Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

rakam keraD

Użytkownicy
  • Postów

    11
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rakam keraD

  1. Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego. Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P Dziękuję za opinię :)
  2. Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego. Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P Dziękuję za opinię :)
  3. Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego. Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P Dziękuję za opinię :)
  4. Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego. Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P Dziękuję za opinię :)
  5. Bóg czy świat? Jedną nogą trwam przy Bogu drugą nogą w świecie biegam cóż się dzieje z duszą moją kiedy rozerwany jestem Już panika mnie dopada, trudny wybór mnie dogania zdecydować się na Ojca czy na świat kostyczny? nikt dwóm panom służyć nie podoła bądź mamona, bądź Najwyższy to mnie tępi, to mnie niszczy niby wybór prosty, ale jak go podjąć?
  6. Człowiek uszlachetnia się przez cierpienie. A to co powinno być dobre i dawać człowiekowi wytchnienie, przez zepsucie świata może stać się jego krzyżem.
  7. Hiobowa miłość matki Ta, której kazano niegdyś przeć i bóle rodzenia ciężkie znosić Dziś skrycie dźwiga krzyż swój jak bogobojny brat klasztorny przywdziany we włosiennicę synu mój, synu, cóż ci uczyniłam nuci matka w smutku i parafrazuje Mistrza swego cicho czemuś się mnie wyrzekł, odkąd grosza brakło syn jej nie odwiedził, obojętny na płacz matki długie lata trwał w pogardzie zżyty raczej bardziej z wódką i oddany tylko trunkom Matka zmarła w samotności wnucząt nigdy nie poznawszy Tak jak Hiob potraktowana wnet na łono Abrahama zaprowadził ją Przedwieczny
  8. A może autor miał na celu wywołanie w odbiorcy poczucia winy? :) Niemniej jednak, dziękuję za uwagę i radę. Rzeczywiście teraz wygląda to dużo lepiej.
  9. Kontent jestem, że chociaż tyle się przyjęło :)
  10. dusza szrapnel został niegdyś nabity i właśnie szykuje się do rozwarcia, korpus wnet wypuści milijony lotek przeszywających gorzej niż wzrok bazyliszka, i lawa tam pływa, nie dając wytchnienia, gryzie, zżera, nęka i niszczy, A TY JAK MOŻESZ JEJ NIE DOSTRZEGAĆ! przykryta jest lodem, którego obłuda pali mocniej niż płomień, bezbolesne to jednak w zderzeniu z żółcią zrodzoną.. w szarych zakamarkach tej bladej i zimnej istności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...