ostatnich wersach. Nie czytałam piękniejszego wiersza o odejściu, cokolwiek owe "odejście" by znaczyło.
  2. @huzarcDla mnie to wiersz o samotności inteligencji - czuć w nim zmęczenie byciem tym, kim się jest – nie człowiekiem, ale "funkcją systemu", trybikiem w machinie analizy i oceny.
  3. @Konrad KoperBardzo dziękuję! :)
  4. @Migrena Opis blokady twórczej zamienić w kosmiczny, surrealistyczny teatr - to tylko Ty potrafisz. :)) "Tango groteski" między chaosem a majestatem niemocy - świetne! A puenta o Stwórcy, który gubi długopis i "pisze sobą" - to fantastyczne! Opisana niemoc jest w rzeczywistości aktem największej kreacji. Twój wiersz to jak Big Bang w sklepie z porcelaną metafor z surrealistycznymi wzorkami.
  5. poezja jest jak usterka w matrycy — błysk w oprogramowaniu świata, który pozwala zobaczyć niewidzialne nie jest Wielką Biblioteką skatalogowanych wzruszeń, ani zbiorem zamkniętym, gdzie ostatnia kropka kończy wszystko człowiek chciałby ją zważyć, zmierzyć jej ciśnienie i tętno, lecz ona jest właśnie brakiem ciśnienia, chwilą rozszczelnienia, przez którą prześwieca druga strona fizycy podejrzewają, że to adaptacja — mutacja świadomości, pozwalająca widzieć promieniowanie, którego nie ma poezja jest więc stanem kwantowym, zanim pojawi się obserwator - mostem z mgły rozpiętym nad pustką, po którym przechodzą znaczenia w drodze ku formie
  6. @hania kluseczkaDziękuję za uznanie, ale czasami też odbieram wiersz inaczej, niż autor chciałby. To siła poezji. :)
  7. @EwelinaBardzo dziękuję za tak piękne słowa!
  8. @MIROSŁAW C.Bardzo dziękuję!
  9. @hania kluseczkaBardzo dziękuję! Jestem wdzięczna za przeczytanie. :)
  10. @Sylwester_Lasota Ona udaje, że wszystko w porządku, choć w środku coś w niej pęka. Śmieje się głośno przy wspólnym stoliku, a myśli - ależ z nim udręka.
  11. @Omagamoga światło w tunelu zgasło nagle pociąg stoi - w miejscu trwa iskra skacze już po szynie czy to koniec czy nowy start
  12. @hania kluseczkaDla mnie brzmi to jak erotyk - chociaż do końca nie jestem pewna. Gdyby było "utopić się w tobie" to byłaby pewność. Czyli to zabieg celowy. :)))
  13. @andrew więc może po prostu milczeć? dotknąć dłoni bez komentarza a słowa – zostawić dla tych chwil gdy cisza nie wystarczy
  14. @Annna2 Piękny, lekki wiersz pełen czułości i radości życia! Płynnie przechodzisz od dziecięcych wyznań do nostalgii za listami pisanymi piórem. Szczególne są te naturalne obrazy – rozszumiała czereśnia, słowik o świcie, skowronek o piątej. A to "Jakże jest pięknie od wczoraj" – to przecież czyste szczęście, uchwycone w trzech słowach. Masz dar chwytania tych leciutkich, ulotnych chwil i zamykania ich w słowach, które same śpiewają.
  15. @iwonaroma Twój wiersz jest minimalistyczny w formie, a maksymalny w przesłaniu. Zestawienie jest brutalne – ta cała cyfrowa nowomowa ("łapka w górę", "daj lajka", "zaskrybuj") brzmi nagle tak... tandetnie. A potem pada to proste - "a ja chcę cię naprawdę bezinteresownie". I nagle widać kontrast. To "wierzysz?" na końcu - świetne! Czy uwierzysz, że tak można w ogóle chcieć? Czy w ogóle jeszcze umiesz uwierzyć w coś bezinteresownego? Super!
