Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Leszczym

Użytkownicy
  • Postów

    12 792
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Leszczym

  1. @sam_i_swoi faktycznie fakt włosów pominąłem w tym opowiadaniu :))
  2. XV. Ta wyjątkowa para brała życie bez znieczulenia, a działo się tak dlatego, że uśmiechający się do nich świat nie wymagał od nich żeby akurat oni musieli się znieczulać. Dzięki temu zachowali jeszcze w sobie pokłady czułości, których sobie nie żałowali. Ani jej ani jego nie posądzisz o skąpstwo w tym zakresie. Co to to nie. Zresztą wobec znieczulenia, dajmy na to u dentysty prezentowali dwie odmienne postawy. Ona, wrażliwsza na ból zawsze podczas tych wizyt brała znieczulenie, natomiast on jakby twardszy i mniej wrażliwy obywał się bez znieczulenia, co było również pewnego rodzaju oszczędnością i faktycznie ostatnio jakby większą wobec wzrostu cen. Mogło to również świadczyć o jego męskości. Dentyści nie mieli żadnych większych problemów z ich uzębieniem, o które potrafili świetnie dbać i chwała im za to. Zresztą ta okoliczność była również częścią jej pracy, o czym nie należy zapominać. Sam ich uśmiech był dla narratora bardzo pociągający, a śmiali się często i głównie dlatego, że życie im się układało. Tę parę komfort kołysał i nie ma w tym przesady. Gdy tylko narrator znalazł czas żeby się im przyjrzeć od razu rozpogadzało się jego oblicze. Faktycznie ich uśmiech zarażał, co dla otoczenia było wręcz kojące. I bywało bardzo często, że jak tylko narrator popadał w fatalny humor to zaraz myślami i obserwacjami wybiegał ku tej parze i od razu spływał na niego spokój, pogodzenie z losem, radość i wesołość, a nawet przychodziły mu do głowy szalone pomysły. Niekiedy narrator umierał z ciekawości co też przyniesie następny dzień, tydzień, czy miesiąc tej pary, która wiodła życie w pewien sposób zupełnie niepodręcznikowe i mocno odbiegające od utartych schematów. I faktycznie często bywało, że narrator był podglądaczem w sieci jej influencerskiej działalności, choć tematyka jej działalności była dla niego kompletnie obca i w gruncie rzeczy dalece niezrozumiała, no ale przecież narrator nie musiał wszystkiego rozumieć, bo po co miałby tak czynić. Ot tak od czasu do czasu przyglądał jej się w sieci, a jej działalność, choć w sumie całkiem niszowa, robiła na nim spore wrażenie. Narrator niestety i to też warto odnotować jemu już nie mógł się przyglądać z podobną pieczołowitością, co zresztą z różnych innych względów również można zrozumieć, a nawet wybaczyć. I ciekawa rzecz, że ta para, choć modna w dzisiejszych czasach w ogóle nie miała żadnych tatuaży, co również można uznać za pewnego rodzaju odstępstwo od reguły.
  3. @duszka Dom bez klamek? ;))
  4. @violetta żałuję tego i możliwe że nawet bardziej od Ciebie ;))
  5. @violetta no niestety zupełnie nie moje ://
  6. @duszka Dzięki, też myślę - nieskromnie - że całkiem zgrabne mini :)
  7. @sam_i_swoi Nie chyba jeszcze dalej są kluczyki do Porsche albo Lambo :) @violetta A wiesz, że kiedyś poproszę? To co załóżmy poeta czy poetka (a przecież dobra) to nie może się już troszkę powozić? Otóż z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że też może, bo też człowiek :)
  8. @sam_i_swoi Ty od razu o mieszkaniu, a ja wolę o kluczykach do Porsche ;)))
  9. @sam_i_swoi No możliwe że ktoś tutaj umyślnie i mataczy aby kluczy rzecz jasna nie było. No ale z drugiej strony jak tak robi dobrze i skutecznie a przede wszystkim grupowo (skrzyknięte bandy są najgorsze, sprawdzone info) to i kluczy nie idzie odnaleźć :))) Pozdrawiam :)
  10. Tyle się kluczy wokół kluczy, gdy tymczasem doprawdy nie można wykluczyć, że kluczy nie ma i nigdy nie było, co po prostu musiałem niniejszym odhaczyć. Warszawa – Stegny, 14.08.2023r.
  11. @iwonaroma ano okazuje się że można ;)
  12. @Ewelina Świetnie :) Dzięki i trzymaj się dzielnie ;)
  13. Tam wzrok i spojrzenia potrafią jeszcze człowieka czasem ucieszyć (i chyba o to chodzi). Kształtna feria i niestosowne żarty (takie sprawy są najlepsze). Gdzie indziej stare męskie oczy ogłupiały bo nie chcą albo gorzej bo nie mogą płakać. Stąd w szarości codzienności pękają oczy napuchłe a zatem dużo za duże od łez nie wylanych z kąpielą o czym powyżej. Warszawa – Stegny, 13.08.2023r.
  14. @ernest_kron Puenta jest w tym wszystkim optymistyczna zdaje mi się, na moje rozeznanie wypogadza ten wiersz i jest tutaj ważna :)
  15. @poranki Tak, to najważniejsze.
  16. @Konrad Koper Tym razem bardzo bardzo...
  17. @Ewelina Pełnoprawny i wcale nie warsztatowy wiersz :))
  18. @violetta Ależ ja też, no na przykład odnowy ;))
  19. @violetta A Koleżanka Violetta najwyraźniej nie wie jak kilka lat temu we wrześniu bywało wietrznie na plaży :)) No ale rozumiem praca i liczne obowiązki :)
  20. @Rafael Marius A to już zupełnie inna kwestia spoza mojego mini :) No ale ma przecież drapak :)
  21. @duszka Nie, bo właśnie z wolnością przestaje być geniuszem na mój rozum. Gdy zniewolony i tyra dla układów no to wtedy na geniusz może sobie pozwolić, bo tego od niego oczekują. Gdy wolny jedzie na wakacje, nie robi jak idiota i nie broni czego często bronić wcale nie trzeba albo wręcz się nie da, choć akurat geniusz i tylko on to akurat potrafi. Również pozdrawiam :)
  22. @Rafael Marius również dziękuję za lekturę.
  23. Gdy tak szliśmy we dwoje w dłonie w podwoje wrześniową piaszczystą plażą i porą nareszcie zdjęła bluzę spodnie i buty wymownie i dobrze ten fakt tłumacząc globalnym ociepleniem. Warszawa – Stegny, 11.08.2023r. Inspiracja - Poeta Rafael Marius
  24. Dał drapaka pewnego dnia. Dlatego przyszedł kotek i niewykluczone, że zamiast niego. Warszawa – Stegny, 12.08.2023r.
  25. @iwonaroma Niby oczywista myśl, a trudno, naprawdę trudno na coś takiego wpaść :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...