-
Postów
110 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Marcin P. Pławik
-
DLA LAUREK IKON Z ŚWIATA ŚCISZONEGO
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ściszone światło W nazywanej Od pierwszego wejrzenia Słodki dotyk Kojarzony Wypisany za oknem Światłem ściszonym Zapisanym przy Codziennej . . . ... czynność życia Upadając Dźwiękiem skrzydeł Przywołanych na opak Dyktowaną Spłyconą kroplą Z nieczynnego ściszonego światła Woda wysycha Uspokajając W niewidzialnym Względzie Ostateczny zamach Na postaci przywołane Odczytane listą Nie wzruszoną ... Dla Laurek Ikon Z świata Ściszonego WARSZAWA-
1
-
Nie każdy Naturalny nurt Usypia łabędzi Śpiew spienionych Innowacji na Łamach brzmią Nie tak samo Co przejściowe Cechy morza Kałuże w toku Świece kroplą Lawy W śród zasad Na kontrastach ułożonych Słowa przypadają W siódmą pieczęć Na starszyznę W czterech porach ... Słowa przypadają W siódmą pieczęć Na materię W czterech stronach Słowa przypadają W siódmą pieczęć Na zastygły plan gry . . . Znużony Dom Zamkną na klucz Drzwi WARSZAWA
-
CO ZOSTAWIŁ WŁOS [...]
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
...? Przechodzący Osnuty na cudzym Ramieniu splątany Przybrał postać odkupienia Postać wybraną Poezję moją . . . . . . którą znam Którą poznać chcesz Włos urody spieszącej Wiatrem na suchym Stopniu przytulenia Osnuty Zawisł strumieniem Na ramionach Z włosów Angielskiego włosa Mojej poezji . . . . . . którą znam Którą poznać chcesz Pachnący słowami Czekając na Dotyk powietrza Pustych dłoni Znudzonych wyrzekaniem Osnuty żywiołem Mojej poezji . . . . . . którą znam Którą poznać chcesz Cieniutki prześwit Wydany przyszłością Z mgieł otwartych ran Osnuty włos Spadł poezją Modlitwą moją Którą znam Którą poznać chcesz WARSZAWA-
2
-
Zaznaczone Nieczytane rozdziały Nad łóżkiem Z map prehistorii echem Rozkładanych ciekawością rozdrapaną Imiona śniących Rocznicę odliczoną Odliczona Apetytem na Kolację obiad I śniadanie W wiernym rozdziale oszusta Wiadomości . . . Tu Niżej podpisany Składam Przysięgę wierności Na cyrografy Życiem przepłacone Aż Do Cichej Śmierci Co nocą Przez dzień Przechodzi krwią Olimpu ... Modny nocleg W kolejce do kasy... . . . w przeciwnym sensie Tego słowa Znaczenie Które Posiadło Dolinę studni Do cna Niewyczerpaną Ołtarz dworca Na południu Lub północy Tuż Na najbliższej stacji Wysiadamy Dochodzimy Wyjeżdżamy... ...ślad miejsca W kinie ... ... ciągłe wahanie Boskim przypisaniem WARSZAWA
-
Wysłuchać Stąpania Nocnego imienia Po nocy godzinie . . . ... aby przyjść Przez rozespany Sen Do nagości Ubranej w Zwierciadło jeziora . . . Jej imię Spotkam Później Tylko później Chwilę Później Spotkam Później WARSZAWA
-
Z UŁAMKÓW DODATKOWYCH
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fantazje liczbami Wymuszone Wstały Natchnienia senne Zmieściły ... ... Pomiędzy cudzysłowie Spokój Dziś Odnalazł świat Plotąc przestrzeń Plotąc mur Plotąc trzy Po trzy Z pierwiastków Wydarzonych Nad spalonym Smakiem WARSZAWA -
Ścieśniony Poziom amnezji Cisza płynącego prądu Zachwyt żarówki Nad rozmyślaniem Wskazuje . . . . . . działanie Wypalone z włości Uchylonej zwiedzaniem Pod stopami Kamiennie milczących W grobie chaosu Wiecznie niezbędnym Zapis Uwierzyć . . . na mokrym gzymsie Zmroczonych wód Kropel transmisji Łzy śpiesznie Służących do celów Współrzędnych ... to Uwierzyć Przybrało nieczystość Odwołań ... ... to Uwierzyć Przybrało nieczystość Wierzyć ... ... to Uwierzyć przybrało Bezbłędność zachowań To Uwierzyć Przybrało Nieczystość Wierzyć WARSZAWA
-
WOŻĄC NOSZĄC I OBCHODZĄC
