Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Triengel

Użytkownicy
  • Postów

    106
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Triengel

  1. Nocami znów ją widzę Kobietę, anioła lub diabła W oczach jej widoczna Pustka... Stoi nieruchomo Patrzy się na mnie Czegóż ode mnie chce? Wciąż się nad tym zastanawiam Lecz nagle... Światła wokół gasną Zapada noc Widzę gwiazdy Jestem w kosmosie Świat stanął przede mną Otworem... Widzę miliardy możliwości Wszystkie niewykorzystane Czyżby to był znak? Widzę setki Nawet i więcej Istnień... Zagubionych dusz Które czegoś szukają Wciąż się za nich modlę O to by zaznali w końcu Upragnionego spokoju... Wszelkie ciała niebieskie Wydają się być takie puste Niczym cmentarze Umierają w nich nadzieje I zostają pochowane Głęboko pod ziemią... W momencie tym Słyszę szepty Dochodzące skądś Kierunku mi nieznanego Plugawe i wrogie Warczenia i syki Zawsze takie ogłuszające Zawsze takie przerażające Strach mnie oblatuje Sparaliżowany nim Czekam aż nagle nastąpi Cisza... Krzyki ustały Melodia z nich płynąca Ucichła... Symfonia kosmosu Została przerwana... Wybuch... Kolejny... I jeszcze jeden... Dziesiątki wybuchów Doprowadzają mnie Do innego miejsca Całkowicie mrocznego Nie wiem jak... Jedyne co widzę To ciemność Jedyne co czuję To wiatr Czyżby to była Czarna dziura? Czyżby to właśnie Był mój koniec? Zostanę zniszczony Jak te gwiazdy i planety Wokół mnie? Los chce inaczej Wtedy się budzę Uszy bolą Głowa boli I tak co noc Nieprzerwanie od miesięcy Co chcą ode mnie bogowie? Jaki mają wobec mnie plan? I przede wszystkim Co najważniejsze Cóż on oznacza? Tego się już chyba Nigdy nie dowiem...
  2. Dopadła mnie furia Robię to czego nie powinienem Robię rzeczy głupie Często tracę kontrolę Nie panuję nad sobą Swoimi ruchami Swoimi słowami Niczym rozwścieczony olbrzym Rozwalam miasta Budowla i otoczenie Nie sposób uspokoić Krzywdzę ludzi Krzywdzę siebie Cierpię ja Cierpią inni Jam jest gniew Ten który niszczy Na to konto Sieję spustoszenie A na drugie Te nieaktywne Przenoszę bóle i żale Smutek i płacz Całą swą agonię...
  3. Kawałek po kawałku Aż ułoży się wzór Prosty i zrozumiały Dla oczu mych i umysłu mego Obraz niczym z bajki Został ostatni brakujący element A nuż poznam bardziej siebie Odzyskam utracone wspomnienia Puzzle składające się Z miliona i jeden kawałków Utworzą klarowną i spójną Od dawna upragnioną całość Rzeczywistość już nie będzie Zwykłym zlepkiem dziur i pustki Gdzież się podział Ten ostatni element Kluczowy dla tej sprawy Czyżby się zawieruszył? Los nie chce Abym poznał prawdy? Zostałem już przesądzony? I na zawsze już pozostanę Zapomniany?
  4. @duszka a ja dziękuję za odpowiedź ^^
  5. Kiedyś, dawno Dawno temu Mógł wszystko Poruszyć góry Dokonać rzeczy Pozornie niemożliwych A teraz Ludzie widzą Upadek Nie taki zwyczajny Głośny Dramatyczny Bo w tej chwili Umiera poeta Wena Sobie odeszła Słowa Zamarły wnet W głowie tej Pustka pozostała Czy się kiedyś Odrodzi na nowo? Nikt nie wie Świat niegdyś Kolorowy i wesoły Stał się pusty Szare obłoki Nawiedziły miasta Pełne mroku Bez nadziei Na jakąkolwiek Lepszą przyszłość Tłum oszalał Bo kto im poezję da Zilustruje i zainspiruje Do twórczości swej W czasach tych Kiedy są na prawdę Ważni I potrzebni?
  6. Jak długo zamierzasz uciekać Przed nieuniknionym Przed przeznaczeniem Czas rządzi się swoimi prawami Doskonale o tym wiesz Powiedz proszę Dlaczego? Przeszłość cię dogoni Sumienie szybkie jest jak wiatr Nie odpuszcza Nie zwleka Wciąż myślisz o przyszłości Tej pięknej Tej lepszej Kiedy wróg twój wciąż u bram A nawet i bliżej Teraźniejszość jest ciężka Nie wiesz co będzie jutro Za tydzień Za jakiś czas A wspomnienia Ciągle cię śledzą Pora wziąć miecz swój I tarczę w dłoń Zmierz się z przeciwnikiem Pokonaj go I tryumfuj nad nim Bo tylko Ty Wyłącznie Ty Jesteś w stanie to zrobić Nikt inny Nie zmierzy się Z twym lękiem Nikt inny Nie pokona Twoich najgorszych Błędów...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...