Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

staszeko

Użytkownicy
  • Postów

    2 492
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez staszeko

  1. Fajny wiersz ukazujący uroki małżeństwa w zabawny sposób, już w samym tytule. Przypomina mi piosenkę Rosiewicza Zenek blues (do tego wiersza też można skomponować muzykę):
  2. Dobre dni warto pamiętać, żeby można do nich wrócić. Nastrojowy i pobudzający do myślenia wiersz. 👍
  3. Kobiecie niczego nie należy odmawiać, zwłaszcza szefowej. Wiersz nieżyciowy, ale literacko świetny. 👍
  4. Lew zamknięty w klatce, z dala od wyzwań życia, staje się gnuśnym i tchórzliwym kotem. Pozdrawiam. 🙂
  5. Wieś to zdrowy rozsądek Życie zgodnie z naturą Z szacunkiem dla ludzi A z łajna wyrosną truskawki Doceniam temat i jego potraktowanie. 👍
  6. staszeko

    Wino, kobiety i śpiew

    Po butelce wina to jeszcze nabrał większej ochoty… Ksiądz też człowiek — habit może zrzucić, z kobietą się bawić (po modlitwie oczywiście) i śpiewać do rana. Zabawny limeryk, a tytuł to kwintesencja życia. 🥂🎶😊
  7. staszeko

    ILE WYRAZÓW?

    Wszystkie wyśmienite: przedostatni uderza zwięzłością oraz doskonałą symetrią pierwszy to nieomal proza trzeci może uchodzić za prastarą mądrość ludową drugi nieco polityczny, więc nie będę komentować czwarty studencki ostatni dowcipny i trafia w sedno sprawy Jak to jest, że te palindromy tak zgrabnie Ci wychodzą? 🤔
  8. @Franek K Powyższy problem można łatwo rozwiązać: oświadcz się dziewczynie z tej samej ulicy, ale traktuj ją, jakby była z Patagonii. 😊 Dziękuję za przeczytanie i komentarz. 🙏
  9. Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienie. Obserwując powstawanie różnych nazw mam przeczucie, że czasem wkrada się przypadek, niedokładność — na przykład moje nazwisko jest zniekształconą formą nazwiska dziadka, bo urzędnik źle zapisał w świadectwie. Podobnie z historią Wiślan i Polan (czy Goplan?) — jak było naprawdę nigdy się nie dowiemy, bo przylatują Langoliers i zjadają przeszłość, żeby nowe pokolenia nie miały zbyt wiele na głowie. Jakakolwiek geneza, Małopolska to piękna nazwa, bez której Wielkopolska nie byłaby całkiem na miejscu. Pozdrawiam serdecznie. 😊
  10. Dobre, bo całą treść można ogarnąć w jednej chwili i zadać sobie pytanie: co autor chciał przez to wyrazić? Pozdrawiam. 👋
  11. Nie wiedziałem, że picia można się nauczyć, a później oduczyć, ale widocznie można. Znałem jednego co pił dla towarzystwa, a gdy towarzystwo go znudziło, pić przestał i wówczas jego życie utraciło sens. Czyżby odrzucenie rzeczywistości, potrzeba zaczynania od nowa, wyboru innej drogi? Jest w tym wierszu coś, choć trudno powiedzieć, co takiego naprawdę. 🙂
  12. To wielkie szczęście być pochowanym w tej samej ziemi, która nas wydała. Podoba mi się, że kochasz i doceniasz rodzinne strony, oraz potrafisz pisać o nich tak pięknie i zajmująco. Mam pytanie: Czemu Małopolska nazywa się Małopolska? Czy dlatego, że jest nieduża obszarem, czy może mniej polska, bardziej na przykład węgierska lub ukraińska, czy może z innego powodu? Pozdrawiam i zachęcam do publikacji podobnych tekstów. 👍
  13. Miała misia, ale chciała chłopaka Miała chłopaka to zechciała męża A jak miała męża to zapytała: Co złego z misiem? Wszystko w życiu kręci się w kółko — świetnie to pokazałaś. 👍
  14. Mądrej głowie Dość po słowie A co dla nocnej zmiany? 😊
  15. Przypomniało mi piosenkę zespołu Kiss: Zostałem stworzony by cię kochać A ty, żeby kochać mnie I nie mogę się tobą nacieszyć I chciałbym tylko wiedzieć: Czy możesz mieć mnie dość? Pozdrawiam. 🎶🙂
  16. Ale zmysłowe… Nie miałem pojęcia, że coś takiego można przeżyć, cóż dopiero zatrzymać w słowach. ✨
  17. Efektowne przeskoki myśli i uczuć, czyli poezja w najlepszym wydaniu. 👍
  18. staszeko

    ILE WYRAZÓW?