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pora wersów Ujawnionych spazmem W śród wielu słów Przychodzących Przytoczonym bielmem Niezauważonych bohaterów . . . Dla tych transmitowanych W rocznicę nieznaną Dla tych encyklopedycznie Zrozumianych Zaniechany sposób rodzaju Tak nazwana dziecinna pogadanka Droższa od platyny W toaletach z luster . . . Wzniosłych liniach podróży Gdzieś Nie chodząc Chodzący świat nieduży To dekada Przed własnymi narodzinami Wchłania pomysł Odstąpiony prozaicznie W krasomówczej przychylności Śmieszny Aż głębokie czcionki Same odzywają się Bez jednej Szemranej literki W próżniach Detalicznych odpowiedzi Kręcąc przyzwoleniem Poprzedzonym przewidzeniem Równie częstym Co zwyczajnym Aż zaiste ... ... spotka I przepadnie na Swój sposób Jawnie WARSZAWA -
Czysta naiwność … powiesić się I nie ulegać Jej Mogę chcę I proszę … Kawiarniany Blady Dzień Raz Ponowny Wojaczkowi Rafałowi WARSZAWA
-
NIE ODZYWAJĄC SIĘ PRZED PRZEBUDZENIEM
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nowy wieczór W zniewadze odosobnionego wdzięku Ostatnie piętro zabrzmiało śmiechem Aby móc zejść schodami w Ciepłe ulice Poznane równoległą podróżą Geometryczną wejściem Nikt się nie obudził Przekładając strony W bezsennym rytuale mgieł Następny stopień pozostał Pocałunkiem … ... w łudzących Stygmatach Nieznanych ... ... domeny WARSZAWA -
Wyraz żywotności Przyrastającej koniczyny szczęścia Cztery . . . Pogłębione w Czarno patrzącą iluzję W ślepia oddawane . . . Przyłączone . . . Ujmowane . . . Przyswojone ryglem Zasuwane Poruszone powieleniem Według wzóru domów Z kart Przejrzanych osobą Za osobą W długich listach Pachnących papeterią Na odległość związków Zakazanych rozpamiętywaniem Na kształt stworzony Z nietworzenia Na tworzenie Ze stworzenia Na wyszukany Wstęp znaleziony WARSZAWA
-
Skreślony motyw Wspomnienie z wczoraj Ruchome piaski Bronią się przed zamieszkaniem Gilotyną ścian Smakujących powtórne podwórze Chwile powołania Intymność skubiących Przeznaczenie Dla wtajemniczonych Czyn odkrywany Dla starych bywalców Plamisty bród wtopienia Istoty śpiącej W pokojach poddasza . . . nazwanej kiedyś Iluzją Kajfasza Zbliżone zwięzłości I szlag trafiony Wiszący na sznurze Skreślony motyw Wspomnienie z wczoraj Niech dusi się W szczurzej wzniosłości przetrwania ... nie Tak Miało Być Mówią świńskie oczy . . . Karty rozdania Na stołach Z wymiotnym wspomnieniem Podpowiedzią Schowaną w zalotnym Nic Nie wiem ... ... nic nie wiem Od samobójstwa Z przedwczoraj Z rankingu trwałości Długość Jak tramwaj Trwa Przed schodami z pytań Przed równiną wschodu Przed domową kuchnią Słyszaną z za rogu Przed ciszą Której nigdy nie było ... Skreślony motyw Wspomnienie Z wczoraj Wstałem lewą stopą Aby nie powiedzieć nogą WARSZAWA
-
ARHIWUM HISTORII MÓWIONEJ
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wstrzemiężliwości I zaszczyt Nad niczym powszednim Tylko żdżbło Gór lodowych Szkło trójcy Przyłożone Zaczyna wolną Uroczystość Wolną Początek deklaracji prawdziwego Przed łąkami szronów Dla historii kultury Ktoś widziany Wrócił W miejsca uczęszczane I usłyszał słowa by pozostać Miejsce wczesne Senne Opuszczone Na początku kogoś widzianego Ktoś powrócił By powiedzieć ... ... spotkać I odwrócić Wywróżony stygmat Własnych śmiałości Poczet wieków Kopiowany Zdjęcia zakazane * . . . szlak Wieszczów . . . Wystawa człowieka Pamiątka Własnych Narodzin * wers – tytuł wystawy ,, Zdjęcia Prywatne – Zdjęcia Zakazane ‘’ WARSZAWA -
Za czym Dąży Podążający Każdy . . . Z własnych Ścian Zasłonięte Okna Patrzą Z kimś [...] WARSZAWA
-
1
-
WIEŚĆ LEGENDY O PRZESŁANIU
