Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wiersze gotowe' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


  1. Dawno Cię tu nie było, teraz jest zwyczajnie: mało kto dzisiaj pisze do rymu przesadnie. Płyną wersy, jak woda, słowo lśni za słowem, powiązane od serca, w naszą polską mowę. Lepiej można poskładać wzniosłe myśli w zdanie, dalej w kosmos odlecieć, nim poranek wstanie. Zapomniałam po trosze, co mi tak doskwiera, gdy 'na dwóm' się oddala w bezkres zapomnienia. Kiedy 'wziełym i poszłym, wpadłym' do szuflady, wtedy uszy zamykam - słuchać nie dam rady. Mogę przez sen wykrzyczeć - choć nie dasz mi wiary - że wolę język polski, niż ten... zagmatwany.
  2. Mikołaj ma wąsy i brodę, I w worku prezentów bez liku. Każdemu dziś da niespodziankę, Odpocznie przy ciepłym kominku. Łagodnie przeoczy łzy, psotki, A chętniej posłucha wierszyków. Już czapkę nałożył i botki, Kominem się umie przesmyknąć(?) I śpieszy się, by na czas zdążyć.
  3. Śnieg padał i padał od rana, na ławkę, podwórko, huśtawki. Choinka już jest śnieżnobiała, co będzie, gdy spadną z niej gwiazdki? Przyjemnie wyruszyć spacerem, gdy stopy mej but nie uwiera. A świat otulony jest śniegiem, co pięknie krajobraz wybiela. I pech dziś spłoszony umyka najdalej stąd, "gdzie pieprz rośnie," z ulicy, ze skwerku, z chodnika, zza szybki spogląda zazdrośnie. I nic się doprawdy nie stało: od tego kamery są w mieście. Ułudę... po drodze przewiało, a słońce błysnęło dziś wreszcie.
  4. Nim dorosła, w rozmowie z matką usłyszała; żyj życiem p o n a d t o. I nie pyta i c h, co omówili; bo ma odbiór na innej linii.
  5. Gdy powszednieje dokoła świat - ego pozwala trwać Kiedy zaś myśli łapią kurs mam wątek już Gdy płynę środkiem nurtu w dal to jest to miejsce i ten czas A kiedy cel widoczny tuż tak... trzymam kurs
  6. Auto jechało dwupasmówką - siedziałeś przy mnie obok, i nagle... myśli me pobiegły do lasu, leśną drogą. Zmierzały wprost do leśniczówki - do lasu, nad jeziorem - wywoływały w mojej głowie wręcz zamieszanie spore. Zastygłam jakby na ten przypływ - drugi brzeg grał w oddali - zanim przewoźnik, ten z klepsydry, spiął szlak między brzegami. Wracały z głębi wolniej nieco - przyniosły falę wspomnień - urywki rozmów, błyski fleszy, coś działo się... koło mnie(?) Oczy utkwione nieruchomo - w zieleń skupienia myśli - co siedzi w głowie: nie wiadomo... na zawołanie przyślij.
  7. Tak się zdarzyło, że zdał się na mnie k t o ś, kto akurat był w pełnej traumie. Spojrzałam w gwiazdy, które migoczą, i przywołałam k o g o ś... ochoczo. Były wspomnienia, i było miło, aż się któregoś dnia zakończyło. Czas więc na puentę, która brzmi... dumnie: w tych sprawach zawsze działam rozumnie.
  8. Mnie okpiono, ja wykpiłam; właśnie tak się odpłaciłam. Mnie wykpiono?
  9. Nim się ogarnie nową wersję, bo do tej pory jej nie znano. W rozkwicie kwiatów przed zwiędnięciem, z odlotem ptaków, ... wcześnie rano. W liściach więdnących lśniąc powabnie, i w myślach, które ciszą siadły. Kiedy za serce jednak złapie treść, co się zowie suchym faktem. W spojrzeniu łzawym; w ślad podąża chwilą niosącą pożegnanie. W słowie, co w gardle ością stoi, na zawsze nie/wy - powiedziane. W słońcu, i w gwiazdach, na planecie, między wersami pozostanie.
  10. Poranek... mgłą owiany, dzionek słońcem zalany. A wokoło mnie wrzesień. Potknęłam się dziś z rana, nadepnąwszy kasztana... Acha... nadeszła jesień!
  11. Zapomniana sukienka, która słońce pamięta; latem ulżyć potrafi... więc wyjęłam ją z szafy. Ach... Cała lekka, powiewna, na zefirku przewiewna; teraz przydać się może, skoro upał na dworze. Ach... Świeci słońce na niebie, więc ją wrzucam na siebie; tu odepnę, tam zwiążę - będę cieszyć się słońcem. Ach... W smugach wzory słoneczne, na jedwabnej sukience. Jedną, krótką chwileczkę; wezmę jeszcze chusteczkę. Acha.