    Świetne przejście do angielskiego, który już za kilka lat będzie w Polszcze językiem urzędowym. 😜
  19. Człowiek też rodzaj dzbana z różnej gliny ulepionego: z upływem czasu coś innego się urywa, aż zostaje pusty dzwon i głucha cisza w środku. Nie rozdzielałbym tylko duszy od ciała, bo są to dla mnie dwie rzeczy nierozerwalnie powiązane: nie ma jednej bez drugiej. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że jest w nas mimo wszystko coś wiecznego, doskonałego, coś co nigdy nie zaginie. Przepiękny wiersz. 💜
  20. staszeko

    Przeziębiony meloman

    @Klip Tym bardziej nie ma uzasadnienia w przypadku Mozarta. Wiele osób w swoich wypowiedziach powiela dylemat przedstawiony tak interesująco w sztuce Petera Schaffera Amadeus, zekranizowanej później przez Miloša Formana: Czemu Bóg wybrał za swój instrument nieprzyzwoitego, zepsutego bachora? Ja sam czytając listy Mozarta pisane do rodziny i znajomych padłem ofiarą tej teorii: Starałem się doszukać jakiejś wiekopomnej prawdy, receptury na tworzenie rzeczy nieśmiertelnych i doskonałych, poradnika jak wyhodować geniusza, a znalazłem w tych listach jedynie mnóstwo prozy, zwyczajnych, przyziemnych obserwacji: kto z kim siedział przy stole, jak był ubrany, co jadł i czym miał wyłożone siedzenie w powozie. Życie lubi być przewrotne i płata figle. 😉
  21. Tak, niebo było nasze, tylko żeśmy o tym nie wiedzieli. Dziś mrok skrył niebo, dlatego tak wyraźnie je widzimy. Przypomniałeś kolejny raz: żeby coś docenić, trzeba to utracić. 💜
  22. staszeko

    Przeziębiony meloman

    @Klip Amadeus Formana to znakomity film, który przybliżył postać Mozarta bardziej niż inne media. Lecz jak każdy film: dramatyzuje, przejaskrawia, dla uzyskania efektu. Ale nawet w tym filmie: cóż takiego wyprawia Mozart, czego nie robią współcześni młodzieńcy? Obmacuje narzeczoną pod łóżkiem? Gra z nią w półsłówek: Leck mich im Arsch. Toż w porównaniu z dzisiejszym zachowaniem, Mozart był świętoszkiem. Przeprosiny w pełni zaakceptowane; również przepraszam, jeśli byłem zbyt ostry w krytyce. 🙏
  23. Ciekawy temat w żywiołowym ujęciu, czuć emocje i głębię myśli, ale szczegóły można doszlifować. Na przykład: chaos i symfonia to przeciwstawne formy symfonia instrumentów — cliché, bo symfonia to współbrzmienie instrumentów, nawet jeśli są to głosy. niezrozumiałą symfonię zgiełku Pozdrawiam. 👋
  24. staszeko

    Przeziębiony meloman

    Absolutna bzdura. Przeczytałem wszystkie listy pisane przez Mozarta w przekładzie Ireneusza Dembowskiego (ISBN 83-01-10840-1), ale nie znalazłem w nich niczego, co by potwierdzało powyższą tezę. Owszem, Mozart pozwolił sobie na skatologiczny humor w kilku listach do swojej kuzynki Marii Anny Tekli, lecz to nie jest objawem żadnej patologii. Nawet ojciec Mozarta, człowiek na co dzień dość poważny i surowy, użył podobnych wyrażeń w jednym z listów. Pisząc tego typu brednie zapominamy, że Mozart nie miał normalnego dzieciństwa, bo od wczesnych lat podróżował, zachwycał popisową grą cesarza, papieża i innych możnowładców, zaczął komponować mając 5 lat, napisał pierwszą symfonię w wieku 9 lat, pierwszą dużą operę trzy lata później; być może te listy to podświadoma tęsknota za czymś, co go ominęło. Tu nie chodzi o Mozarta, tylko o nas — nie potrafimy oddzielić genialnego artysty od jego sztuki; zbyt często zapominamy, że w życiu codziennym był zwykłym człowiekiem, nie pozbawionym ludzkich słabości. Radzę lepiej się zapoznać z życiorysem Mozarta, zanim przytoczysz kolejny sensacyjny artykuł jedynie wykorzystujący popularność tego kompozytora. Pozdrawiam i mam nadzieję, że poziom Twojej twórczości prędko się podniesie. 🙂
  25. @WiechuJK Mówiąc to zaczęła wyjadać z talerza tygrysie krewetki, kawałki awokado i manga pokrojone w drobną kostkę. Kiedy skończyła, popchnęła talerz w jego stronę, ze skromniejszym wyborem liścia sałaty, posiekanej drobno kolendry i kilku ćwiarteczek limony ociekających miodem. Z mojego opowiadania Terapia. 😊
×
×
  • Dodaj nową pozycję...