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Z wybranych ran obrazu Istnieje wstążka białowłosej Ze wstydu przybranej W liściach ziemi Zrodzonej środkiem Snów z mowy Ostatniej trzonki słów Które żyją pomiędzy W północny W szeleście czerwonych potworów . . . Wstając w marzeniu I marzeniach ... o Aleksandri Aprobata Starożytne przeżywanie . . . Świt ocala drogę Z opium krzyża żałości Przed póżniejszą odsłoną Miejską mgłą Rosnącą piętrami Na ciałach wiedzących Z życia Więcej WARSZAWA -
ZWYCZAJ ŚWIĄTECZNEGO OBCHODZENIA
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Gody ocierające Błędy wcieleń Wyczerpane złudzenie Przystaje . . . w spienionym Tle wizji niedokończonej Czas na przesiadkę W okolicę Niepodnoszącą się Z nad wodospadów Korporacja szczyci Plejadom kolorów ... czy jest Ci chłodno Idąc bez wskazania Im bardziej Im dalej W płonącej lampie Przed niegdysiejszym ? Następny będzie Inny . . . Mniej dotknięty Niepatrzący w Bliżniaczą postać ...poemat Co składa Najwięcej co Tylko potrafi Na ziemi z odcieniem List już dotarł Skąpany w pierwszym umyśle Z innych powiek Następny przedmiot Widzi każdą ciebie Mijany tobą gdziekolwiek Na wzgórzu stojącego drzewa Którego ... . . . przeznaczenie odbiera Religijny dowód wiary WARSZAWA -
Otchłań starca Spojrzała na Wodę z rzek . . . Dzwonek do drzwi Radio przycichło A władcy już Przywykli pukaniem Do drzwi Nikt nie otwiera Natchnienie Śni dziś . . . Pukanie do okna Dźwięk Przychodzi na myśl . . . dzwoniące Pukanie . . . to Na nic To dziś Za póżne Jutro ... ... ... cień Wstaje Ogrodami WARSZAWA
-
Przedostając się W czasie pozostawionym Inny absurd stałby się Prześmiewczym krokiem Wydarzonym Schemat powątpiewania Optymizm cyklicznych oczekiwań Zmalał z Wyolbrzymień stopnia jasności Złudzenie zamyka Ciemnym obrazem Muzeum Patrzy z proporcji snu . . . Sen niedokończony Zawieszony aktem wieczności Słowem otwarcie spełnionym W pokrewieństwie z krzyżem świętym W najbardziej złożonej Iluminacji podobieństw Krawędzi Na najbardziej ruchomych Piaszczystych gwiazdach Schodzonych ... ... schodzonych po karmę Dla wzorców I cnót spokojnej trzody Za oknami czterech Pór roku Dla świętej ziemi co Zamieszkała w dłoniach Dotykających dusz Kroki Ścieżki Pocałunki Ślad milionów . . . zalążek Groteski odróżnia Własne synonimy . . . . . . reszta Nikotyny tańczy Na linie podsumowań Łudząco niematerialnych Co wzruszającym wskrzeszeniu Przyjaciel człowieka Zjada własny Ogon Gdy toną w przejrzystości Konie w morzach przywiązania WARSZAWA
-
DZIECIĘCE KOLORY ... czyli pamiętanie
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Strzęp Przeplatany Z omyłkową frazą Personalną Na postoju Wolnych Dusz Wiatr Zamieszkał w ich Istocie Drzemiący męką Przypadkową Masochizm poruszony Wieczny szept Bezdżwięczny Rozum słów sam Odmienia wiele W udawanej . . . Sporządzony I sprzątany Od następnych Nagłych I póżniej Póżniejszych Ziemia milcząca Otarła Siłę słowami O budzące się Litery W tak Złożone Biało czarne Czynne bierne Czarno białe Linie życia Święte barwy We fragmentach Zawieszonych Nieruchomo Dla Świętego Spokoju WARSZAWA -
Powłóczysty zasięg opowieści Niedokończonej . . . Świadomy zamiar Musiał odnależć ten czas Wcześniej i póżniej W stronach całości Zapadając się pod sobą Przeszyty pamiętaniem WARSZAWA
-
BIOGRAFICZNY ZAMYSŁ BLASKÓW
