Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marcin P. Pławik

Użytkownicy
  • Postów

    110
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Marcin P. Pławik

  1. Obudziłem się Ranny Patriotycznie Przed iluminacją Podanej kawy Sen pokrył Usta spojrzeniem Spoczywające Śpiące przy mnie Trzy dni miesiąca Spacerujące po Miodowej Ponowne kroki Przypomniały Bezczynnie nieczytelne Curiosum przestrzenne . . . Przekładane w pamięci Od czasu Gdy zapadło w niepamięć Aż . . . do Teraz Budząc się Ranny patriotycznie Wiem że idę Inną Niż nie Chłodną ulicą Przy stojących przedmiotach Tworzywie Najbardziej potrzebnym Przy wstającej Równocześnie . . . Spoczywająca nazajutrz przy mnie Wieczorna Patriotyczna Ranna WARSZAWA
  2. Z życia mam Najmniej ... ściany Zapisanych poezji Odbywają się W świetle nieznanym Otwarte Przyzwyczajone do mnie Przyzwyczajone Bardziej niejedną Zimną wojną Odrywając strony Nieprzeczytane W znajomym spojrzeniu Skradzione myśli Napełnione wodą W długości stołu poczęstunku Pozostawiają kochaniem To co następuje ... ... będąc pewnym że na pewno WARSZAWA
  3. Wymysł W znależnych poświatach Przyczyn tańczących Wdziękiem posągu Opłatek wysuną Język zauważony Otwierając usta po Kęs nagrody Doniosłej litości . . . Nieład owinięty W ręczniki Chłoszcząc Smakuje pszczoły W kompozycjach Zapomnianych przylądków Z wytworu powierzchni Przed pogromem Ponownym . . . Tytuł poczęty Nadwrażliwy smak Czyn niewieści Sen i przebudzenie Z tysiąca i jednej cudotwórczyni Godziny póżne Przeszły Odeszły Mówiły Nadeszły WARSZAWA
  4. Czy ... Pytajnikt ... Wzgląd do szczęścia … Odpowiedź Pozostała i Wstaje pytaniem WARSZAWA
  5. Światowy zapach Wypełniony posłaniem Rozszczepieniem skrzywionym Przedmiotami Bezdrożny pomysł Wysłany pocztą Przysłoniony wiersz Z tysiąclecia Nieznany ... Wieczór przy świecach Zapada Aksamit przy twarzy Łaskocze potwarzą Mówieniem przebranym W cień Zauroczenie Wzmożone za każdym razem Wzmożone Bliskim spotkaniem Puentuje Ręka w rękę W połowie nagość W połowie cierń Przeżrocze skóry Czterokrotnie dzielone W światowym dniu Na wskroś ... Reszta monety Przywodzi W zanadrzu Chowany włos Kogoś I nic Co widzą Bez wyjątku WARSZAWA
  6. Zewsząd . . . Pierwsze skojarzenia Zaprzeczone obumierającą Tkanką życiodajnej żywicy Lepiących się słów Zamieszkującej Wśród odnoszących Dowolną winorośl oka Skrzynia Z pamiątkami widm Już nie przypomina Lecz tęskni Haniebnie kolekcjonowana Bez prawa najwyższych Na najwyższych płodnościach Słowa dotyku Nie zamierzały pozostać Improwizacją schyłku Przemówiły głosem Nie swoim znamieniem Pomiędzy wersami Wędrując z otwartego ... zewsząd WARSZAWA
  7. Trzymany Szkarłat soczewki świata W szczęściu dziecka Pod powieką Tymczasowych aureoli . . . Żrudło Kultur . . . Przed bacznością zagadki Sfinksa Marmurowe dusze Skupiają się Na plażach W drugiej fazie dnia . . . Łodyga fasoli Bajkowy mit Mit Bajkowy Dłuższy niż brzegi łodygi fasoli Dla zgubionej formy W frazie uroczystości Zalążek niezbyt Wydumany Aby móc trzymać wznioślej Związki i reakcje W miejskiej chemi I na obrzeżach miasta Następna odległość Chyba . . . raczej Nazbyt podobna Aby móc ją uczcić w użytej przydatności WARSZAWA
