
szubazdolka
Użytkownicy-
Postów
108 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez szubazdolka
-
Trawa szumi pod nogą i wieczór zapada Milkną głosy wokoło, Droga otwarta. Tylko tak smutno, zimno, bez ramienia obok, I samemu tak straszno iść szeroką drogą.
-
Rana (haiku)
szubazdolka odpowiedział(a) na szubazdolka utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@joanna53 dziękuję, Tobie również miłej niedzieli :) warto spróbować @[email protected] nawet nie zauważyłem:) to przydomek posesjonatywny sklejony bez spacji wg internetowej mody. A dwuwiersz udany, choć szubazdol brzmi jak przydomek jakiegoś zbója. Pozdrawiam! -
Rana (haiku)
szubazdolka odpowiedział(a) na szubazdolka utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@[email protected] Zazwyczaj staram się trzymać 5-7-5, ale tutaj chciałem napisać to co napisałem. Tak mi pasowało, choć wciąż szukam lepszego rozwiązania. Ale jest co, gdzie i kiedy - jak mnie uczono. Pozdrawiam i dziękuję, również miłej niedzieli. -
Słoneczne południe W kawiarni pełno ludzi Rana na twej dłoni. Lub: Na słoneczny plac Opadają liście - Rana na twej dłoni.
-
Matarnia w słońcu – Przy rozkopanej drodze Stara kapliczka.
-
Puderniczka
szubazdolka odpowiedział(a) na Lidia Maria Concertina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piękne ! "Ciekawe czy to wiedzą poranne gazety..." - spodobało mi się :) -
@Marek.zak1 Dziękuję za opinię i cenną obserwacje, choć nie wiem, czy pozytywną. To pewnie zależy. Pozdrawiam :)
-
@Gosława Dziękuję, pozdrawiam :)
-
@DrzewoMigdałowe Haha, dziękuję :) Może życie zainspiruje do dalszego ciągu. Proszę o cierpliwość i pozdrawiam!
-
@DrzewoMigdałowe Dziękuję, cieszę się, że daje do myślenia, może coś dopiszę :) Pozdrawiam!
-
Odświętny obiad się skończył. Damian wstał, by pożegnać profesor Danutę i promotora. Profesor Malicki i recenzenci wyszli już wcześniej. Śpieszyli się na pociąg. Mama i siostra zaś szykowały coś specjalnego w domu. Mężczyzna z sumiastym wąsem uścisnął mu mocno dłoń. Pani Profesor zaś delikatnie złapała go za palce obu dłoni, uśmiechnęła się i spojrzała w oczy. - Jeszcze raz gratuluję! No…, udało się Panu! Poklepała go lekko po ramieniu i wyszła. Damian usiadł jeszcze za stołem, z którego uprzątnięto już część naczyń. Świeżo upieczony Pan Doktor został sam. Spojrzał przez okno. Na dworze już szarzało, a na niebie zbierały się gęste deszczowe chmury. Nagle zauważył, jak po chodniku biegnie para: chłopak i dziewczyna. „Ile mogą mieć lat? – pomyślał. – Nie więcej, jak 24-25. Tyle samo, gdy udało mi się dostać na doktorat. Teraz mam… 32”. Nie minęła chwila, gdy z nieba poleciały pierwsze grube krople. W tej chwili kelner przyniósł rachunek. Zapłacił kartą i wstał. Nie słyszał, jak zachęcają go, by przeczekał deszcz. Wziął parasolkę i wyszedł. Na przystanku stała ta sama para. Trzymali się za ręce. Razem z nim wsiedli do autobusu. W środku prócz nich nie było nikogo. Damian co chwila zerkał na chłopaka i dziewczynę. Ci rozmawiali ze sobą, śmiali się, mówili o jakimś kinie, potem o studiach, potem o czymś jeszcze. Gdy zbliżali się już do przystanku Damiana, ten nagle zacisnął pięść i pomyślał: „A gdzie bym ją w ogóle trzymał? Wszędzie mam książki, w pokoju, korytarzu, nawet w kuchni. I kiedy poszedł bym z nią na spacer, jak ciągle tylko nauka, nauka, pisanie…” Gdy autobus stanął, Damian zerwał się z siedzenia i podszedł do rozsuwanych drzwi. Zerknął jeszcze na dziewczynę. I dopiero teraz zauważył, że w drugiej ręce trzyma ona gruby, upstrzony dziesiątkami zakładek, podręcznik akademicki. Na chodniku czuł, jakby zamiast kropli deszczu leciały mu na głowę książki. Tylko łzy nie były złudzeniem. I serdeczne uściski matki.
-
@Sennek dziękuję :)
-
@Sennek Lipcowa burza, Za oknem grzmią pioruny, głośne wycie psa. Dziękuję za inspirację :)
-
@Sennek Lubię i pisuję :) tez tak myślałem, ale tym razem chciałem swobodniej. Ale może spróbuję. @Konrad KoperDziękuję!
-
Kłopoty Stanisławy (Możesz to powiedzieć nazwami miejscowości :))
szubazdolka odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@iwonaroma Genialne! zastanawiałem się nad emotkami, ale jak najbardziej pasują :) Pozdrawiam! -
Burza, za oknem syreny, trąby niebieskie, Potop.
-
@Sennek A może tak: Wreszcie pod nogą twardy grunt, Asfalt czarny, kamienny bruk, I głowa patrzy wprost, nie w chmury! Tylko w palcach diamentu bolesne okruchy...
-
@Sennek ok, dzięki, pomyślimy ;)
-
@Sennek W sensie ta opublikowana, z wiersza? Dziękuję.
-
Inna wersja wersu trzeciego: "I głowa patrzy wprost, nie w chmury" "I głowa patrzy prosto, w mury" "I wzrok podniosłem, dumny" Będę wdzięczny za porady :)
-
Wreszcie pod nogą twardy grunt, Asfalt czarny, kamienny bruk, I Głowę mam wysoko, z dumy! Tylko w palcach diamentowy okruch chmury...
-
Tele onamudaje
szubazdolka odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Dobre i przykre :/ Dla przestrogi. -
Całkowita rezygnacja
szubazdolka odpowiedział(a) na szubazdolka utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@corival @Max @Ilona RutkowskaDziękuję, również pozdrawiam! -
Całkowita rezygnacja
szubazdolka odpowiedział(a) na szubazdolka utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Jaka jest prawda Dziękuję ;) -
Trzeba się z tym po prostu pogodzić, jaki ten Świat jest piękny.