Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Posem

Użytkownicy
  • Postów

    174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Posem

  1. Trzeci dzień jadę z tobą oglądam twój szlak i rysuję czerwoną linię tam gdzie rozerwana skóra znaczyła owoc grzechu wszystko zazwyczaj kończy się dobrze w takich sztukach list jest odpowiedzią przed rosnącą obawą wyjaśnia życie ale to i tak za mało dopiero powrót znaczy sukces czasem wybieram się w podróż po wąskich korytarzach gdzie wspólnota łączy się z faszyzmem nie wiem tylko tyle ale czy zobaczę wojnę przecież drugiej nie będzie.
  2. Czasem widzę cię zrujnowaną przez prawo, przez osobliwość i nie wiem jaką wybierzesz drogę z góry słychać rozkaz że to pokolenie musi przetrwać i nie podzielasz tego zdania siebie nie widzę w tym co jest choć biblioteka to jak zimna woda w czasie upału i nie marznące zainteresowanie szedłem kiedyś przez pustynię deszcz słońca uderzał w skronie brak i coś jeszcze wywiązywałem się topiłem skórę prawdziwy Jurassic Park ze ślimakiem na ręce.
  3. @Berenika97 Nie, nie. Wolę zostawić tak jak jest. Poza tym, gdybym wyjaśnił, to musiałbym... no i tego właściwie nie chce pisać. Więc zostanie cisza. Pozdrawiam.
  4. @Berenika97 Mam odpowiedzieć?
  5. Widzę siebie w błękicie jak korzystam z pomocy przy końcu mojej drogi chyba bo jeśli nie to wybieram ciemność choć to nie takie proste chodzi o zasady wywołane słońce otula mnie blaskiem jest jak likier nie widzę siebie w nim w jego piekle więc tylko mówię to nie dla mnie choć to co mówię jest tak naprawdę niewyraźne.
  6. Czasem jestem daleko i zbieram radość by przepuścić ją przez sito i zatrzymać najcenniejszy kawałek dziś biegniemy w deszczu i rozumiemy się bez słów wystarczy nam uśmiech i trochę pamięci teraz wiem, że potrafię igrać z czułością która zalewa mi serce i topi gorzki smutek myślę ile czasu mi potrzeba by wydobyć z głębin siebie najgorszy chwast i wciąż nie wiem czy można ukołysać radość samą nadzieją czy w nieskończoności nie braknie mi tchu czy zjem swój los i nie powiem już nic więcej.
  7. Czasem idę i wspominam wasze czasy gdzie pływacie w rzece i z powodu upału pijecie z niej wodę choć to nie zdrowe widzę, że życia wam nie ubywa inaczej jest w moim przeświadczeniu słyszałem, że ktoś prawie umarł gdy szedł po zdrowie na jezdni wspomnienia też płynącą jak rzeka podobno ma być jeszcze susza albo pragnienie które znika jakby ktoś zamykał drzwi w obawie, że obudzi dziecko.
  8. Czasem ostatnie co zostaje to podróż której jeszcze nie znam poprawiam się szukam zła ale pod koniec dnia znów tracę nadzieję będąc przy strumyku śledzę żabki puszczane na wodzie przy ognisku rozmawiam podchmielony jeszcze góry przede mną i nie wiem może znajdę miłość w szklance z dobrą cytryną i ciężką ciszą.
  9. Czasem lecę statkiem kosmicznym wzdłuż ust cienką nicią blokuję oddech a wiem, że ktoś zawsze poleci za mną by poruszyć góry by zmrozić oczy kłamstwo pochyla się nad prawdą brzmi tak samo dopiero niepokój przeradza się w gniew mam w sobie zło i tak mi się wydaje że na koniec nie usłyszę już żadnych słów.
  10. Czasem słyszę że pada prąd a zebrany tłum na chwilę stoi przerażony nie wróży to nic dobrego gdy za oknem ciemność nie wystająca zza żaluzji próbuję przecisnąć się przez tłum ale rezygnuję i sięgam po kieliszek szampana na tacy słucham uważnie bicia serca ale ono nie słyszy że ciemność gorsza jest od ciszy.
  11. Czasem czołgam się w tunelu gdy ściany coraz bardziej przesuwają się ku sobie żyć trzeba chcieć i nie czekać, aż się skończy słyszałem wiele takich haseł i za każdym razem widziałem flagę która opada tunel nie może się skończyć gdy żyję ale może zgasnąć pod naporem światła nic z tego się jednak nie dzieje a ściany zamykają mi przejście i w ciemności już nie wiem czy wszystko jest takie proste.
  12. Czasem lubię kopać ale nie w horrorze i nie by zabić po prostu w ziemi która chowa skarby powoli przemierzać głęboki świat w którym są rysy na twarzy i nie jedno przekleństwo ale to gdzie indziej tutaj są same wartości złoto, diamenty i warczenie czegoś, czego jeszcze nie poznałem.
