Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

UtratabezStraty

Użytkownicy
  • Postów

    267
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez UtratabezStraty

  1. @Alicja_Wysocka , ależ oczywiście, że każdy może widzieć i czuć wiersz inaczej. Ale chyba nie zaszkodzi, jak autor się czasem z czytelnikiem spiera na temat swojego utworu :)...
  2. @Alicja_Wysocka , jako autor muszę polemizować. Ja tu widzę raczej uspokojenie i romantyczną zadumę. Przeciwieństwo dzisiejszego kolorowo-skomercjalizowanego świata. Szarość jako wyraz beznadziejności pojawia się za to w innym moim wierszu, a mianowicie w wierszu "Życie przez sen".
  3. @Alicja_Wysocka , opisując jesień położyłaś tu nacisk na wizerunek roślinności, który może się dobrze wpisywać w złotą polską jesień. Skoro jednak tak doceniasz poetyckość jesieni, to warto także pamiętać o chmurach i o szarości, które też mają spory ładunek poetyckości. Uświadomiłem to sobie będąc w niedzielę ubiegłego tygodnia na plaży w Gdańsku-Sobieszewie, a jeszcze bardziej uświadomiłem to sobie będąc wczoraj na plaży gdzieś między Gdynią Orłowem a Sopotem. Widziałem tam jak chmury ułożyły się blisko brzegu w formę wypukłą, w formę łuku, która to forma niejako wkomponowywała się w wklęsłą formę brzegu. Ja uważam, że szarość, która jest typowa dla jesieni, może być bardzo poetycka, czemu dałem wyraz w moim wierszu "Szarość" (można znaleźć w zakładce "Twórczość" u mnie na profilu). Myślę, że szarość może mieć wręcz pewną głębię...
  4. @Alicja_Wysocka ,ależ wręcz przeciwnie! Nie powinno ci być przykro! Przyczyniasz się do tego, żeby ta historia była coraz lepsza. :) A być może to ja tobie zawdzięczam, że w ogóle to kontynuuję. :) Chyba wyraziłem się jasno nazywając ciebie moją muzą. :)
  5. @Alicja_Wysocka @Alicja_Wysocka, i tak będę musiał pierwsze dwie części przerobić, żeby tam się znalazła także narracja Agnieszki. Z całą pewnością będzie to mniej lub bardziej trudne, ale pomysł z narracją naprzemienną jest taki dobry, że chyba będę musiał to zrobić. Powiedzmy to otwarcie: @Alicja_Wysocka, jesteś moją prozatorską muzą literacką i nie mogę zlekceważyć twojego głosu w sprawie narracji naprzemiennej. :) Rozwiązanie problemu z narracją naprzemienną może nie jest łatwe, ale może też sprawy popchnąć do przodu. :) Mówiąc ściśle: @Alicja_Wysocka, nie jesteś moją jedyną prozatorską muzą literacką. :) Jest nią także chociażby @Berenika97, ale w nieco inny sposób...
  6. @piąteprzezdziesiąte , fraszka o pokusie, żeby swoje, w pewnym sensie egoistyczne, interesy maskować wielkimi i szlachetnymi ideami...
  7. Dowcip dowcipem. A ja sobie pozwolę potraktować sprawę poważnie i dochodzę do wniosku, że mi, jako facetowi, nie imponują mężczyźni zazdrośni o swoje żony. W moich oczach idealna miłość powinna polegać na tym, że mąż widzi w swojej żonie tak wielki ideał, że uznaje, że nie może ona należeć tylko do niego, do swojego męża. Dlatego za znacznie lepszą uważałbym taką reakcję męża: O, widzę, że jakiś wielbiciel, ci przysyła kwiaty...Bardzo mnie to cieszy, ale pamiętaj, że nie wolno ci mnie z nim zdradzać!
  8. @Alicja_Wysocka , ja tu widzę taką sprawę, że pory roku dostarczają nam czasami bardzo mocnych wrażeń, które czasami jest trudno nazwać. Ty tu piszesz o jesieni, a ja czegoś takiego podobnego dopatruję się w wiośnie. Tyle, że w wypadku wiosny nie mam na myśli tego, co widoczne, ale raczej pewną woń, pewną aurę, która dostarcza mi tak mocnych wrażeń, że aż.... się tego boję. Dlaczego się tego boję? Może dlatego, że idzie coś nowego...Ale tak do końca to sam nie wiem. I chyba to jest właśnie to "niewypowiedziane".
  9. @Alicja_Wysocka , to z narracją naprzemienną to całkiem dobry pomysł. Nawet gdyby ta narracja naprzemienna miała zaspakajać tylko potrzeby czytelniczek i czytelników, to już byłby argument za nią. Ale zbyt szybko nie uda mi się tego wcielić w życie. Na razie to się dowiaduję, gdzie taka narracja z dwoma narratorami występuje, a póki co, to piszę z perspektywy Marka oraz, osobno, z perspektywy Agnieszki. A potem będę myślał o scalaniu tego. :)
  10. @zawierszowana , wydaje mi się, że ten wiersz jest o wszystkim, do czego najpierw się dąży, a jak się to osiągnie, to wtedy się tego nie umie docenić. Przy czym chyba dochodzi jeszcze to, że buty symbolizują coś, co nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem do osiągania innych celów.
