Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jaal

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    99
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Jaal

  1. Miłość, nienarodzona jeszcze. Mały kemping nad jeziorem, lato, środek dnia On śpi, jego wszechświat w matczynym łonie Jest cichy i bezpieczny. Zbieram w dłonie szept, by nie zbudzić go ze snu. Miłość, lat trzy i pół. Chata w górach, środek lata, poranek. Zbyszek śpi, jego świata pod kocem w misie Nic nie mąci. Świt rozdarty kakofonią dźwięków na strzępy ( to tylko magnetofon gospodarza, nie magia) Pokazuje wielkie czerwone oko słońca. Światło otwiera dziecięce powieki, W progu stoi uśmiechnięty tata, Chodź- mówi, zapolujemy na niedźwiedzia. Wychodząc w czerwień świtu Niezapo
  2. Jaal

    Nowa lokatorka

    Ciekawe na moim podwórku zamieszkała miłość w małej facjacie z oknem wychodzącym na melancholię mistyczne schody lekko uginają się pod stóp jej milczącym dotykiem kiedyś ciemne od codzienności ze wszędobylskim stęchłym zapachem naftaliny życie nabrało barwy heliotropu idzie wielkimi krokami po kwiecistych balkonach i nawet nie ma zamiaru oglądać się w przeszłość wzrokiem dojrzałego mężczyzny
  3. Jaal

    mało...

    Dziękuję za wskazanie. Znalazłem chyba lepsze słowo, i bliskie temu co chciałem przedstawić w tym wersie.
  4. Jaal

    mało...

    radość w bijącym sercu krew nabiera ciepła szukam jak modliszka ofiary z uczucia jak włóczęga żebrzę o dobre słowo niczym mimoza potrzebuję prozaicznej delikatności której pełne są twoje ręce podróżuję zimna noc zmęczone oczy spod powiek wypływają utracone marzenia tylko bagaż taki lekki tak mało w nim doświadczeń
  5. asher- wszak nic się nie stało. Popracuję sobie jeszcze nad tamtym w ciszy szumiącego monitora.
  6. Gdzie to życie? Beztroskie jak dzieciństwo. Ulotne jak smak czekolady, Jak matczyna kołysanka. Gdzie to życie? Szalone młodzieńczością. Ekscytujące jak pierwsza randka, Jak żar pocałunku. Gdzie to życie? Zaskakujące jak pogoda. Burzliwe jak letnie niebo, Jak oceanu toń. Gdzie to życie? Spokojne jak lot ptaka. Barwne jak biel i czerń. Jak pył motylich skrzydeł. Gdzie to...? Pytać można w nieskończoność, Błądząc w słońcu myśli, Czy korytarzach nocy. A rozwiązanie? Oczywiste! – Chciałoby się rzec. Jest w smaku upływającego czasu, Gorzki
  7. Jaal

    Deszcz

    Zmywa z twarzy łzy jesienna nawałnica Trzymam się pazurami małej kropli deszczu W której Bóg umiescił iskierkę nadziei Zachmurzone niebo widząc moją radość błękitnieje Otwieram usta nowego horyzontu słodkim ciastem naszych westchnień Aromat cynamonu porannym brzękiem budzika Budzą się wspomnienia Filiżanka czarnej kawy pieszczotą Powoli smakuję życie
  8. asher-- dlatego znalazł się tu. Uważam, że ma klimat tylko brakuje mu szlifu. Ale sam wiesz, że tutaj ciężko o dobrą radę. Niech powisi może sam na coś wpadnę, a może ktoś inny podrzuci mi jakąś "czarną owcę".
  9. Ciekawe na moim podwórku zamieszkała miłość w małej facjacie z oknem wychodzącym na melancholię mistyczne schody lekko uginają się pod stóp jej milczącym dotykiem kiedyś ciemne od codzienności ze wszędobylskim stęchłym zapachem naftaliny życie nabrało barwy heliotropu idzie wielkimi krokami po kwiecistych balkonach i nawet nie ma zamiaru oglądać się w przeszłość wzrokiem dojrzałego mężczyzny
  10. Gorący język liżący Słodkie, czerwone usta, Wysłannik z kielichem Przedwiekowej magmy. Gdzie czerwone maki. Rozrzucone wiatrem skry. Gdzie z dziobem okrętu, Z gorejącymi piórami, feniks Odradzający sczerniałą duszę Pod hydrantem z rubinów. I kur spogląda z płomieni Osmolonym obliczem dziecka A na ognistych wyspach oceanu Rodzą się chimery.
  11. Dziękuję za głos - zawsze uwazałem , że pierwsza myśl najlepsza. Poszedłem troszkę drogą wskazówek. Z pewnymi się zgodziłem zupełnie, z innymi troszkę się biłem. Ciekawy jestem czy teraz uznasz go za troszke lepszy???
  12. radość w bijącym sercu krew nabiera ciepła szukam jak modliszka ofiary z uczucia jak kloszard żebrzę o dobre słowo niczym mimoza potrzebuję prozaicznej delikatności której pełne są twoje ręce podróżuję zimna noc zmęczone oczy spod powiek wypływają utracone marzenia tylko bagaż taki lekki tak mało w nim doświadczeń
  13. Jaal