  13. @Berenika97 Już tłumaczę. Pierwsze trzy wersy łączą się z ostatnimi. A to co pomiędzy, to o książce, którą czytam. A o co chodzi? Chodzi o to, że kupiłem romans, zamiast czegoś innego. No i mam tak, że jak coś kupię, to muszę to przeczytać. Stąd ta recenzja, która jest inna, niż to o czym jest książka. Ot, i cały patos.
  14. Czasem szukam tego co w recenzji ale inna historia powstaje mężczyzna i kobieta pięknie toczą losy obfitujące w lekkość może przy stole jej historia obudziła serce rodzice to tylko woda która spada na sadzonkę lubią gdy słońce żyje niby nic ale nie wiedziałem poczęstuje się więc ciastkiem i zasiądę do stołu.
  15. Czasem idę na Alaskę i patrzę na głód który w zimie przedziera się przez usta myślę, że można zacząć na nowo z czystym sumieniem do tego brakuje jednak serca, które kocha widziałem również pomoc jak upadały drzewa i tylko dziękuje które w chmurach rośnie jak deszcz.
  16. Czasem patrzę tak jak dziś gdzie przeniosła mnie książka a było to miejsce, w którym nie ma miejsc i trudności było dużo przeciwności na każdej ulicy i ten dym z kominów jak przepaść między ludźmi nierozwiązana odchodzę ze spokojem i odkładam książkę wierząc, że jej koniec będzie choć trochę podobny.
  17. Dziś widzę winę, która uderza w winę podróż samochodem przeciąga się stoimy na światłach gdzieś w korku tych myśli rozbrzmiewa zimno które pęcznieje jak guz nienawiść przez szybę wygląda łagodnie później, gdy leci krew staje się dramatyczna każdy ruch wybija mi czas który tracę na obserwowaniu dwójki czy coś się zmieni? próbuję ruszyć.
  18. Czasem spadam zauważam mijam wiosna pozostaje szczodra martwe wydają się drzewa szarość wisi w powietrzu jak mgła pozbawiona wody albo jak tonący zachmurzony brak dziś w ciele anioła roztrząsam cały zamek pozbawionych życia zwierząt.
  19. Czasem widzę że wszystko jest piękne i dopada mnie wątpliwość czy na pewno? myślę, o tych wszystkich wojnach i o tym, że życie jest trudem który trzeba podjąć i to powstałe bez udziału naszej woli wiem, że istnieje droga do porozumienia nieraz jest ona niemożliwa nieraz konieczna ale to wszystko co jest piękne budzi we mnie nie mały podziw.
  20. Czasem zostaję w ciemności i słucham o złych uczynkach suną one pociągiem przez środek pokoju i trąbią maszynista trzymając w ręce megafon mówi o nich głośno swoją podróż kończą za oknem i wtedy na suficie widzę dziurę przez którą schodzą demony i nic nie jest już takie jakie się wydaje wszystko jest proste a życie pcham dalej choć niby wszystko zrozumiałem.
  21. Czasem idę i widzę twój największy ból nie masz siły latać bo wiesz, że to nie pomaga kruszą się mury niegdyś potężne a ból rozwija się, jak epidemia wiem, że nie możesz płakać wiem, że musisz odejść wtedy rozrywa się mgła i odchodzimy od siebie może na chwilę może na dłużej ale gdy wrócimy będzie lepiej? tego nie mogę ci obiecać.
  22. Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.
  23. Czasem znajdę dzień ale w jego nocy nie zobaczę słońca wyżynki rozchodzą się ale z trudem zasnę gdzieś daleko będzie czekać na mnie upał po którym stanę się zwierzęciem nic innego nie spadnę rozetnie mi myśli Boża obecność na chwilę by powrócić w ciemność.
  24. Czasem patrzę na ekran i słyszę że droga do nawrócenia jest trudna wiem coś o tym bywałem swego czasu w knajpie i z dna szklanki wyrastałem na porządnego człowieka z moich dni wróżyłem koniec jak nieraz nagłe załamanie pogody prosiłem o więcej radości gdy nie było słońca i żyło mi się dobrze dopóki nie przyszła burza i nie wyrwała mnie z mojej gleby teraz tułam się bez celu w ciemności w której każdego dnia mam coś do zrobienia i gdzie zegar tyka a ja nie mam nic na swoją obronę.
  25. Czasem idę i nie wiem gdzie znaleźć wyjście nadchodzi burza deszcz sieka mnie po twarzy a ja dalej bez pomysłu na życie próbuję tak i tak ale za każdym razem bezskutecznie czy będę dobrym człowiekiem? tego jeszcze nie wiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...