  8. Poprzednie ... ... tak Strony karty zapytania Przypomniały będąc Na zawsze Lub odchodząc Z bojażnią Nikt Nie umilkł śpiąc Pod spodem z niewyjętych pytań Nikt Obudził wspomnienia Głowiąc się Nad niedaleką przecznicą I chodząc bez ustanku Przełamując W defekcie płynący wieczór Przed teraz . . . ... gdy wtedy Śmiech zapisał się W kamieniu przyczyny Przyszłość Staje rano Nazywając godzinę Zarzynaniem środka Po godzinie I odchodzi w świetle Drzwi Obrazów zdjętych Z przed wojennych przyczyn WARSZAWA
  9. Przebudzenie W sztuce bezsenności Na tkaninie Apogeum Senne skronie Ciepłych miękkości Świeżość Nurt sześcienny Nocny Program naukowy Interaktywny Kodowany Szansa Na zaśnięcie WARSZAWA
  10. Konieczność wytatuowana Na etykiecie od zawsze Budzące się to samo Przyświecone historią Udając światło Mrok I odcienie W wychudłym kojarzeniu Przed zanurzonym Popiersiem nad przyrodzenia Ruch sprzyja zwierciadłom Leżącym tuż Pod stopami nagich Od kiedyś słuchanych Przez usłyszenie Objawionych komedią W śród lamp Świec i latarni Oślepiona nieśmiałość Nieustająca wejrzeniem Przywiodła nas do teraz Zbliżając Rozpalony świat Na krawędziach Zimnych ornamentów Gdy niczyja legenda Zamarła przed sobą Licząc zbawienie Chowane w morzach Ściany Owiane Murem Splecione językiem Scenariusz dokonany W miejscach filmu ... ktoś przeciął Ciszę mechaniczną mądrością Z marzeń Dla najbardziej wiszących w powietrzu Nad domem Nad wierzą z kości słoniowej Z szklanych kropelek Prześwietlonej wody Z nad mikroskopijnych duchów zasłon WARSZAWA
  11. To ... Za każdym razem … Jednooka nieobecność Zbieżność tymczasowego Wczoraj Mieszcząca wydarzenia Boskim losem Przespane Na odwrocie wizytówki Głos pieszczący Los letargu Nieprzerwany Zapisany numer w niechęci do Słuchawki nad Tarczą telefonu Dzwoniący ... z ... informacją Dla przynależnych do treści … Ciąg Dalszy podany Dla przynależnych do ciał Ciąg dalszy Nastąpi Porządek łamany Dla potrzeb wschodzących z Nagłówkiem ogłoszeń obraz Przetworzony … Nie namalowałem Chociaż taki … żył jako Ostatni Na schodkach W słońcu Przed zawartym początkiem Do obiecanego końca ... krótki Zapis ... o pamiętaniu WARSZAWA
  12. Mentalna wzgarda Ruchoma wybrzeżami Z płodności Odchodzących znamionem wód Plączących się w około Pod blizną z słów Wyłącznych Witając przelotności Dopływu z wdzięcznością Wrodzoną Odżywającą w nutach Niepowtarzalnych wód Za następną . . . W nieliczonych poszukiwaniach Chowanym w rękawie Przedłużonej namiętności Bez względów opamiętania Ruch wyduszonych egzorcyzmów Przeplata wdzięczność Sycącą spokój Sam świat Bez różnicy w wieku Odstukuje Urwaną melodię Miłość W końcu zyskanego błądzenia Błądzącego Snem zgubionej Ulicy w Skrzywionym uścisku Nie odchodzącym W żegnaniu Przejrzystość zdążyła Przed ziszczeniem Przychodząc rzeczywistością Niezmiennie sprzątając Brzemię stygnących Umysłów W sercu obrazów Wiszących nad lożą rozkładu W dniach płynących spojrzeniem Z nad góry wyrazu Pod szklistą Kopułą krótkotrwałości Ktoś wstał Ktoś Wyskoczył przypadłością Z przydatności piętra WARSZAWA
