Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'propaganda' .
-
Każda ludzka skóra gnije, Każda po swojemu śmierdzi! Płacz – jeśli nią właśnie żyjesz – Brama to do wiecznej śmierci! To zabiera powietrze!! To paruje na wietrze!! To wartości przysłania!!! Wszelkie grzechy odsłania!! Nasze skóry i kości To li sterty są odchodów! – I w tym nie ma piękności!! – Hemoroidów dom – i wrzodów!! To niszczyciel miłości!!! To niszczyciel skromności!!! To odwrotność mądrości!!! TO NISZCZYCIEL MIŁOŚCI!!! Ulegają rody całe! Wszyscy mówią – droga zdrowa! Wszystko jest im DOSKONAŁE!! Propaganda perfumowa! To zabiera powietrze!! To paruje na wietrze!! To wartości przysłania!!! Wszelkie grzechy odsłania!! Nasze skóry i kości To li sterty są odchodów! – I w tym nie ma piękności!! – Hemoroidów dom – i wrzodów!! To niszczyciel miłości!!! To niszczyciel skromności!!! To odwrotność mądrości!!! TO NISZCZYCIEL MIŁOŚCI!!! Perfumy oszukują! Smród w słodycz transformują! Chowają rzeczywistość!! – Choć jest to oczywistość!!! Promują to gazety! – Latają jak komety! Wsztką mądrość odrzucamy, GDYŻ CIAŁA PRZECIEŻ MAMY!!! Każda skóra przecież gnije! Każda z kości jest odpadem!! Perfumami ludzkość żyje, MARNYM STAJĄC SIĘ OWADEM!!!!! To zabiera powietrze!! To paruje na wietrze!! To wartości przysłania!!! Wszelkie grzechy odsłania!! Nasze skóry i kości To li sterty są odchodów! – I w tym nie ma piękności!! – Hemoroidów dom – i wrzodów!! To niszczyciel miłości!!! To niszczyciel skromności!!! To odwrotność mądrości!!! TO NISZCZYCIEL MIŁOŚCI!!! To niszczyciel miłości!! To niszczyciel wartości!! To są wrota nicości!!!! To niszczyciel miłości!! To niszczyciel miłości!!! To niszczyciel mądrości!! – PRZECIWIEŃSTWO SKROMNOŚCI!!!!! To niszczyciel miłości!
-
- miłość
- propaganda
- (i 14 więcej)
-
- 16 odpowiedzi
-
5
-
tak biedny i szczery wyjechał powraca w poliszynelu
-
titrant ruskiej trucizny odczynia umysł naród w staroczasy strąca twarda mowa nie wyradza pokolenia homo sovieticus i na kolanach białej rusi ścierwo po martwych piersiach własnych synów wjedziesz czołgiem na przedmieście obrońca soczewka świata tu macki wokół planety chińskiego wirusa ciąg czasu znamię
-
Lobotomia Prąd włącza wajchą, elektrody już na skroniach Wiadro pomyj z radia chlapie na twarz Szpikulec do lodu w jego nie zgrabnych dłoniach I ser szwajcarski zamiast mózgu już masz Dwie tuby buczą na zmianę Jedna z prawa druga z lewa grzmi Gebels przypinka medale Taranem pchamy te otwarte drzwi Rozpruwacze ludzkich mózgów defekują mi do głowy Ciskam pilotem by zamknęli już ryj Słyszałem dobrze co gadali u Sowy Za ślepy naród kto toasty tam pił? Różne retoryki różne narracje Potem do wódy razem siada ta dzicz Gebels z medalem na stojąco owacje Nad brudnym stołem o wolności mi krzycz Mózgi wirują w bębnach pralek nikt nie dodał wybielaczy. Ciemna materia prędzej puści na szwach Nos pinokia taki długi, wisi na nim rząd gaci Przecież kłamstwo to szlachetny jest fach Lepiej strzyc owce z wełny, niż je wysłać na rzeź Pastuszkowie piękną wrony w popiele Bożkom mamony potem oddadzą cześć Tuż nad przepaścią stoi ten złoty cielec Zawartość czaszek w słojach z formaliną Bezpiecznie pływa to akwarium dla mas Natłuścić tyłek dobra wazeliną Mniej boli jak już wyprowadza cię w las