We mgle zniknęły
drzewa
i kwiaty
przysnęły w piasku
gościnne plaże
Na pocieszenie
jeszcze
ogrzeje
słońce jesienne
odbicia twarzy
Faluje woda
gdy wiatr
powieje
unosząc myśli
z zatoki marzeń
Tafla jeziora
mieni się blednie
w ciszy
jak zawsze
dobrze i zwiewnie
by wracać latem