  13. Nić Tą którą obiecałem Za następnym Obrazem Gdy mimo chodem Staje się Chlebem Po wsze Dni [m] Takim który Obietnicę W kokon przędzie W głuchym ulu W miód się Zlepia Ciągle między . . . Obiecałem Nić Wstążki skrawek Dla niej Odmierzony dziś Widziany Między widzianymi Podobną do tej Którą obiecałem Nić której ... ... nigdy nie śmiałem Nić Tę którą obiecałem [następna rocznica ślubu moich rodziców] WARSZAWA
  14. Zapytaj o Kieszeń Wymarzonych pretensji W statuach rysujących Zalążek przestrzeni Zapytaj o Punkt zwrotny W punktach geograficznych Na mapach Niekończonych Z planów sugestii Nie do końca Rozumianej Wydolnością nerek Odczytaną Zaszczyt Wsłuchany W Ruch Drewnianych kół Przechodzących Częściej Niż zwykle . . . Tuż Obok . . . Niezwykle . . . Tak samo . . . Trochę wolniej . . . Trochę szybciej . . . Przecież Dziwnie się łączą Sploty przypadków Tłumacząc I tłumacząc Wszelką spójną Wydajność Na plakacie sztuk pięknych W zażyłej aktualności Gdy ... Cisza ... Cisza Po cichu W ciszy I po ciszy . . . W zakamarkach Piękny plakat sztuk Nieaktualny W podróż przestrzenną Przy zbliżonych prawdach Ucieka Trzymając dłonie W długich i głębokich Porozumieniach . . . Chowając Model przełomu Na zapoczątkowanie Zapewne nazywany Znanym Znany nikomu W światłach Skrzydeł drzew Na tle Przecznicy salonu Przymierzony W teoriach Metody środków ... Zwielokrotniony WARSZAWA
  15. Zalążek Z kruchości Podobny owoc Zbierający myśli Przywitał początek ... ... porządek ruchomych Wietrzności wody I ognia Powietrze śpiącego ... następstwa Łudząco Kończące Nieskończoną ... Przeszłość głów WARSZAWA
  16. Wymyślone potrzeby Bardziej Stwierdzone ... Wchłaniany Prześwit Nic W telefonach Chowa się Udając iskrę nierozerwaną Tak władczą że oddaną Za nierozerwalny Atom nocy Cisza Rozmawia przejazdem Przez jaśniejące komety Ten rok W znaku horoskopu Już trwa zaledwie kilka kroków Od twierdzy Z drzwi złożonych Przejściowych Chłodnym okiem zamieszkanych Od zasłuchania Prowadzącego do dziś... ... niepokalane Dzisiaj Zajęte miejsca W toku ... ... do dziś Widma przetrwały W szablonie pragnienia W spirali dziecka W rękach rozdwojenia Na martwej chmurze Mantry Śniąc wnentrzność Cekin Przyległy do powiek Śpi Wymyślone Potrzeby Bardziej Stwierdzone ... Wchłaniany Prześwit Wszechświata WARSZAWA
  17. Epidemia publiczna Mówi Sama o sobie Lśniąc ucieczką W śród nas Odzwierciedlająca Rozdroża wróżb Padlina przymknęłą oczy Przełykając oddaną duszę W czerpiących Śladach domyślności Nieposiadana wyłączność Śledząca tą Samą legendę Proces celowy Nieodzwyczajający Od jutra Prochy rozwiane W porządkach włączonego światła Płyną wyciągając dłonie Patrząc bez okularów na bliskie fragmenty metamorfoz WARSZAWA
  18. Życie W imionach kwiatów Ukryte snem z Znalezionych dziwnych Dni Ogień zdarzeń i Publiczne podejrzenie Przebywają historią Zaginioną rodzajem Strachem [...] [...] z królestwa małych rzeczy Cień bez powodu Jest ludżmi Powtarzającymi się małżowiną Z nowych czasów Podglądając kuszenie Nad Wisłą Labirynt Świętuje transmisję Oczami światła WARSZAWA
  19. Poznane biografie Ścieszki zajęte Przez okulary okien Zajęte z historią w tle Tlą się obok siebie Znajdując ślady Przed świtem I po zmierzchu Słysząc popołudnie Zdezynfekowane zapomnieniem Pomniki Wszechobecnie widoczne Szlakiem Niewidoczne receptą Bez szczególnych doświadczeń ... przyczyny Na czarodziejskiej górze Nazywają się scenerią W przechodzących Cieniach jutra Wczorajszy Zmierzch bagażu Z zakurzonych luster Nie odwracając się od siebie Ślepnie wyrazem bliskoznacznym Naśladując ... ... cywilizacja Wpatrzona Wytłumaczona ... WARSZAWA
  20. Trzęsienie ziemi ... Portret pozostaje Bez zmian Duch oddany Na strychu Ukryty przed nikim Słowa rozmów Zaglądają Do kopert Bawiąc się Rękawiczkami doznań ... ... postacie tłumaczone Pozostają W przejściach żartując Przez następne Jedno Z wielu [...] [...] z plastikowego kubka Mieszkający Zmienny Rodzaj W charakterze podróży Zapomnianych na wyciągnięciu Ciała Jej reszta Ułożona w oparciu zasłon Zasłania ... przez nie oczekiwane WARSZAWA
  21. Z przyśpieszonym rytmem Serce Którego przeciwieństwa Wrodzonych zaklęć Z historią Ilości rtęci W duszy Niema Bez namysłu … ...bez namysłu Wielkość odkrywa Przedwcześnie Wcześniejszą świeżość Póżniej uczucie Prawdopodobieństwo biuletynów I sumienny bezkres Władcza schizma … Niech Stan Święty Zajmie Swoje Miejsce Słyszę Moczu Dźwięk To oddanie … ... oddany relikt Ślad płynący Absolutny Prawdziwy WARSZAWA
  22. Mądrość Rozpoczyna krótki Tekst ... Filologia Przed wejściem Do klubu Wyszukany kierunek orientacji Dopisany markerem Obok plakatu Wstęp nieważny Chociaż I tak pustostan Tym razem gra Miłość tytułową A póżniej ... tekst czytany Pomimo że bez związku Związany najbardziej Z rozwianą Graficznym obrazem powierzchnią W głosie miasta Żyje Na dłoni W wróżbie bohemy WARSZAWA
  23. zsynchronizowane [...] Miękkość Magii ... ... magia oddycha Śmiechem Przez zęby Zbierana odpowiedzią Zbliżeiem Pozując poglądem Pnącym zdławione Odkupienie Przymierze zabawnie Śmiesznych skrzatów Zbierających zioła Na drodze Do jutrzejszego zamku ... ... ekranizacja Najdroższego bestseleru Roszczącego własne prawa Do publicznego rozpowszechniania Na Motywach Hologramu Liczby porządkowej Opisanej kobietą Zakończoną make – up`em [...] niezsynchronizowane Zrywając stan Postulatem Pomiędzy filmem A jego odcinkiem Pomysł wyjawia Dotkliwość Śmiertelnym Podstawą Powierzchnia potoczności Naturalnie I niezupełnie Przedostała się Do strefy rządzącej Od aprobaty dyrektorskiej Zależnej jota w jotę Od pamięci korzeni Częstotliwości ... Ostatecznie Klamka zapadła Zmiana położenia Rzutuje na Układ krążenia ... ... a tożsamości Wówczas miewają Mniej podkrążone Wyrazy Nagminnie od razu WARSZAWA
  24. Posiadłość płodności Przyzwolona Owiana wizją Twarzą W twarz Zmieniającą postać Tą samą Na zasadzie Jutro... ...zobaczę ... i zapomnę Tak Jak Pamiętając Ciebie Pamiętać Kazano WARSZAWA
  25. ... Obietnice Wszystkich Próśb Spełniające nadzieję Blasku intencji Przechowywane Głosem niezapominajek Ostudzonych Popielcowym wrzeniem Blada cera Wygląda Przez okno Na podwórze Kładąc obietnicę Wszystkich Próśb w sen Pachnącej pościeli Spełniającej nadzieję Blasku intencji Wstaje i Lunatykuje zbliżeniem Po lukrowanej planecie Na lata wieków Rok póżniej obietnicą Wszystkich próśb Po skruszonym piasku Pladze cudów Spełnionej nadziei Blasku intencji WARSZAWA
×
×
  • Dodaj nową pozycję...