Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Posem

Użytkownicy
  • Postów

    93
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Posem

  1. Dziś niewiele z ciebie wiem schowałaś się w świątyni i słuchałaś oskarżeń do końca nie zostało długo życie przenosi mnie do następnego dnia i wykraja skórę na słońcu to wiem, że nie może zaczekać dzisiaj jeszcze oddycham pełnią.
  2. Życie według czyichś reguł, może być więzieniem, które pozbawia nas cennych dni, czasu. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam.
  3. @Berenika97 Bardzo dziękuję. Pozdrawiam.
  4. Dziś kusisz mnie losem programowania dobro i zło po raz kolejny toczy bój mógłbym zmienić twój świat tak jak chcę i pokazać ci misję do wykonania gdybym był złym charakterem ale i tak nie wierzę we własne dobro za każdym razem płynę głęboko i nie trafiam na nic w moim życiu nie ma Boga jeśli jest to widocznie odwrócił się do mnie plecami.
  5. @Nata_Kruk Ciekawe spojrzenie, w dobie postępu. Czy te łąki dalej będą kwitnąć? Tak sobie pomyślałem.
  6. Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile wszystko to na moment ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć a była sensacją przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy zmarli piją i roztrząsają dylematy śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.
  7. @Waldemar_Talar_Talar ale tu naprawdę nie ma za co dziękować. To przyjemność. Pozdrawiam.
  8. Dziś widzę pociąg który jest jeszcze daleko ale wiem kiedy uruchomić zaporę nie przejeżdżają żadne auta tak jakby otworzyć tunel w którym spokój zastyga na moment jak wypalająca się świeca której wosk krzepnie to droga która trzęsąc się prowadzi powoli po życiu jak tragedie po których szok najczęściej nie woła albo go nie słychać ewentualnie osoba trzęsąc się wywołuje łzę, która spadając nie wie tak naprawdę że dziś to ten pociąg, który miał być daleko.
  9. @andrew Dzięki. Również miłego dnia.
  10. Czasem czytam że nie ma wyjścia choć to tylko chwilowe sytuacja się zmienia i droga do wolności otwiera się za nią nie ma wiwatów oklasków gratulacji jest smutek gorzki i tak jest najlepiej co innego zobaczyć po tym co się stało byłoby niedorzeczne ale wracam ciągle do wyjścia i szukam tych drzwi za którymi jest wiwat i szczęście.
  11. @andrew A dziękuję. Pozdrawiam.
  12. Dziś zostawiłaś mnie pustego z bliską rozmową od której nie sposób uciec wiesz już kogo nie lubisz tego można nie czuć sądzić inaczej ale prawda i tak jest oczywista a wiesz, że musisz być inna by wrócić do domu w którym ciepła noc widzi twoje szare oczy porozbijane i leczy je kojący strumień muzyki nie umiem pisać o duszy która wyrywa się do miłości a łączy się z martwym ciałem jeśli zrobię dziś pierwszy krok czy zostanie za mną to wszystko co było złe rzucam się w mrok złoty i milczący.
  13. @aff Dziękuje, również pozdrawiam.
  14. Dziś nie byłem z tobą długo widziałem jezioro na którym odpoczywał księżyc i niezliczona ilość gwiazd wróciłaś się do czasów szkolnych gdzie przyjaciele trawili wzajemny smutek albo korzystali z niego jak naturalną kolej rzeczy siedziałem tam z tobą widziałem ból który chyba bywa przelotny dławiony rzeką różowego tła nic więcej nie zauważyłem nic co byłoby mi potrzebne twoje żelazne serce pokrywa się z moim też niewiele czuję gdy odchodzę od gwiazd od słońca od śmierci, która spotyka człowieka czy muszę więcej czuć? choć każda drobna rzecz czasem wywołuje ból.
  15. Dziś poszedłem z tobą, aż do końca do miłości która zaczyna się o poranku a kończy o zmierzchu trud nieraz wymagał snu pokrojonego i podpalonego krwią dodatek wypływał z głowy i zacinał sen na chwilę bo później znów wszystko sypało się jak domek z kart wszystko, to widzę dobrze ale dziś nie jestem usatysfakcjonowany widzę w tym złoty koniec który może i przewidywalny niekoniecznie chcę go takim widzieć wolę zwyczajność kiedyś rysowałem ciemne chmury i oglądałem wiadomości co przyszło to wiedziałem bo dopiero po chwili wróżyłem kolejną katastrofę i wszystko działo się nie tak, jak chce i nie mogłem w to uwierzyć jadłem to i po prostu porzuciłem stos kwiatków z listkami i niewyczerpaną nadzieję na zmianę.
