Niektórzy mówią że jest wszędzie
w sadzie ogrodzie na łące w lesie
w naszym domu oraz w kościele
jest gdy wesoło oraz gdy smutno
że wszystko słyszy i widzi a my
jego nic a nic
Ani ja ani ty i on go nie widzieliśmy
dlatego są wątpliwości - a mimo to
mówi się jest zawsze obecny - czy
to nie za mało żeby tak sądzić
sami tego nie doświadczyliśmy
osobiści ani namacalnie
Więc nie gniewajmy się gdy ktoś
pyta o prawdę której nie widzi
tłumaczy mu się że kiedyś ktoś
z nim rozmawiał jednak nie ma
dowodów i nie było świadków
którzy by to potwierdzili
Dlatego człowiek ciągle błądzi
czasem się uśmiecha czasem
się złości - a on jeżeli jest to
patrzy na to częstując ciszą
która nie sprawiedliwa - więc
jak ją zrozumieć