Szczyt ignorancji i zakłamania. Niestety. Sama nie wiesz tak naprawdę o czym piszesz, ale jednak piszesz przypisując innym atrybuty, których sama nie rozumiesz. I jak tu z kimś takim rozmawiać o Bogu?
Ale tak nie napisałaś bo chciałaś być kontrowersyjna i tyle. Wiara, jako prowokacja. Brawo. Dodam, że są osoby, które zakończyły swoje poszukiwania duchowe.
A język jest na tyle precyzyjny, że można go z powodzeniem używać w celu opisania wszystkiego. Jeśli dal Ciebie język jest zbyt nieprecyzyjny to może naucz się wyrażać swoje myśli we właściwy sposób?
Jak mam cenić, doceniać i liczyć się ze zdaniem osoby, która tak na prawdę nie wie o czym pisze??? Bo taki język?