  16. Dzisiaj wracasz do rodziny do bólu sprzed kilku miesięcy goi się rana dosyć szybko jeśli można tak powiedzieć a to co przeżyłaś jeszcze wcześniej powoli odchodzi i zajmuje to miejsce rozsądek i rzeka dobroci każdy łyk wody rozsuwa kotarę obyczajowości piję ją powoli gdyż słońce unosi głowę i ciężar spada na bark wiem, że w tych chwilach złości która rozsadza kark nie łatwo nie postawić muru choć tu zwykle obchodzi się go.
  17. Mówisz mi że w rozpacz można wejść i pozwolić sobie na smutek i żal gdy wszystko upada otrzymujesz koło ratunkowe i powoli wychodzisz na prostą na jak długo? wolno brnę przez tę opowieść może jeszcze się dowiem każdy cierń jest jak znak stop nie miniesz go musisz się zatrzymać wszystkie te burzowe chmury które wiszą nade mną są przepowiednią o nadchodzącym końcu czy ta rozpacz nie minie? zatrzyma się zabierze ducha i w ciemności zostawi swój nędzny ślad.
  18. Dziś znowu widzę ciebie jak idziesz na urlop nie chciałaś z innej strony padł wybór odpoczywasz tylko chwilę później roznoszą zmysły korzyści z pożądania więcej nie wiem nie jesteś mi bliska ale rozumiem tę sztukę widziałem wieżę wysoką po niej wdrapywali się na samą górę ludzie z ideą że jeszcze można na czymś budować że jeszcze można coś zmienić ale po ciałach choć nie słychać nie każdy przechodzi codziennie.
  19. Dziś widzę cię na wojnie która rozumie co to dramat słońce przypieka ciało jakby gasiło na nim papierosy są przyjęcia do rozerwania i do pozszywania bólu rozstania, choć ciężkie niosą ukojenie i te misje o wielkim znaczeniu i ciężkim brzemieniu kiedyś patrzyłem w słońce przez zmrużone powieki wiatr od czasu do czasu zawiał przyniósł popiół strącił z włosów resztę zmartwień.
  20. Trzeci dzień jadę z tobą oglądam twój szlak i rysuję czerwoną linię tam gdzie rozerwana skóra znaczyła owoc grzechu wszystko zazwyczaj kończy się dobrze w takich sztukach list jest odpowiedzią przed rosnącą obawą wyjaśnia życie ale to i tak za mało dopiero powrót znaczy sukces czasem wybieram się w podróż po wąskich korytarzach gdzie wspólnota łączy się z faszyzmem nie wiem tylko tyle ale czy zobaczę wojnę przecież drugiej nie będzie.
  21. Czasem widzę cię zrujnowaną przez prawo, przez osobliwość i nie wiem jaką wybierzesz drogę z góry słychać rozkaz że to pokolenie musi przetrwać i nie podzielasz tego zdania siebie nie widzę w tym co jest choć biblioteka to jak zimna woda w czasie upału i nie marznące zainteresowanie szedłem kiedyś przez pustynię deszcz słońca uderzał w skronie brak i coś jeszcze wywiązywałem się topiłem skórę prawdziwy Jurassic Park ze ślimakiem na ręce.
  22. @Berenika97 Nie, nie. Wolę zostawić tak jak jest. Poza tym, gdybym wyjaśnił, to musiałbym... no i tego właściwie nie chce pisać. Więc zostanie cisza. Pozdrawiam.
  23. @Berenika97 Mam odpowiedzieć?
  24. Widzę siebie w błękicie jak korzystam z pomocy przy końcu mojej drogi chyba bo jeśli nie to wybieram ciemność choć to nie takie proste chodzi o zasady wywołane słońce otula mnie blaskiem jest jak likier nie widzę siebie w nim w jego piekle więc tylko mówię to nie dla mnie choć to co mówię jest tak naprawdę niewyraźne.
  25. Czasem jestem daleko i zbieram radość by przepuścić ją przez sito i zatrzymać najcenniejszy kawałek dziś biegniemy w deszczu i rozumiemy się bez słów wystarczy nam uśmiech i trochę pamięci teraz wiem, że potrafię igrać z czułością która zalewa mi serce i topi gorzki smutek myślę ile czasu mi potrzeba by wydobyć z głębin siebie najgorszy chwast i wciąż nie wiem czy można ukołysać radość samą nadzieją czy w nieskończoności nie braknie mi tchu czy zjem swój los i nie powiem już nic więcej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...