  12. Omotało mnie lato na dobre, a ty znów się rozmieniasz na drobne. Weź się lepiej ogarnij dokładnie, i energii nie spalaj na marne. Krótka fatamorgana w upale, ale to już nie dziwi dziś wcale. Szczęścia łut nie rozkwita na dłoni; jak wykrzesać i czasu nie trwonić? Pośród trawy dmuchawce wplątane, zanim znikną podmuchem rozwiane. Lecą bańki... świecące, mydlane; oczy chwilą zachwycą, i pamięć?
  13. Nie dla mnie życie w domu opustoszonym z tych wszystkich bzdur i głupot kwiatów filiżanek gadżetów i zbytecznych drobiazgów cieszących oko Nie udzielaj mi rad i wskazówek jeśli o to w ogóle nie proszę Żyj swoim życiem Cofając wskazówki zegara do czasów dla mnie niewiadomych nie próbuj robić mi wody z mózgu Jestem tu i teraz a czas dla mnie biegnie wyłącznie do przodu Podążam...
  14. Spróbuj spojrzeć nocą w rozgwieżdżone niebo. Wiele gwiazd już zgasło, mrowie nadal świeci. Gasną światła, okna znikają w ciemnościach. Na ulicach lampy lśnią, wiatraki dalekie. Chłodnego powietrza strumień musnął palce. Łagodnym powiewem przeczesuje włosy. W ciszy nawet echo przysnęło pod drzewem. Dobranoc - westchnęło; na dzisiaj już dosyć.
  15. Stare sprawy zostały na swoim miejscu i w swoim czasie "na amen w pacierzu" Życie wypełniły nowe wartości Czas w miejscu nie stoi a on ciągle gra na strunach twojej niewiary (?) Nie wywołuj zmarszczki na czole insynuacjami ...
  16. Nie szukaj we mnie śladu Tej którą masz na myśli Co mówię to mówię I robię co robię Dajże mi spokój żyję własną chwilą (!) Nie chcę pamiętać niepamięć nie boli
  17. superksiężyc lekkość miękkość świt Myśli biegną wstecz z wiatrem ścieżkami zapomnienia Przez beztroskie lata kształtowanie się osobowości Drogami poszukiwań i wyborów wśród których zgubiły się słowa w porę niewypowiedziane Bezgrzeszne lata prawo młodości Ciche ćwierćwiecze rozbieżnych spraw na dwóch biegunach w rewersie życia bez upraszczania i spłaszczania - ego Poza tematem zamknięty rozdział O nic nie pytam gdy już przeminione Zrodził się nowy świt.
  18. Coś wypadło z korony, ulotniło się z głowy; że akurat tej zimy... Zostawiam nikłe słowo. Między wersem, a wersem - to sprawdzone dokładnie - odleciało gdzieś z wiatrem, ale rym nie wypadnie. Gdy skończyła się zima, powitała świat wiosna, tylko to przeminione odleciało - rym został. I zajęłam się rymem, uraczyłam... paradnie; włos niejeden na głowie, i "korona nie spadnie."
  19. Przepadł z kretesem święty spokój, wieczornych cieni gra po kątach. Prysnęły myśli z równych rządków, liryczny nastrój w wielu wątkach. To niesłychane, nie do wiary; tylko na wietrze dymu s m u g a. Zapach przenika - jący ściany, zesłany tu przez ... belzebuba (?)
  20. Maj przywitał ziemię bardzo ciepło; Ależ kwitną kasztanowce, tulipany... Jednorodnie sad kwiatami obsypany.
  21. Złoci się łanem bujnej pszenicy, I śpiew skowronka słychać od rana. Energia słońca porusza myśli, Morze uczucia wyższe wyzwala. Ile się jeszcze dzisiaj wydarzy... Aż dzień zaniknie, jak morska piana.
  22. Nie, nie jęczę, że odeszło w zapomnienie; w dal za dźwiękiem, który gościł, jak wspomnienie. Hen, w przestrzeni ledwo nikły kontakt gramy; jednak ciągle się mijamy z poziomami. Choć gra echo, do tych wersji się nie zniżę; moje myśli przelatują piętro wyżej.
  23. Gdy ktoś chciał odgadnąć, jaki ma image (czyt. imidż), on swój los tłumaczył; "ze mną trzeba być."
  24. Lato odeszło na południe. U nas dzień krótki dość; "i luty tuli", lecz bywa ostro kuty. Y... przestępny rok zna różnie.
  25. ułuda jest polem działania ... które realia przesłania istnieje gdy toczy się gra ... dopóki potrzeba trwa z ułudą łatwiej się zmierzyć kiedy w swą rolę uwierzysz dopełnia się plan działania wtem pryska bańka mydlana
×
×
  • Dodaj nową pozycję...