Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Mariusz_Sukmanowski

Użytkownicy
  • Postów

    1 425
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mariusz_Sukmanowski

  1. JEST WIERSZ:)))))))))))))))))))))
  2. Ku.wa.Znowu wojna? "Był czas przywyknąć przecież" jak mawiała stara Pawlakowa ,a ja ciągle zdziwiony. pozdr
  3. Wszystko zrozumiałem.Marta to Halina z Kanady. I tak na gorąco jeszcze jeden wniosek z wiersza: gdyby tak chciała pani się zamienić ,to ja ... pozdr
  4. "nie potrzeba mi już nic więcej " ;) Tak ,podłączam się ,bo mam tak samo. pozdr
  5. Po dwa wersy każdej strofy na tak.Trzecia cała.W pierwszej jakby brakło pomysłu na uzasadnienie.Miłość bywa jednak mniej "meteorologiczna" ,więc z ciałem i człowiekiem bym ją wiązał. pozdr
  6. Witaj MKF.W większości tych twoich miniatur znajduję jakiś dobry wers albo chociaż myśl, z którą warto się "pokłócić". "Bycie" dla wszystkich podobno otwiera wszystko ,choć to z pewnością męczące.Może budzik wszystko zamyka:) pozdr
  7. Pomijając już początek tej całej "tragedyji" to faktycznie "minus zero". Z czym się rymuje "zdrowie" ,aaaaaaaaaaa z "pozainternetowe" no to sobie zrymuje. Odbieram to coś jak "zapychajdziurę" ,bo moja kolej. pozdr
  8. Jak widać można napisać wiersz ,który nie trąci fanatyzmem. Przeczytałem i nigdy się nie pomodlę:) A teraz proza: zrobiłbym coś z szóstym wersem ,bo ciężki .To "zmęczenie" ,a potem jeszcze "jej": może- krople słabej duszy zwilżyły pustynię.Jest trochę rytmiczniej. pozdr
  9. To "chwila z pamiętnika" więc zasadniczo do czego można się przyczepić ,przecież nie do wspomnień.A tak poważnie ,to nie dotarł do mnie sposób ich podania.Podoba mi się jednak pointa. Tyle pozdr
  10. Nawet nie wiesz jak dużo powiedziałaś. Przepraszam ,bo to przemyślana wypowiedź. pozdr serdecznie
  11. Faktycznie takiego GÓWNA wieki nie czytałem. Miałem napisać coś o dobrym smaku ,ale ... jak autor tak widzi poezję, to raczej bezcelowe.Dno dno dno!!!!!!!!!!!!
  12. Człowieku ,aż kipisz z miłości - co ci się chwali i kapiesz z głupoty. Przeczytałem wiersz i zobaczyłem go trochę inaczej.Coś zaproponowałem i kulturalnie porozmawiałem z autorem.Wyraziłem swoją opinię ,do której mam prawo.Nikogo nigdy nie atakuje ,bo to nie portal bojowy.Nie znam ciebie ani autorki wiersza ,a nawet gdybym znał nie ma to dla mnie znaczenia ,bo potrafię być obiektywny ( znasz takie słowo???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????) Ty tego nie potrafisz ,bo miłość jest ślepa.Tyle. To nie wiersz dla mnie.Łał ,trzeba było od tego zacząć. Droga pani autorko powiem krótko: przeczytałem i po prostu ,zwyczajnie i bez "zaimkowo" : PERŁA
  13. Oczywiście ,ale tylko JEDNO.Ja użyłem słowa ,a nie "posiłku".
  14. Trochę się tego nazbierało: "zauroczenie" i jeszcze "hipnoza" tak blisko siebie ,nie zapominając oczywiście o upojeniu. Myślisz ,że taka "faza"jest możliwa?:))))) pozdr
  15. Przeszkadza mi to :"mnie" ,"mnie" ,ale skoro "ciebie" ,ciebie nie . To tylko propozycja. A rytm wcale się nie załamuje:) pozdr
  16. Sugestie: Z drugiego wersu wyrzuciłbym spójnik. Trzeci dwu-wers choć ciekawy "pokaleczony" tym "wczorajsze" .Szukałbym innego słowa. Wiersz skończyłbym na "przetrwać". Wszak w tytule jest "nie ufam" ,a nie "jest beznadziejnie". pozdr
  17. A niech mnie masakra pochłonie. pozdr
  18. Mam takie "przeczucie" ,że lekkie odchudzenie strof nic złego nie zrobiłoby wierszowi ,a może pomogłoby: poproś mnie wierszem o wspólne przedświty o to bym o wschodzie podała ci rękę dałeś pąki wersów liryczne zachwyty i nadzieję rosnącą w kwietniową jutrzenkę wiosna upoiła ty i twoje wiersze itd pozdr
  19. Jak na "późne maliny" nie znalazłem zepsutej ,choć poetyka nie moja. pozdr
  20. "wieczorną porą zaskoczenia"? , a ja myślałem ,że poranek zaskakuje (?) pozdr
  21. Zlepek . Do trzeciego wersu miałem poczucie ,że coś się rodzi ,np wiersz ,ale potem stałem się "ofiarą czasu". To "złapania się" okropne. pozdr
  22. Alino a po co to "jak"? Zbytek zbyteczności:) pozdr
  23. Chodźmy tam i dzisiaj:) pozdr
  24. Złapałem klimat samotności chwili i tej kruchutkiej "jednosteczki" ,zagubionej w prawdzie , "dokąś" stąpającej ,choć to raczej ślizganie. Tym razem ani odrobiny szczęścia - ciastko za szybą cukierni- ( a taki spacer powinien przecież cieszyć) i te porażające "rozmiary" nad i pod głową. Także odbywałem takie spacery. pozdr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...