Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'plagi' .
-
Gdzieś w głębinie umysłu ślepca. W ciemnościach nieruchomego oka. Gdzie dźwięk rozmów jest podobny do szczebiotu zarażonych lodowym wichrem wróbli. Siedź sobie w niewiedzy ślepcze. Nie dawaj w ten świat kroka. Świat jest już pustynią. Pozbawioną ludzi, techniki i kabli. Całoroczna polarna tundra. Bez nawet chwili temperatury dodatniej. Wszystko zdziczało i tylko w sidła śmierci zaprasza. A w sercach ocalałych jest jeszcze chłodniej. Z zimna umarła moja dusza. We flakonie zaschnięty róż bukiet. W którym niegdyś chowały się trzmiele. Nic teraz nie znaczą. Stary pakiet. Umiera rasa ludzi. Kurczy się wegetacji pole. Nie uchronią od śmierci mikstury, czary, najgrubsze tkaniny. A życiodajny ogień będzie niczym waluta. Umiera świat bez modlitwy i winy. A oto boża kara i ludzka pokuta. Ślepcze, Twój wyraz twarzy tak surowy. Umrzemy razem. Ja do końca Twój sługa. Ostatnia wieczerza. Zapach śledziowy. Śmierć z głodu i zimna jest jak noc polarna długa. Wiersz pisany w roku 2013 przy utworze "Freezing Moon" zespołu Mayhem
- 10 odpowiedzi
-
9
-
Nietoperze z 5 Lynch Street
Tomasz Kucina opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
graphics CC0 miasteczko Ingham udaje fikcyjne Gotham City wpatrzeni w niebo Aborygeni Warakamai za siódmą plantacją trzciny cukrowej wypatrują Batmana – to praca na akord – za miastem codziennie kolejny Korkoro podlega rytualnej skaryfikacji wytrawione plecy w numerologii nietoperza czerwone znamię hordy Ikelbara – wypalone żelazem na peryferiach szkaradne ssaki skręcają w boczne alejki gdzie Batman walczący ze zbirami rzucał ochłapy dzikim psom gerolo w blasku księżyca jak ćwiek cyberpunk'u ulice w fekaliach upaćkane żarłocznym zgryzem nietoperzy od skrzydeł uporczywy hałas i walki skrzydlatych crossoverów cykliczny cataclysm w czaszce upiornych ultradźwięków uderza w Queensland – jak gang czarnej ręki – *w 2020 roku - australijskie miasto Ingham opanowała liczna populacja nietoperzy