Sam doskonale wiesz co zawarłeś w swoim wierszu, de facto dwuznacznym. Wybacz, ale nie będę tego objaśniał. Każdy ma swój rozum i widzi to co widzi. Nie moja sprawa.
@Rolek Niezły bełkot. Brawo. Gratuluję polotu, inteligencji i elokwencji. Jeszcze raz brawo.
@Nata_Kruk Brawo. Gratuluję dołączenia do powyższego klubu.
A coś konkretnie? Bo ten tekst powyżej nawiązuje właśnie do nienawiści i uprzedzeń. A kto nawołuje do nienawiści skierowanej na zachód w ogóle (szkoda, że USA się nie czepia) to wiem i jest to ktoś w 100 procentach u władzy.
Pewnie mi walniesz, że chodzi o Tuska?
@Jacek_Suchowicz @Nata_Kruk @Rolek
Przerażacie mnie i to serio. Nikomu z Was nie przyszło do głowy, że prawdziwy faszysta to jest nadal i jednak za naszą wschodnia granicą?
Czy od końca drugiej wojny światowej Niemcy uczyniły Polakom cokolwiek złego? (oprócz deportacji nielegalnych pracowników)
Nie rozumiem i nie popieram kultywowania nienawiści tym bardziej, że jest źle ukierunkowana.
@Jacek_Suchowicz Polityka to nie moja sprawa i nie mam zamiaru się tym zajmować. Piszę "polityka" bo to co się dzieje na tej scenie zbyt często odbiega od rzeczywistości. A pewnym osobom bardzo pasuje, żeby szerzyć nazistowskie treści i nienawiść do narodu niemieckiego.
Nie, nie warto czytać wszystkiego. Warto natomiast zdrowym rozsądkiem oddzielać ziarno od plew.
Dla wyjasnienia: Od końca drugiej wojny światowej nie Niemcy i faszyści byli zagrożeniem dla Polski ale Ruscy i nasze własne rządy. Ten naród jest sam dla siebie zagrożeniem. I to się nie zmieniło do dzisiaj.
Wiersz bardzo ładnie się zaczął, ale powyższy cytat mnie zagubił. Nie potrafię się do niego odnieść i nie rozumiem znaczenia. Zakładam, że po prostu brakuje mi wiedzy politycznej.
Pozdrawiam serdecznie.
@izabela799 A to proszę: uśmiech dla Twojego wiersza :-) (emotek nie mogę wstawiać czemuś).
Ładny wiersz i wydaje mi się, że rozumiem a ten bałagan w głowie... nie mam rozwiązania.
Pozdrawiam serdecznie :-)
@Ewelina Fakt taki, że czasami czuje się więcej niż się powinno, więcej niż da się udźwignąć. Ale jak to pogodzić z codziennością? I chyba poezja jest rozwiązaniem.
Bardzo ładnie opisałaś ten słodki, a jednak ciężar.
Pozdrawiam serdecznie :-)