-
Postów
2 492 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez staszeko
-
W temacie krytyki
staszeko odpowiedział(a) na Marek.zak1 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1 Chodziło mi najbardziej o to, że pierwsze dwa wersy (szczególnie drugi) nie brzmią najlepiej: „i inaczej rozumieć jego wierszy wzbraniać?” — to zawiła konstrukcja, jakbym założył lewy but na prawą nogę. Mnie nie chodzi o rymy czy fraszki, ale czy czytanie idzie gładko. 😊 -
W temacie krytyki
staszeko odpowiedział(a) na Marek.zak1 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dobra puenta, ale uprościłbym nieco formę, upraszczając drugi wers i wyrzucając kilka niepotrzebnych zaimków: — Mistrzu, czy autor ma prawo krytykom przyganiać, i wolnej interpretacji wierszy wzbraniać? — Raczej powinien rad być, że go czytają, i jego utworom wiele znaczeń przydają. -
Dla mnie jest to proza pisana poetyckim, lirycznym językiem przez poetkę, lecz różnice są oczywiście zamazane. Typowa proza jest pisana zwykłym, codziennym językiem i obejmuje zazwyczaj więcej niż jedną scenę. Oczywiście co konkretnie znaczy „codzienny język” jest kwestią interpretacji. Osobiście uważam, że treść powyższego utworu można byłoby równie dobrze wyrazić w wierszu, ale tak też mi się podoba.👍
-
Piękne, lecz niestety nigdy się nie spełni, bo tęsknota tylko wtedy ma sens, jeśli jest obustronna. 💕
-
@Ewelina To wszystko można mieć również z przyjaciółką, więc jak widzisz jedyną rolą mężczyzny jest reprodukcja, co nie jest znowu takie złe: podryw, romantyczne podejścia, później dzieci, zamieniające życie w coś zupełnie nowego, poszukiwanie pracy będącej źródłem większego dochodu, kariera zawodowa, spotkania z przyjaciółmi, przyjęcia, ale kiedy dzieci podrosną i pójdą w świat, nagle zostaje w ich miejscu pustka — czym ją wypełnić? Wtedy związek oznacza samotność we dwoje — patrzę na nią i rozmyślam: kim ona jest, czego ode mnie oczekuje, czy nie lepiej gdybym żył w pojedynkę? Tyle w temacie żony i szuflady; nie bierz sobie moich słów zbytnio do serca, bo to tylko słowa, a każdy ma inne doświadczenia, każdy szuka czegoś innego, Ty również.😊 Dziękuję za ciekawe refleksje i pozdrawiam. 👋 A ze sreberek można policzyć ile czekolady🍫 zjadła po kryjomu i jak słodko będzie smakować następnym razem. 😊 Pewnie chciała pokazać jaki jest bezużyteczny i ile mu brakuje. 😊
-
Na przykład nie rozumiem do czego kobiecie potrzebny facet (oprócz reprodukcji). Z facetem sprawa prosta.🤵♀️
-
stacja końcowa Demencja
staszeko odpowiedział(a) na wkw utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Demencja to okropna przypadłość: wątpię, żebym miał siłę o tym czytać, cóż dopiero pisać… 😑 -
To dlatego, że im dłużej obserwuję kobiety, tym mniej je rozumiem… 🙄
-
Jeśli krasnal to tylko na baterie. A baterie też sprawdził — były wciąż 80% naładowane, to ciężar z serca mu spadł, że nie kochała „krasnala” zbyt intensywnie, ale kto wie, ile razy te baterie zmieniała… 🤔
-
Urocza Wiosna → tanka
staszeko odpowiedział(a) na Dekaos Dondi utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
-
W krzywym zwierciadle
staszeko odpowiedział(a) na Ewelina utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Proszę, nie utożsamiaj mnie z moimi historiami. Pisząc nie opowiadam o swoim życiu, wręcz przeciwnie — staram się od niego uciec. 😊 -
W krzywym zwierciadle
staszeko odpowiedział(a) na Ewelina utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Moje podejście nie ma znaczenia — to ONA wybiera. 🙃 -
W krzywym zwierciadle
staszeko odpowiedział(a) na Ewelina utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Ależ skądże — wiersz naprawdę świetny! 🤩 -
W krzywym zwierciadle
staszeko odpowiedział(a) na Ewelina utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Cała prawda, tylko prawda, piękna prawda! 👍 Najlepiej, żeby co 5 lat była 10 lat młodsza i dwa razy ładniejsza. 😊 -
Lubię, że opisujesz normalne życie bez zbytecznych upiększeń, dodatkowo zaciekawiły mnie wzmianki o moim ukochanym mieście, a podróż trolejbusem🚎 wskazuje, że akcja ma miejsce w odległej przeszłości. Pozdrawiam serdecznie. 👋
-
Za dużo „się”: szłaś brzegiem plaży wolnym tanecznym krokiem morze patrzyło na ciebie z zaciekawieniem i zachwytem wiatr rozwiewał twoje włosy uśmiechnięta do siebie myślisz o czymś miłym jesteś taka śliczna w oddali widnieje molo stanęłaś na chwilę patrzysz w jego stronę masz tam spotkanie na czole zajaśniał mars zastanowienia czy warto wchodzić do snu który powstał w przepastnej sieci nie obudziłaś w tej ulotnej wymianie zdań żadnej nadziei ale... czy to ma sens jeszcze można zawrócić Pozdrawiam serdecznie (bez się). 👋
-
@Ewelina Szoku doznał nie tyle na skutek tego co znalazł, ale kim była jego żona — głęboko wierzącą katoliczką wychowaną w tradycyjnych wartościach: jeden Bóg, jedno małżeństwo, jeden mężczyzna… Później się okazało, że to za namową koleżanki… ale to temat na następne opowiadania. 😊 Dziękuję za odwiedziny i komentarz. 🙏 A cóż to, mąż nie ma rąk, żeby wymasować piękne ciało swej żony?😊
-
@Wiesław J.K. Lubię siedzieć w słońcu, patrzeć wysoko w niebo i myśleć o cieple, które odczuwam na twarzy, o jego niewyczerpanym źródle: ciągłej przemianie wodoru w hel z prędkością kompostownika i rozmyślam wtedy o wszelkim życiu, które powstało z tego — o trawie, o drzewach, o kwiatach lawendy i pszczołach zajętych piciem nektaru i układaniem go w sześciobokach, będących najbardziej ekonomicznym kształtem. Nie myślę o niczym innym i wtedy odczuwam radość. Życzę Ci tego samego.🐝😎
-
Owszem, darmowe życie to bardzo dużo, gdybyśmy jeszcze wiedzieli, co z nim zrobić. 😆
-
Niesamowite, tyle kombinacji… dla każdego coś miłego. Ale ten różaniec📿 to już straszna perfidia, chyba żeby odpędzić złe duchy, albo się pomodlić o orgazm. Cha, cha! 🤣
-
O tym nie pomyślałem, ale faktycznie — nic nie daje tyle rozkoszy co korzystanie z nieograniczonej karty kredytowej męża. 💳🤣 A pikał nie terminal, ale jego serce, kiedy ujrzał stan konta… 💓
-
No, pluszowy misiaczek to pewnie nie był, ale co takiego dokładnie, pozostawiam bezgranicznej wyobraźni czytelnika. 🥒🤔🥕
-
Precyzyjnie: wszystko jest marnością i nie daje żadnego pożytku pod słońcem. 😊
-
Trzeba było nie grzebać w jej rzeczach. To co tam znalazłem wywołało wstrząs. Nawet nabity rewolwer nie budzi tyle emocji. Wieczór w teatrze, kolacja przy świecach, rozmowy do rana — to dla niej zbyt wiele. Wolała unikać mojej presji. Lepiej odprężyć się szybko i mieć to z głowy. A ja nie byłem pod ręką, ani gotowy, ani długotrwały, tym bardziej łatwy w użyciu. Pstryk, myk i wracaj do szuflady! Móc zaznawać rozkoszy raz za razem, bez końca. Bo tylko ona wie, co naprawdę sprawia jej przyjemność. Może bała się zajść w ciążę? Maszyna lepsza jest niż człowiek. Ale czy mnie zdradziła?
-
W tym sęk… zdobyte serce już tak nie nęci i trzeba się rozglądać za następnym. ❤️→💜 Tak powstaje łańcuch zdobytych serduszek. 😆