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Małostkowość Wrodzona Cecha preludium Opatrzona jutrzenką Władca retoryki Odgryzionych z Ust języków Eksponaty Upływających eksperymentów Scena wprowadza Scenariusz szamana w Lekkość toksycznego Powietrza Rentgen palpitacji Perspektywy przeglądanej Łączona z miejscem Odlegle zajętym Przez profil bladości W kościstym Liczeniu dłoni Kto komu się pokłoni Obecność wyjawiona Niestateczna Oderwana Poskromiona Świadoma nicości Mądry obraz W nie jawnym błogosławieniu Nic obcego Nie zaczyna się Od schodów i Tajemnicy pierwszej Przywołanej Co nogę Na nogę kładąc Odpowiada na pytanie Mówiąc przez esencję Kreację Przez morderstwo I odwzajemnienie Po dłuższym Zastanowieniu To nie uległość Kładzie spać Alicję Po drugiej stronie lustra To wizyta póżno Wieczorna Skłonna Do pospólstwa na Podobieństwo Z twarzą w horrorze Długich kanionów Co żywią Się ciszą skąpanych Trupim mchem Przeniesione Z nad plaży Do Lasów Którymi Nikt Nie chodzi ……………… WARSZAWA -
Zamknięte koło czasu Na czas Nieokreślony Przypominający zapis Z miejsc wyjaśnionych Na podstawie Rejestrowanego remiku Z arcydzieła przyjemności W nowym świetle W nowej reszcie Obnażonym A każdy Ruch panujący Uchwala naukę Przed siebie Do przodu Na znaczkach pocztowych Wymienionych zwolnionym poruszeniem Filatelistycznych wrzecion I miesięcy Opowiada Opowiada Opowiada zaklinając Deszcz magiczny Smakując pozostawione Dojrzałe maliny Na następne śniadanie Kręcącą się doskonałością Wokół . . . . . . też wokoło Przy tym WARSZAWA
-
CHOROBOTWÓRCZY KRYSZTAŁ WIECZORÓW
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kryształy wieczorów Lato wpełza w podświadomość Z przed północnych Kataklizmów ulic . . . Wypadki Po ludziach Nie chodzą Erotyczny temperatur Sen Idą ludzie ... wypadki Grzmiące w słowach Chwaląc Przed czułością Świadomości liczące Naturalność Odliczonych Kryształem wieczorów Niezliczonych Rajskich zgliszczy ...już Nie zliczy nikt ...już Nie zaśnie nikt ... Już Nie zaśnie Nikt WARSZAWA Fragment w utworze pt. Chorobotwórczy Kryształ Wieczoru – „ Idą Ludzie . . .” może kojarzyć się ze słowami takimi a nie innymi z utworu „Idą Ludzie Babilonu ‘’ autorstwa Izrael . I bardzo dobrze ,że w ten sposób się kojarzy . Po za tym utwór zostaje pamiętaniem wypadku trzech samochodów osobowych na skrzyżowaniu w miejscu pisania po godz.22:00 – karambol bez ofiar wg. relacji zdarzenia.-
1
-
POWOLNY WYMIAR NASŁUCHIWANIA
Marcin P. Pławik opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Połowiczności Na opak splątane ciała Ilekroć przeliczone Drobiazgi przyczyny uschły Nadając barwę melodią w klatce . . . Życiodajne Utracenie pojmało skrzydła Wznoszone bliżej Wciąż bliżej I nigdy razem W celuloidowym magnetyżmie obrazu Bladości Czerwień Zakładają swoje maski . . . Zawsze głodne Wzmagają inaczej Bliżej Pozostając błagającym natchnieniem Przed swoim snem Unoszącym się za oknem Bez pomieszczeń Tych scen nie brakowało I nie brakuje Wino i chleb Śpią teraz ciszej Naocznym szumem Krokiem chaosu Słowami i zwłoką Idącymi przed Ostatecznym spełnieniem Aby móc wymówić Pierwsze i ostatnie Prawdopodobieństwo Nagłe I gotowe Na pierwszej I ostatniej ... ... stronie WARSZAWA-
2
-
W skrawkach dnia Po dniu Wlepione patrzenie Zaczynając nastaje Wodzącą dyskusję Po przemyślanym kolorze W mieszkaniu Całym Nie odwracając się Cud towarzyszy Na około głowy Mimowolnie naśladowany Twarzą przemyślaną Kolorem W mieszkaniu Całym Echo Wygodnie nuci . . . Muzyka W leksykonie pamiętania . . . Lecz przez chwilę I milknie Tłumaczona W języku Przemyślanych kolorów W mieszkaniu całym Tak przez kwadranse Aż słów płynących kształtem Wysuszy brak Twarz Przerodzi się w skałę W przemyślanych kolorach W mieszkaniu Całym W mieszkaniu Całym W mieszkaniu Całym W mieszkaniu Całym W skrawkach Dnia Po dniach Przemyślanych W mieszkaniu Całym WARSZAWA