    haiku

    Zachodzi słońce Kasztanowce w alei Kładą się cieniem Posłuchaj Leszka!!!!! Najważniejsze jest to , że piszesz dla siebie. Opinia innych jest tylko dokladką do dania głównego.
  14. Zawsze można spróbować, w końcu próbowalem tego trunku też ;-). Temat dobry jak każdy inny--prawda??
  15. Piję resztkę piwa W wilgotnej szklance widzę mróz. Na stoliku obok powyginane zwłoki niedopałków. Cisza, schowana w wiekowych kamieniach. Echem odbija się każde wspomnienie Tego, co może się już nie powtórzyć. Gdzieś między słowami zagubieni, Oparci plecami o granat nocy, Tylko muzyka z barowych głośników, Tłumi drżenie rąk, podniecenie . Jesteśmy prawie jednym We wszechświecie - samotni, Zamyśleni spoglądamy W oczy gwiazd Dziwiąc się, że tak mrugają. Czarna źrenica groty Łapie ostatnie światło ulicznej Latarni. Wtulamy się jeszcze bardziej W ciepło oddechu, Nie wied
  16. Wydaje mi się , że się znamy panie A.;-) dlatego pozwolę sobie na mały komentarz, dla mnie troszkę brakuje logiki wersja: Liść w kroplach rosy Ślimak pozostawił ślad Wrześniowy ranek --wydaje się bardziej logiczną. Z przyjacielskim hej ------Jaal(Jacek.M)
  17. Oczywiście to haiku trzeba traktować jako pewną formę małej prowokacji, żartu. Osobno chciałbym podziękować wszystkim, którzy czytali i komentowali to, co pisałem co chciałem Wam zaprezentować. Najważniejsze są odczucia nie sztywne zasady, mój wewnętrzny buntownik odezwał się i wziął góre nad pokorną naturą romantyka, dlatego w takiej formie chciałbym się pożegnać z tą stroną. Życzył bym wszytkim, by nie stali za dzwiami, by weszli do pokoju haiku i zaczeli pisać to, co im w sercu gra. Niech chwile jakie mieliście przed oczami zostaną zamienione w 17 sylab, sylab symbolizujących ducha w
  18. Poranne słońce Zalało cały pokój A miłość duszę
  19. Jaal

    haiku

    Ale nie będę pytał --nawet jesli to przypadek--prawo ciążenie też Newton odkrył przez przypadek, akurat odpoczywał pod jabłonią .
  20. Jaal

    haiku

    Sznur -przenośnią??? Hmmm idąc takim tokiem rozumowania równie dobrze przenośnią może być klucz dzikich........ Reymont też pisał o sznurze dzikich gęsi a chyba poetą trudno nazwać noblistę. Czyli co, lepiej byłoby napisać klucz??? ( http://www.bociany.pl/bocian/ciekawostki.shtml) (http://www.zb.eco.pl/zb/146/zwierze.htm) Ale przecież za bardzo sprzeczać się nie będę-- zawsze jakis zamiennik się znajdzie pomyślę intensywnie nad nim.Co do trzeciego wersa rozumiem powód chwiania się.
  21. Jaal

    haiku

    Jednak nie liczę na wysoką ocenę - przecież chodzi tylko o to by być w zgodzie z zasadami a miejsce na poezję????
  22. Jaal

    haiku

    Spowijają--górnolotne???Hmm a dla mnie to odrobinka poezji w haiku a nie tylko sucha natura.Mogę zrozumieć dbałość o czystość formy. Ja ją tylko lekko naginam .
  23. Jaal

    haiku

    Zapchajdziura poszła "spać".
  24. Jaal

    haiku

    Mnie i tak się podoba w takiej formie jak jest. Krytyka konstruktywna zawsze mile widziana-haiku z małymi zmianami zostawiam
  25. Jaal

    haiku

    Większość swoich ofiar puszczyki łapią w lesie, ale polują też na polach i w pobliżu zabudowań. Ich dieta jest bardzo urozmaicona. Stanowią ją drobne ssaki - głównie gryzonie, a także ptaki i płazy. Zjadają również bezkręgowce - np. dżdżownice i większe owady.Ponieważ podróżowałem wraz z wytrawnym leśnikiem na którego opini można polegać kości czaszki jakie znalazłem pod dębem w wypluwce (są to niestrawione części pokarmu -sierść, pióra, kości, chitynowe pancerzyki owadów, które ptaki zwracają w formie zbitych, kulistych lub wałeczkowatych grudek) wskazywały w 99% , żę są to kości myszy polnyc
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności