W świecie bzdur odnalazłam NAS.
Splecione dłonie,
niekończąca się rzeka
szczerych słów
wypływających z wnętrza
NASZEJ historii.
To, co przeżyliśmy
żyje w NAS.
Ślady podeszew na leśnych ścieżkach,
echo „kocham cię”
wyszeptanego między brzozami,
zapach ciebie na mojej skórze.
Po nienapisany list miłości
przyjdę do lasu,
w którym zaczęliśmy się
MY.