  11. @FaLcorN , ponieważ jestem napalony, co oznacza, że mam bzika na punkcie własnej twórczości (obecnie prozatorskiej), tym bardziej dostrzegam wartość tego wiersza, który, przez to, że mówi o sprawach dosyć ogólnych, działa na mnie uspakajająco.
  12. @Migrena , ważny temat. Tyle na razie napiszę, żeby mieć potem łatwiejszy dostęp do tego wiersza.
  13. @infelia , trochę pomieszanie z poplątaniem...
  14. @Alicja_Wysocka , poza tym jednym twoim przewidywaniem odnośnie dalszego losu Agnieszki, którego nie podzielam, to bardzo się cieszę, że ciebie to moje opowiadanie tak wciągnęło. Takim moim marzeniem, a może strategicznym celem, jest, żeby jakaś dziewczyna napisała utwór, w którym to Agnieszka byłaby narratorką, a nie jej mąż Marek. W końcu Agnieszka doświadczyła pewnych zdarzeń, których nie doświadczył Marek, jej mąż. Na przykład co myślała sobie, kiedy zrezygnowała z odwoływania się od swojego wyroku. Albo jak to wyglądało, jak była przyjmowana do zakładu karnego, kiedy oddawała własną odzież i obuwie i zakładała więzienne ubranie i więzienne drewniaki. Bo, że Marka intryguje, jak te sprawy dokładnie wyglądały, to chyba widać po jego snach. Na przykład na końcu pierwszej części: "A kiedy spałem były sny. Na przykład, jak Agnieszka zdejmuje kolorową sukienkę i szpilki i zakłada zieloną więzienną spódnicę i drewniaki..." Albo sen Marka w drugiej części: "Tej nocy śniło mi się, że Agnieszka jest w więzieniu, ale jest we własnym ubraniu: niebieskich dżinsach i szarej bluzie od dresu. Tyle, że na bosych stopach ma te białe więzienne drewniaki, w których ją już widziałem na ostatnim widzeniu. Chodziła w nich tam i z powrotem głośno klekocząc, żeby je przymierzyć. Raz nawet tupnęła drewniakiem. Potem strażniczka zaprowadziła ją do jakiegoś pomieszczenia, gdzie moja żona usiadła za biurkiem i coś pisała na komputerze. " (15 akapit drugiej części). A więc z Agnieszką jako narratorką mogłoby być na prawdę ciekawie. Ale chyba byłoby lepiej, kiedy ta narracja Agnieszki zostałaby napisana po tym, jak ja ukończę całość z Markiem jako narratorem. No i taka dziewczyna by się musiała poczuć wystarczająco zainspirowana, żeby coś takiego napisać... :)
  15. @Berenika97 Berenika97, jeżeli to zmienione godło, czyli orła w zamkniętej koronie z krzyżem na na górze uważasz, za zachwianie relacji między sacrum a profanum, to uwzględnij proszę, że w symbolice naszego państwa już teraz istnieje orzeł w koronie zamkniętej z krzyżem u góry. Chodzi o orła wojskowego. Że ma on koronę zamkniętą z krzyżem można sprawdzić w Ustawie o Znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, a dokładnie w jej załącznikach. Tekst nie jest długi, więc jak się go w internecie znajdzie, to można go szybko przescrollować na dół aż do załączników. I pamiętaj także o Czerwonym Krzyżu. Prawo mówi, że w jednym kraju może istnieć tylko jedno stowarzyszenie Czerwonego Krzyża, a więc powinno być ono otwarte na ludzi o różnych poglądach religijnych, a także n.p. na ateistów, a jednak stowarzyszenia Czerwonego Krzyża, jak sama nazwa wskazuje używają symboliki krzyża, która jest kojarzona z chrześcijaństwem. Fakt, że w krajach muzułmańskich Czerwony Krzyż nazywany jest Czerwonym Półksiężycem, jest ważną poszlaką przemawiającą za tym, że krzyż jako znak Czerwonego Krzyża ma związek z chrześcijaństwem. A mimo to znak Czerwonego Krzyża jest w znacznej mierze akceptowany także przez środowiska dalekie od chrześcijaństwa. A co z krajami skandynawskimi, które w swoich flagach mają krzyże, a są według wielu ludzi tak bardzo otwarte i tolerancyjne?? Dlatego byłbym ostrożny z uznawaniem krzyża w symbolice państwowej za zachwianie relacji między sacrum a profanum, a już tym bardziej za naruszenie wolności wyznania. Bo czy krzyż w symbolice danego państwa przeszkadza n.p. wyznawcom religii niechrześcijańskich praktykowania ich religii?? Śmiem wątpić. Natomiast taki zakaz uprawy konopi indyjskich w naszym kraju jest nie tylko poważnym zagrożeniem dla wolności, ale może także uderzać w medycynę.
  16. @Alicja_Wysocka , te pierwsze trzy zwrotki, to mi się w ten sposób kojarzą, że dziewczyna kieruje je do chłopaka, którego uważa za tchórza i nieudacznika i ma go ochotę reedukować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...