  16. @Nata_Kruk Napisałaś tekst, który sam w sobie jest "za_cięciem", przerwaniem, ale i zawieszeniem między światami. Ten tytuł z podkreślnikiem to gest – graficznie pokazuje ranę, przerwę w ciągłości, ale też techniczny zapis pliku, jakby życie było dokumentem, który można zatrzymać, zapisać w momencie cięcia. Pięknie splatasz przemijanie z trwaniem. Szczególnie porusza mnie kontrast między "zegarem kosmosu na trajektoriach orbit" a "szelestem opadłych liści" – wielki porządek wszechświata obojętny na ludzką miarę czasu, zapisującą się w "mapach na skórze życia". A zakończenie... To ciche, nieśmiałe "ale" – "w łonie kobiet zakwitają nieśmiało nowe nadzieje" – które mówi, że każde za_cięcie, każda rana, każda śmierć ma swoje dopełnienie w ciągłości życia. Nie triumfalnie, nie głośno – "nieśmiało". To wiersz o cykliczności, o tym, że zatrzaśnięcie powiek to też otwarcie ich gdzie indziej. Piękny!
  17. @Ewelina Paradoks bliskości - im bardziej się starasz, im bardziej "rozpychasz łokcie", próbując zaistnieć, być zauważalną – tym większy dystans emocjonalny, egzystencjalny. Nie do przebycia. Wiersz o samotności we dwoje. Lub o niemożności dotarcia do drugiego człowieka mimo całej bliskości.
  18. @tie-break "Gęsta nuda oblepia kształty i kolory" - nikt nie pisze o nudzie przy umieraniu. A przecież ona tam jest - między dramatycznymi momentami jest właśnie to - czekanie, nieznośna monotonia czuwania.
  19. @huzarc Bezlitośnie - dyktatorzy przemijają, ale "nędza wraz z mrokiem przetrwają - jak zawsze". To nie jest wiersz optymistyczny, ale prawdziwy.
  20. @hania kluseczka Technologia nie tylko zmienia nasze relacje, ale rozmywa samą rzeczywistość miłości. Pokazuje, że algorytm nie tylko nas karmi - on nas zjada. Jesteśmy paliwem dla systemu, który udaje, że nas łączy. Podoba mi się. Mądry.
  21. @Atena To piękny wiersz o stracie - nie tylko lata, ale czegoś znacznie głębszego.
  22. @Whisper of loves rain Piękny! "Robię miejsce dla kogoś, kto już dawno odszedł" – to najsmutniejszy i najbardziej ludzki gest. Wszyscy to robimy. Zostawiamy puste krzesło przy stole serca.
  23. @Migrena Twoje słowa otuliły moje jak płaszcz o rozmiar za duży — piękny i ciepły, ale czuję się w nim trochę zagubiona, niepewna, czy nań zasłużyłam. Dziękuję za piękne słowa!
  24. @Marek.zak1Oczywiście! Napisałam o drugim Marku. :)) Mam nadzieję, że nie przesadziłam. :)
  25. @andrew Bardzo dziękuję! To możliwe, ale nie wiem czy z każdego mroku da się wyjść. Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Masz rację, że prawdziwe. Pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka@viola arvensis@Rafael MariusBardzo dziękuję! Dziękuję za Wasze komentarze – czytam je z wdzięcznością. Wiersz niesie różne prawdy i postrzeganie. Pisałam o depresji, o wewnętrznym bezruchu, o tym mieście w sobie, które stało się pustką. Ale każda depresja jest też żałobą – za kimś, za czymś, za sobą sprzed. Za miastem, które kiedyś tętniło, a teraz istnieje tylko "na wewnętrznej stronie powiek". Alu, to, co nazwałaś pamięcią, która "przygasa, żeby nie bolało tak bardzo" – w depresji działa podobnie. Ona też wycisza, ale nie po to, żeby chronić – raczej po to, żeby odciąć. I może w tym jest jakieś pokrewieństwo z żałobą: obie mówią o stracie, o miejscach, do których nie można wrócić. To piękne, gdy tekst znaczy więcej, niż chciało się w nim zamknąć. @lena2_ Dziękuję serdecznie za te słowa. Pozdrawiam serdecznie! @Nata_Kruk Och, dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że ten fragment szczególnie zagrał – czasem to właśnie te momenty są najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie! :) @Wiesław J.K. Dziękuję! Podoba mi się ta myśl o "negocjowaniu okoliczności" – może rzeczywiście każdy powrót do przeszłości to próba zrozumienia, co zmienić teraz. @Natuskaa@Simon Tracy@Omagamoga@Whisper of loves rainSerdecznie Wam dziękuję!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...