Szarość…
i ciemność
Chłód, brzydkiej natury
i we mnie
zamilkło wszystko
Czarna pustka
wróciła
Choć tak naprawdę nigdy nie odeszła
żyję
(a może nie żyję?)
we mnie
w środku
głęboko
Szarość…
i ciemność
Chłód brzydkiej natury
chłód we mnie już także zagościł
Jest wszędzie
we wszystkim
nie ma ucieczki